iPhone 11 Pro Max – pierwsze wrażenia

21/09/2019, 10:14 · · · 30

Tradycyjnie już, po pierwszym dniu użytkowania chciałem podzielić się z Wami swoimi pierwszymi wrażeniami dotyczącymi iPhone 11 Pro Max. Więcej napiszę po dłuższych testach, w październikowym iMagazine. Tymczasem, może trochę chaotycznie i w punktach, ale podrzucam garść spostrzeżeń.

  • Kolor Midnight Green, jest genialny, z tego co widziałem to na ten moment najbardziej mi się podoba z całej oferty.
  • Ramka stalowa jest prawie czarna z odcieniem zielonym.
  • Matowe plecy wyglądają świetnie. W zależności pod jakim kątem patrzymy, to nie widać zarówno jabłka jak i znaczków certyfikatów CE.
  • Jabłko jest przesunięte bardziej na środek względem poprzednich modeli iPhonów.
  • Pomimo, że tył jest matowy i wydawałoby się, że może być przez to mniej śliski, mam wrażenie, że jednak jest odwrotnie. Generalnie trzeba uważać, żeby nowy iPhone nie wyślizgnął się nam z ręki.
  • Na matowym wykończeniu nie widać odcisków palców.
  • iPhone 11 Pro Max jest minimalnie grubszy (7,7mm vs. 8,1mm) i cięższy od poprzednika (208g vs 226g) i choć są to bardzo małe różnice, to uwierzcie mi, czuć je.
  • Przyciski na krawędziach zostały delikatnie przesunięte. Złośliwi mogą powiedzieć, że znów Apple chce zarobić na klientach, bo nie będą pasować stare pokrowce…oh wait…przecież to zupełnie nowy model i ma zupełnie inny aparat, zatem i tak by nic nie pasowało…
  • Głośniki grają wyjątkowo głośno, jestem pod dużym wrażeniem efektu.
  • Dodana do kompletu ładowarka wreszcie jest 18W. Jest to dokładnie ta sama, jaka jest dodawana do iPadów Pro.
  • Aparat z trzema obiektywami, choć w rzeczywistości wygląda lepiej niż na przeciekach i zdjęciach, to nadal wg mnie daleko mu do ideału i wzorca dizajnu. Wygląda dziwnie, ale trzeba będzie się do tego przyzwyczaić i pewnie za chwilę przestaniemy w ogóle na to zwracać uwagę. Ramka wokół obiektywów jest błyszcząca, nie matowa jak reszta pleców. Dodatkowo całość dość wystaje zatem czekam na jakiś pokrowiec aby telefon mógł równo leżeć na stole.
  • Aparat na razie przetestowałem pobieżnie, głownie pod kątem nocnych zdjęć i faktycznie jest gigantyczny progres względem XS. Do tej pory z zazdrością patrzyłem na Androidy, a teraz nie ma już czego się wstydzić, co więcej chyba nawet jest lepiej niż u większości innych konkurentów. Muszę spotkać się z kimś kto ma P30Pro i tu porównać.

  • Szeroki kąt w aparacie to też super zmiana i bardzo wyczekiwany przeze mnie dodatek.
  • FaceID faktycznie jest poprawione i działa pod większym kątem. Czy jest szybsze? Jeśli już, to niezauważalnie.
  • Brak 3DTouch, w to miejsce jest Haptic Touch, które zastępuje w zasadzie w większości przypadków to, co mieliśmy wcześniej. Co więcej, nowe rozwiązanie może być zastosowane w urządzeniach, które wcześniej nie miały 3DTouch.

  • Ekran jest teraz jaśniejszy i ma większy kontrast, co przekłada się na jeszcze lepszą widoczność na słońcu. W normalnych warunkach osobiście nie widzę specjalnych różnic do poprzednika. Zobaczyłbym pewnie dopiero różnicę jakby ekran miał takie odświeżanie jak w iPad Pro.
  • Grubszy telefon i ekran bez 3DTouch to więcej miejsca na baterię. Teraz ma ona 3968mAh, gdzie poprzednik miał „tylko” 3140mAh, ma się to przekładać (plus bardziej energooszczędne podzespoły) na dużo dłuższą pracę na baterii. Po jednym dniu ciężko oczywiście to zweryfikować jak się domyślacie.
  • iOS 13 na razie kuleje, czekamy pilnie na 13.1.
  • Cena, nie ma co udawać, że nie ma tematu…jest bardzo wysoka.

To by było na tyle z szybkich, pierwszych wrażeń. Jeśli macie jakieś pytania to zapraszam do komentarzy, żebym wiedział co jeszcze dla Was sprawdzić i przetestować.

30

Dominik Łada

MacUser od 2001 roku, fanatyk sprzętu z nadgryzionym jabłkiem, poza tym ma świra na punkcie fotografii i dobrej kuchni. Współzałożyciel i "rednacz" iMagazine - @dominiklada