Rynek telewizorów się zmienia, wkrótce powinny pojawić się nowe technologie

27/05/2019, 11:32 · · · 14

Rok 2019 w świecie telewizorów, to bardzo dziwny rok. Wszystko wskazuje na to, że jesteśmy w przededniu technologicznych zmian. Jedno jest pewne, dobre telewizory nigdy nie były tak tanie, a jednocześnie na rynku praktycznie nie występują modele klasy średniej, choć tanie telewizory stały się zarazem bardzo atrakcyjne. W tle jednak możemy mówić o początku końca ekranów LCD i nadejściu nowych rywali.

Na łamach ZDNet ukazała się ostatnio bardzo ciekawa analiza dotycząca wyzwań przed jakimi stoi dwóch koreańskich graczy – LG i Samsung. Cho Mu-Hyun zauważa w swoim teście, że LG postawił wszystko na technologię OLED, inwestując w nią krocie, promując ją i rozwijając. Tymczasem Samsung może przyjść „na gotowę” z dopracowanym rozwiązaniem QD-OLED, czyli panelem OLED z dodatkową warstwą kropek kwantowych. Jednocześnie Samsung rozwija też technologię microLED.

Sytuacja na rynku telewizorów z perspektywy producentów nie jest wesoła. Rynek nie notuje żadnych dynamicznych wzrostów, raczej się kurczy lub pozostaje na zbliżonym poziome. Cykl życia produktu jest długi, a jednocześnie presja na innowacje dość spora. Przy jednoczesnej chęci obniżania cen. Jedyne lukratywne zyski są na rynku telewizorów premium. I tu Samsung ciekawie rozegrał swojego koreańskiego rywala. Zamiast iść w kosztowną i wciąż rozwojową technologię OLED, dopracował znaną od lat technologię LCD i położył spory nacisk na obudowanie tego dodatkowymi funkcjami, designem oraz marketingiem. W efekcie Samsung sprzedał na świecie w 2018 roku 2,68 miliona ekranów QLED, a telewizorów OLED sprzedano 2,5 miliona (według danych IHS Markit).

O tym jak mało atrakcyjny jest tradycyjny biznes LCD niech świadczy fakt, że LG Display zdecydowało się zamknąć przynajmniej część swojej fabryki pod Wrocławiem. Zamiast tego będą powstawać tam akumulatory do elektrycznych samochodów. Już dziś japońscy producenci albo całkowicie lekceważą rynek tanich telewizorów, albo decydują się na zlecanie produkcji, czy też udzielanie licencji.

Niestety sytuacja ta odbija się na produktach jakie pojawiają się na sklepowych półkach. Doświadczenia wielu recenzentów z Q60R Samsunga i RU8002 pokazują, że teleiwzory te nie są w stanie zastąpić kultowego NU8002, na próżno też szukać wartościowego średniaka z 120 Hz matrycą wśród innych producentów telewizorów. Na rynku tanich telewizorów atrakcyjne pozostają produkty Samsunga i Philipsa. Tu obie firmy stawiają na design, rozsądne ceny w stosunku do jakości. Trzeba jednak pamiętać, że to telewizory 60 hz, które swoją jakością obrazu dają przedsmak tego czego możemy spodziewać się we flagowcach. Plus jest taki, że możemy kupić 55-calowy fajny telewizor za 2-2,5 tysiąca złotych co jeszcze 3-4 lata temu było absolutnie nie możliwe. Natomiast za 4-5 tysięcy złotych jesteśmy już w stanie kupić telewizor podchodzący pod kategorię premium. W ostatnich dniach były promocje na LG OLED B8 za 3999 zł, za 5500 zł startuje Samsung Q70R z bezpośrednim tylnym podświetlaniem, a za 4300 kupimy udany model Sony KD-55XF9005, który wciąż pozostaje w dystrybucji.

Trudno jest stwierdzić jaka będzie przyszłość. Na pewno pojawią się nowe technologie, ale też bardzo możliwe, że w przypadku średniej i niższej półki cenowej otrzymywać będziemy produkty gorsze niż w przeszłości. Ten segment staje się praktycznie nie opłacalny. Pewne pozostaje też to, że rywalizacja odbywa się głównie po stronie dwóch koreańskich firm.

14

Paweł Okopień

Pasjonat nowinek ułatwiających codzienne życie, obserwator szybko zmieniającego się rynku tech, nurek, maniak wysokiej rozdzielczości i telewizorów.

paweloko