iPhone 11 to strzał w dziesiątkę – ten smartfon będzie prawdziwym hitem

11/09/2019, 14:00 · · · 16

Czy nazwa ma znaczenie? Na pewno komicznie brzmi iPhone 11 Pro Max z wyświetlaczem Super Retina XDR. Jednak to nazwanie następcy modelu XR iPhone’m 11 jest strzałem w dziesiątkę. To bardzo klarowny przekaz, którego nazewnictwie Apple brakowało. Nowy główny iPhone jest też najtańszy od lat.

Po premierze zeszłorocznych iPhone’ów napisałem „Wcale nie musisz kupować iPhone’a XS Max”. Teraz wreszcie to samo komunikuje także Apple i to powinno też się przełożyć na wyniki firmy. W zeszłym roku iPhone XR był tym gorszym. Zresztą tak samo było wcześniej w przypadku SE, czy 5C. To zawsze były dodatkowe urządzenia, które w żaden sposób nie miały być tymi najgorętszymi, a jedynie uzupełnieniem oferty.

iPhone 11 tańszy od iPhone XR i poprzednich modeli

Teraz to iPhone 11 został zaprezentowany jako pierwszy i jest głównym telefonem w ofercie Apple. W dodatku już na starcie jest tańszy od iPhone’a XR – w USA o 50 USD, w Polsce o 129 PLN. Jest też tylko nieco droższy od 32 GB podstawowego iPhone’a 7 w dniu premiery i tańszy od 64GB iPhone’a 6S w dniu premiery. A przecież ekran jest większy nawet od serii Plus. To bardzo istotny przekaz – nowy iPhone 11 kosztuje 699 USD, 3599 PLN. To nie jest telefon za tysiąc dolarów, czy 5 tysięcy złotych. A wciąż mowa o najlepszym procesorze na rynku, wytrzymałej i szklanej konstrukcji, nowoczesnym, podwójnym aparacie itd.

Seria Pro, może nie jest rzeczywiście ograniczona tylko do profesjonalistów. Jednak to sprzęt dla tych, którzy wymagają więcej od strony wyświetlacza czy aparatów. iPhone 11 Pro i 11 Pro Max ma po prostu w jakiś sposób na siebie zarobić. Oczywiście takich, którzy kupią go dla lansu, czy też tylko dlatego, że mogą też nie będzie brakować. Myślę, że nazwa Pro obecnie to dopiero początek przed kolejnym modelem, w którym pojawi się jednak wsparcie dla Appe Pencil. Mimo tego, że Steve Jobs wyśmiewał wcześniej stylusa.

Na 90% nie potrzebujesz iPhone’a 11 Pro

Jednak bardzo prawdopodobnie, że wcale nie potrzebujesz iPhone’a 11 Pro. Nowy iPhone 11 będzie dla większości użytkowników w zupełności wystarczający. Co więcej, wielu można polecić także jeszcze tańszego XR, wciąż obecnego w ofercie. Nie rekomenduje natomiast iPhone’a 8 ze względu na przycisk Home. Nie zmienia to jednak faktu, że obecnie oferta Apple jest szeroka, zwłaszcza jak dodamy modele pozostające w dystrybucji u resellerów. Apple wciąż handluje modelem 6S, który w elektromarketach kupimy od 1399 PLN.

Zanim zaczniemy porównywać iPhone’y z konkurencją pamiętajmy o kompletnej integracji sprzętu z oprogramowaniem. O prywatności, o mimo wszystko większym bezpieczeństwie, cyklu życia produktu i dostępie do aktualizacji, integracji z ekosystemem.

Polska wciąż trzecim światem

Jednocześnie też Apple wciąż jest ignorantem i traktuje nas jak 3 świat. Po pierwsze w tegorocznej wycenie nowości firma mocno zabezpieczyła się przed ewentualnymi wahaniami kursów walut. Po drugie wciąż nie mamy w Polsce kompletnej obsługi gwarancyjnej, dostępu do Genius Baru i wszystkich innych darmowych usług około sprzedażowych, które oferowane są w innych krajach. Wciąż część funkcji w iOS nie jest dostępna w Polsce na czele z polskojęzyczną Siri. Jest więc drożej i gorzej.

iPhone 11 będzie prawdziwym hitem. Zresztą XR też nim był. Tym razem jednak Apple walczy o wzrosty i odbudowanie swoich rynkowych udziałów.



16

Paweł Okopień

Pasjonat nowinek ułatwiających codzienne życie, obserwator szybko zmieniającego się rynku tech, nurek, maniak wysokiej rozdzielczości i telewizorów.

paweloko