iMagazine

Creative Outliers Air – naprawdę świetny dźwięk i niska cena

11/10/2019, 09:52 · · · 3

Creative coraz bardziej mnie zaskakuje. Niedawno, bo przecież pod koniec marca, wprowadził do sprzedaży swoje genialne, autorskie rozwiązanie Super X-Fi, a teraz pojawiają się ich pierwsze, całkowicie bezprzewodowe słuchawki – Outliers Air.


Ten artykuł pochodzi z archiwalnego iMagazine 08/2019


Na wstępie muszę zaznaczyć, że jestem w lekko zszokowany tym, jakie słuchawki udało się Creative wyprodukować. Producenta znamy głównie ze słuchawek gamingowych. Jest, oczywiście, linia sportowa, ale muszę z pełną odpowiedzialnością powiedzieć, że wcześniejsze Outliers Sport grają raczej przeciętnie. W wypadku Outlier Air mamy kompletnie przeciwny biegun i to w bardzo przystępnej cenie.

Budowa

Za jakość dźwięku w dużej mierze odpowiadają membrany gafenowe o średnicy 5,6 mm. To sporo jak na tej wielkości produkt. Creative w Airach zastosował kodeki aptX i AAC, co oczywiście też wpływa na jakość dźwięku. W połączeniu z szybkim Bluetooth 5.0 otrzymujemy bardzo ciekawy sprzęt pod kątem barwy i jakości dźwięku.

Dźwięk

Dźwięk jest czysty i bardzo wyrazisty. Niskie tony na odpowiednim, przyjemnym, nie za wysokim poziomie. Pamiętając, że mówimy o słuchawkach True Wireless, które z założenia nie są audiofilskie, to muszę stwierdzić, że są to słuchawki z najlepszym dźwiękiem, jakie testowałem w tej kategorii produktowej. Wręcz zbliżają się jakością dźwięku do moich ulubionych, kablowych RHA T10i.

Wokale są wyraźne, bardzo czytelne, można się jedynie momentami, ale nie zawsze, przyczepić do wysokich tonów, które czasem mogą sprawiać wrażenie, jakby były słyszane przez delikatną mgiełkę. Miałem takie odczucia, słuchając na przykład Florence and The Machine, ale już kompletnie nie było tego podczas odsłuchu najnowszego Anderson .Paak. Może to być też kwestia samego nagrania utworu.

 

Konkurencja

Creative Outlier Air są bezpośrednim konkurentem AirPodsów, Samsung Galaxy Buds czy Jabra Elite T65, jednocześnie grają od nich zauważalnie lepiej i dodatkowo są sporo tańsze.

IPX5

Słuchawki spełniają normę IPX5, czyli są potoodporne. Spokojnie możemy w nich trenować na siłowni czy biegać.

Bateria

Producent deklaruje 10 godzin pracy plus dwa pełne ładowania z obudowy, w sumie dające 30 godzin używania. Z moich testów wynika czas zbliżony, tylko minimalnie krótszy, około 9 godzin. To bardzo dobry wynik w kontekście tego, że słuchawki mają wbudowane bateryjki o pojemności jedynie 60 mAh. W każdym momencie możemy słuchawki doładować z obudowy, która jest wykonana z aluminium. Niestety, jest ona dość spora w porównaniu do wspomnianych wcześniej konkurentów, z drugiej strony jest zdecydowanie bardziej… pancerna. Ładujemy ją tylko przez złącze USB-C – szkoda, że zabrakło indukcji. Obudowa ma bardzo wygodny, podobny do obudów od Airpodsów czy Budsów, system mocowania słuchawek na magnes.

Rozmowy i asystenci

Słuchawki Creative mają wsparcie dla asystentów głosowych, zarówno Siri, jak i Google Assistant. Każda ze słuchawek może oczywiście pracować niezależnie, pojedynczo, jako zestaw słuchawkowy. Rozmowy przez Outlier Air są zaskakująco dobrej jakości. Mikrofony dobrze wycinają tło i nie zniekształcają.

Kilka minusów – nie można mieć wszystkiego

Zacznę może od aplikacji, której brakuje. Aplikacji do sterowania słuchawkami, takiej jak ma np. Jabra czy Budsy na Androidzie. W dużej mierze też zapewne przez to, że, choć jest wbudowany Bluetooth 5.0, nie mamy możliwości parowania równoległego z dwoma urządzeniami jednocześnie. Bardzo ciężko działają wbudowane w słuchawki przyciski i szkoda, że nie ma opcji zgłaśniania w samych słuchawkach. Ostatnią kwestią niezrozumiałą dla mnie jest fakt, że Outlier Air są widoczne w systemie jako dwa niezależne urządzenia. Pierwszy raz widzę takie rozwiązanie.

Podsumowanie

Choć nie są to słuchawki bez wad, to cena, bateria, a przede wszystkim jakość dźwięku, jaki generują, absolutnie rekompensują wspomniane braki. Zdecydowanie warto jest je kupić, jeśli zastanawiacie się nad słuchawkami prawdziwie bezprzewodowymi, a nie chcecie wydać fortuny. Jeśli poważnie myślicie o sporcie, to za 40 złotych więcej jest dostępna wersja Sports, różniąca się tylko wykończeniem obudowy, pomarańczowymi wstawkami i dołączonym mankietem, czyli frotką z kieszonką na słuchawki. Jeśli natomiast jakość dźwięku generowana przez Air jest dla Was niewystarczająca, to za 429 złotych można dostać specjalną wersję Gold, z wbudowanym systemem Super X-Fi i większą baterią. Dla każdego coś się znajdzie. Polecam.


Creative Outlier Air

Cena: 349 PLN

Plusy:

  • cena
  • świetna jakość dźwięku
  • duża głośność
  • dobre odcięcie od otoczenia
  • bardzo wygodne i stosunkowo małe słuchawki
  • dobry czas pracy na bateriach

Minusy:

  • pomimo BT 5.0 nie ma opcji jednoczesnego parowania z dwoma urządzeniami
  • brak aplikacji do sterowania
  • brak ładowania indukcyjnego obudowy
  • spora obudowa
  • ciężko działają przyciski
  • nie rozumiem, dlaczego każda ze słuchawek widoczna jest w systemie jako osobne urządzenie BT
3

Dominik Łada

MacUser od 2001 roku, fanatyk sprzętu z nadgryzionym jabłkiem, poza tym ma świra na punkcie fotografii i dobrej kuchni. Współzałożyciel i "rednacz" iMagazine - @dominiklada


3
Dodaj komentarz

avatar
3 Comment threads
0 Thread replies
4 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
3 Comment authors
RadekAdamAnto Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Anto
Gość
Anto

Jeżeli tak podkreślasz dobry dźwięk, możesz porównać z B&O Beoplay E8?

Adam
Gość
Adam

Mnie także ciekawi porównanie jakości dźwięku do B&O Beoplay E8, posiadam te słuchawki od ich pojawienia się na rynku i teraz mam dylemat czy przejść na ich wersję 2.0 czy może jednak zmienić ja na opisywane Creative Outliers w wersji Gold.

Radek
Gość
Radek

Jest kilka błędów w recenzji.
1. Etui jest plastikowe a nie z aluminium.
2. Słuchawkami można regulować głośność.
3. Mikrofony bardzo słabo zbierają dźwięk (chyba, że mój egzemplarz tak ma).
4. Bardzo dużą wadą jest wkładka dokanałowa, której nie da się zastąpić inną ze względu na nietypowo mały rant w samej słuchawce i dodatkowo mało miejsca w etui na większe wkładki.

Poza tym bardzo dobrze grające słuchawki. Kupiłbym jeszcze raz.