Keyboard Maestro wyszedł w wersji 9 ze sporą dozą nowości

13/08/2019, 12:18 · · · 16

Keyboard Maestro jest prawdopodobnie jedną z najczęściej wykorzystywanych przeze mnie aplikacją do automatyzacji MacOS, więc bez wahania zapłaciłem za upgrade do najnowszej wersji 9.

Za pomocą Keyboard Maestro można zautomatyzować praktycznie każdy obszar MacOS, ponieważ posiada możliwość nie tylko wykonywania skryptów, ale również automatyzowania kursora i to, co klika. Szczególnie przydaje się przy operacjach, które są powtarzalne. Dla przykładu, wykorzystuję go do kompresji zdjęć, które wrzucam tutaj, na iMaga – jednym skrótem klawiszowym program robi mi kopię pliku (aby zachować oryginał), konwertuje go (jeśli chcę) do JPG i kompresuje go za pomocą innej aplikacji. To jeden z najprostszych przykładów, ale używam go do wielu innych zadań. Ma też wbudowany Clipboard Manager, do zarządzania schowkiem, ale tutaj akurat preferuję PasteBota, bo jest prostszy.

Więcej przykładów tego jak Maciek Skrzypczak i ja wykorzystujemy Keyboard Maestro znajdziecie tutaj.

Co nowego

  • tryb ciemny (dark mode)
  • możliwość otwierania wielu okien edytora, np. żeby mieć podgląd na jedno macro podczas tworzenia drugiego
  • opcja wyciągania tekstu ze zdjęć i przetwarzania go na wybrany przez nas sposób, np. na podstawie jego treści
  • wsparcie dla JSON
  • rozszerzone wsparcie dla RegEx
  • wsparcie dla Stream Deck
  • aplikacja jest teraz Notarized („notarialnie” potwierdzona przez Apple)
  • więcej nowości (a jest ich długa lista) znajdziecie tutaj

Ceny

Keyboard Maestro kosztuje 36 USD netto lub 180,45 PLN brutto. Osoby, które kupiły wersję 8 po 1 lutego 2019 otrzymają darmowy upgrade do 9-tki. Posiadacze wersji 8 mogą uaktualnić licencję do wersji 9 za 18 USD netto (ok. 90 PLN brutto) – ta oferta jest ważna tylko przez najbliższych kilka tygodni – a posiadacze starszych wersji za 25 USD netto (ok. 125 PLN brutto). Dla osób, które chcą wypróbować tę aplikację, dostępny jest trial.

Keyboard Maestro

16

Wojtek Pietrusiewicz

Wydawca, fotograf, podróżnik, podcaster – niekoniecznie w tej kolejności. Lubię espresso, mechaniczne zegarki, mechaniczne klawiatury i zwinne samochody.