Ruszają konkursy na multipleksy DAB. Cyfrowe Radio jest jednak skazane na porażkę

20/05/2019, 10:27 · · · 10

Cyfrowe radio DAB w Polsce nie cieszy się popularnością. Nie dziwi to zresztą, bo nikt o to szczególnie nie zabiega. Teraz KRRiT chce zachęcić nadawców do emisji w DAB+. DAB prawdopodobnie nigdy się nie przyjmie, a finalnie streaming i powiązane z nim stacje radiowe przejmą schedę po dzisiejszych „zabetonowanych” radiach.

Mamy rok 2019, a radio pozostaje analogowe tak jak w 1920 roku, kiedy to zaczęła nadawać pierwsza stacja w Pittsburghu. Oczywiście to pewne uproszczenie. Jednak zmiany są stosunkowo niewielkie. Analogowe radio potrafi trzeszczeć, ma bardzo ograniczoną liczbę stacji w swoim paśmie. Jest jednak powszechne i jeszcze niedawno odbiorniki radiowe były w każdym domu i są praktycznie w każdym samochodzie.

Analogowe radio, tak jak telewizja analogowa miało być zastąpione swoją cyfrową wersją DAB. DAB analogicznie jak DVB-T ma swoje multipleksy, na których może znaleźć się kilkanaście stacji radiowych, pozwala na dodawanie dodatkowych elementów multimedialnych (okładki albumów, zdjęcia, cały pakiet informacji), dźwięk jest czysty, lepszej jakości. Jednak tylko w kilku krajach na świecie rzeczywiście zdecydowano wyłączyć nadawanie analogowe i przejść na cyfrowe. Dlaczego tak się dzieje?

Po pierwsze odbiorniki cyfrowe są bardziej skomplikowane od zwykłych radioodbiorników. Co zdecydowanie generuje koszty. Cyfryzacja radia, bez wsparcia finansowego dla osób starszych, mniej zamożnych praktycznie nie miałaby sensu. Wymaga to sporo edukacji, często też zmiany przyzwyczajeń. Likwidacja analogowego radia to zagrożenie wykluczeniem społecznym sporego odsetka osób.

O tym jak bardzo standard DAB nie jest popularny świadczy wyposażenie samochodów. Coraz częściej pojawiają się radia wyposażone w odbiornik DAB, są jednak elementem dodatkowo płatnym, dostępnym w wyższych opcjach. Przynajmniej w Polsce, gdzie DAB jest daleki od stania się głównym sposobem odbioru radia.

W przypadku DVB-T nadawcom telewizyjnym zależało na pojawieniu się nowych multipleksów. Dla wielu była to szansa dotarcia do znacznie szerszego grona odbiorców. Z kilku kanałów telewizyjnych, dostaliśmy kilkanaście oraz zauważalnie lepszą jakość. Jednocześnie jednak wyraźnie widać, że jest tu pewien przesyt i nikt się już szczególnie nie kwapi z dalszym poszerzaniem DVB-T. Widzowie pewnie by się nie obrazili nawet gdyby część kanałów z cyfrowej telewizji naziemnej zniknęła na rzecz wersji HD najpopularniejszych stacji.

Tradycyjne radio to już teraz całkiem spory wybór stacji. Przynajmniej patrząc od strony nadawcy, bo odbiorca często może nawet nie zauważyć różnicy w ofercie głównych stacji radiowych. Gdyby nagle wszyscy użytkownicy radia zyskali dostęp do 50 stacji radiowych, rynek byłby bardzo rozproszony. A na tym nie zależy, żadnemu z czołowych komercyjnych nadawców. Nikt więc nie stara się promować DAB. W skali kraju mamy, więc jedynie Polskie Radio w wersji cyfrowej, wraz z dodatkowymi kanałami.

Teraz Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji ogłosiła start konkursu na cyfrowe mulitpleksy lokalne w 34 miastach. Mają na nich pojawić się nadawcy lokalni i regionalni. KRRiT wierzy, że zachęci tym zarówno obecnych graczy na rynku, jak i pojawią się nowi.

Trudno wierzyć w powodzenie tego projektu. Prawda jest taka, że DAB na dobre nigdy nie zagości w naszych domach. Radio analogowe zastąpi radio internetowe. Tak będzie też w samochodach. Wszystkie głośniki streamingowe oferują dostęp do radia online (poza HomePodem, który nie daje nam łatwego dostępu do tradycyjnych rozgłośni), podobnie z innymi sprzętami audio w domu. Dodatkowo także widzimy rozwój oferty serwisów streamingowych o podcasty, jest też coraz więcej usług związanych z audiobookami. Linearne radio, podobnie jak klasyczna telewizjia jest zastępowane przez rozwiązania bardziej personalizowane.

Oczywiście jeszcze długo w eterze będzie RMF FM, Radio ZET, Eska i inne. Analogowe radio przetrwa w Polsce zapewne kolejną dekadę. A ich cyfrowe wersje pozostaną jeszcze dłużej. W końcu radio nie zabiło prasy, telewizja nie zabiła radia, a streaming też nie sprawi, że linearne rozwiązania w pełni znikną.

Perspektyw dla DAB nie ma jednak żadnych. Gdyby zabrano się za to 15 lat temu, moglibyśmy już mówić o wyłączeniu analogu. Obecnie każda próba popularyzowania DAB to jedynie wyrzucanie w błoto pieniędzy z budżetu państwa.

źródłoWirtualnemedia

10

Paweł Okopień

Pasjonat nowinek ułatwiających codzienne życie, obserwator szybko zmieniającego się rynku tech, nurek, maniak wysokiej rozdzielczości i telewizorów.

paweloko