Wojna formatów HDR zbliża się do końca – Disney+ przypieczętował sukces Dolby Vision

13/11/2019, 13:33 · · · 40

Wojny formatów towarzyszą technologii niemal od zawsze. W świecie wideo było ich szczególnie dużo – VHS kontra Betamax, Blu-ray kontra HD-DVD i teraz Dolby Vision kontra reszta formatów HDR. Wygląda właśnie na to, że losy tej ostatniej batalii zdają się przesądzone. Premiera Disney+, a chwile wcześniej AppleTV+ przypieczętował sukces Dolby Vision.

HDR to najistotniejszy element technologii 4K UHD. Sama rozdzielczośc nie robi tyle co szeroka paleta barw i właśnie szeroki zakres dynamiki/szeroki zakres tonalny. Lepszy kontrast, realistyczna jasność i realistyczne datale w ciemnych scenach. To wszystko zasługa HDR. Na początku były dwa formaty HDR dla sygnału wideo – HLG (Hybrid Log Gamma) dla sygnału telewizyjnego i ten jest w użytku właśnie między innymi na Canal+ UltraHD. Drugi podstawowy format HDR10 jest formatem „obowiązkowym”, czyli wszystkie treści na płytach UHD Blu-ray i w serwisach streamingowych z HDR korzystają z tego formatu. Ma on jednak jedną podstawową wadę. Dla całego „pliku” są jedne metadane.

Jest jeszcze HDR10+ i Dolby Vision oraz pomniejsze inne formaty HDR oparte na dynamicznych metadanych. Każda klatka filmu ma tu swoje informacje, tak jakby była plikiem RAW, który telewizor może odczytać i w pełni wykorzystać swoje możliwości. Czym różni się HDR10+ od Dolby Vision? Finalne efekty są zbliżone i sposób działania również. HDR10+ to format stworzony przez Samsunga i wspierany przez partnerów (jak Panasonic czy Paramount Pictures) gdzie jest jedna niewielka opłata licencyjna, a korzystanie z technologii jest już darmowe. Natomiast w przypadku Dolby Vision firmy płacą opłatę za każde wyprodukowane urządzenie plus dodatkowe opłaty. Więc w dużym stopniu wojna formatów toczy się tu o pieniądze i wpływy.

Obecnie technologia Dolby Vision wspierana jest przez telewizory LG, Sony, Philips, Panasonic, Toshiba, TCL, Sharp. Natomiast HDR10+ to Samsung, Philips i Panasonic, TCL. Przy czym Philips, Panasonic i TCL wspierają oba formaty. Istotniejsze jest jednak to, że HDR10+ dostępny jest wyłącznie na kilku płytach UHD Blu-ray oraz w Amazon PrimeVideo. Natomiast Dolby Vision to Netflix, Disney+, AppleTV+, iTunes Movies oraz liczne wydania UHD Blu-ray. W momencie, w którym w Dolby Vision pojawiają się zremasterowane Gwiezdne Wojny i ten katalog treści jest bardzo bogaty, Samsung staje się bardzo osamotniony.

Problem jest niestety w tym, że cała ta rywalizacja w dużej mierze jest wojną marketingową i sprzedażową. Nie odbija się to bezpośrednio na samym obrazie. Zdecydowana większość telewizorów, które wspiera Dolby Vision nie jest w stanie poradzić sobie odpowiednio z jasnością. Obecność Dolby Vision poprawia doznania, ale nie sprawia, że nagle zobaczymy rewelacyjne efekty HDR. Te jesteśmy w stanie zobaczyć jedynie na wyświetlaczach z dużą jasnością. A takie portfolio także w półce średniej-wyższej posiada już jedynie Samsung. Poza ekranami QLED Samsunga, prawdziwy efekt HDR uświadczymy na ekranach OLED oraz topowych modelach LCD od Sony. Ta lista telewizorów, gdzie HDR naprawdę robi efekt WOW wciąż jest bardzo krótka w stosunku do całej rynkowej oferty. I raczej tu nic się w najbliższym czasie nie zmieni. Jasność powyżej 1000 nitów będzie zarezerwowana dla półki premium.

Droższy Blu-ray wygrał z HD-DVD, VHS wygrał z lepszym technologicznie Betamax, teraz Dolby Vision mocno wyprzedza HDR10+. Wydaje się, że Samsung będzie musiał ulec, ze względów bardziej natury marketingowej, psychologicznej, niż technologicznej. Dolby Vision zdominował rynek.

40

Paweł Okopień

Pasjonat nowinek ułatwiających codzienne życie, obserwator szybko zmieniającego się rynku tech, nurek, maniak wysokiej rozdzielczości i telewizorów.

paweloko