iMagazine

XFX Radeon RX 590 Fatboy

12/06/2019, 12:44 · · · 2

Do testów dzisiaj dojechała starszo-nowa konstrukcja, oparta o architekturę Polaris 20 XT na procesie 12 nm FinFET. W praktyce jest to Radeon RX 580, który debiutował w 2017 roku, ale z wyższym taktowaniem.

Wybrałem do testów RX 590, czyli ciut szybszą odsłonę RX 580, ponieważ jest to karta, która powinna bez żadnych problemów współpracować z Macami w obudowie jako eGPU oraz w hackintoshach – drivery dla niej zawarte są w systemie i nie trzeba kombinować, aby ją uruchomić. Zanim jednak przejdę do tematyki Macowej, chciałem porozmawiać chwilę o Windowsie…

Mój desktop wyposażony jest w już leciwego Radeona 280X, który nadal działa niespodziewanie dobrze, ale od jakiegoś czasu szukałem czegoś, czym mógłby go zastąpić. Jako że mam na nim postawionego macOS-a oraz Windows 10, to siłą rzeczy GPU musi współpracować z oboma systemami, a to oznacza, że mogę wybierać tylko wśród oferty AMD. Szczerze mówiąc, nawet gdybym mógł włożyć kartę NVIDIA, to i tak zdecydowałbym się na tego pierwszego, ze względu na wyniki w OpenCL-u, co ma bezpośrednie odzwierciedlenie w aplikacjach typu Final Cuta Pro X. Wracając jednak do Windowsa…

[…] nawet gdybym mógł włożyć kartę NVIDIA, to i tak zdecydowałbym się na tego pierwszego, ze względu na wyniki w OpenCL-u […]

Windows służy mi tylko i wyłącznie do grania, do czego mam przeznaczony 240 Hz monitor o zabójczej przekątnej 24,5″ i rozdzielczości 1920×1080 px. Problem z takim monitorem jest taki, że GPU musi mu dostarczy przynajmniej 240 klatek na sekundę podczas grania, aby obraz wyglądał sensownie. Owszem, jest FreeSync, ale w moim przypadku chodzi o Counter-Strike: Global Offensive – grę, gdzie każde najmniejsze opóźnienie może oznaczać moją przedwczesną śmierć. Dla porównania, typowy monitor potrzebuje 4x mniej fpsów (czyli 60), aby nie było widać przycięć podczas grania. CS:GO na szczęście nie jest szczególnie wymagający…

Mój Radeon 280X potrafi wygenerować od 260-360 klatek na sekundę podczas meczu CS:GO. Nie mam spadków poniżej 260 fps, więc gra zawsze jest płynna. Nie można tego powiedzieć oczywiście o nowszych produkcjach – w PlayerUnknown’s Battlegrounds z trudem wyciąga 100 fps. W CS:GO nie spodziewałem się szczególnie dużych wzrostów, tym bardziej, że gra w dużej mierze też opiera się o możliwości procesora (Intel Core i7-4770K 3,5 GHz z czterema rdzeniami), ale wstępne testy mnie całkowicie zaskoczyły.

RX 590 na mapie Mirage potrafił wygenerować od 360 do 660 fpsów (nie spadło poniżej 360 w żadnej sytuacji), a średnia oscylowała w rejonie 460-500 fps. To zdecydowanie więcej niż wystarczająco, a karta przy tym pozostawała cicha i nie rozkręcała swoich wentylatorów (nota bene pod maksymalnym obciążeniem jest o blisko 10 dB cichsza od mojego 280X).

W ciągu najbliższych tygodni sprawdzę jeszcze jak karta zachowuje się w przypadku paru innych gier pod Windowsem oraz jej bardziej praktyczne wyniki pod macOS Mojave.

Jeśli macie jakieś pytania lub prośby, to dajcie mi znać tutaj lub na Twitterze.

2

Wojtek Pietrusiewicz

Wydawca, fotograf, podróżnik, podcaster – niekoniecznie w tej kolejności. Lubię espresso, mechaniczne zegarki i zwinne samochody. Niedawno rozpocząłem prowadzenie kursów Lightrooma i fotografii na Pikselowe.pl – zapraszam.


2
Dodaj komentarz

avatar
1 Comment threads
1 Thread replies
2 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
2 Comment authors
Wojtek PietrusiewiczWiktor Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Wiktor
Gość
Wiktor

Nie było problemów pod macOS? Słyszałem że AMD od XFX mają zmodyfikowany BIOS co może sprawiać problemy właśnie pod tym systemem.