Dobry telewizor to nie tylko obraz

27/12/2019, 09:34 · · · 12

O tym, co jest ważniejsze – obraz czy dźwięk – można dyskutować, jak o przysłowiowym jajku i kurze. Podczas filmowych seansów wrażenia audio są równie istotne, co wizualne. Niestety, wraz z pojawieniem się smukłych ekranów producenci często o tym zapominają. Na szczęście Philips do takich nie należy, czego koronnym przykładem są nowe flagowe modele OLED+.

Kino nieme odeszło do lamusa już dawno temu. W XXI wieku nawet w serialach realizowanych na potrzeby serwisów streamingowych znajdziemy dźwięk w nowoczesnych, przestrzennych technologiach, jak np. Dolby Atmos. Również widowiskom sportowym nie można zarzucić słabego nagłośnienia, nie zapominając o kinowych produkcjach, które coraz chętniej oglądamy w domowym zaciszu. To właśnie zabawa ścieżką audio czy wywołujące ciarki efekty dźwiękowe wpływają na to, jak odbieramy dany film. Do tego przyzwyczaiło nas współczesne kino.

Jednocześnie technologia w pewnym momencie zdała się o tym dźwięku zapomnieć. Telewizorom rosły przekątne, a konsumenci oczekiwali coraz smuklejszych i minimalistycznych ekranów. Tym samym nie było miejsca na zamontowanie dobrej jakości głośników, a wiele osób nie było zainteresowanych typowym kinem domowym z pięcioma czy nawet siedmioma głośnikami rozstawionymi w salonie. Na szczęście czasy się zmieniają i dobry dźwięk w telewizorze znów jest w modzie. To, co robi marka Philips, jest tutaj doskonałym przykładem. Już w 2018 roku pojawił się pierwszy telewizor OLED+ z głośnikiem powstałym przy współpracy z Bowers & Wilkins, jednym z flagowych producentów high-endowego sprzętu dla prawdziwych audiofilów. Natomiast oferta na rok 2019 sprawiła, że każdy może cieszyć się dobrym dźwiękiem.

W przypadku niższych serii telewizorów Philips oferuje wsparcie dla Dolby Atmos – tak jest chociażby w fantastycznych modelach ze średniej półki cenowej – serii Performance. Uzupełnieniem tej technologii są oczywiście soundbary – belki grające, o które teraz rozszerzyła się oferta Philipsa TV & Audio. Z myślą o uzupełnieniu serii Performance powstał soundbar HTL3325, który oprócz bogatego dźwięku 3.1 z mocą 300 W zapewnia też niepowtarzalny design w stylistyce bardzo zbliżonej do telewizorów, do których jest przeznaczony. Sama konstrukcja jest zresztą nieco bardziej awangardowa niż w większości modeli, a HTL3325 wyróżnia się dobrym stosunkiem ceny do jakości, podobnie jak telewizory Performance. Warto też rozejrzeć się za promocjami łączonymi, które producent zapowiada. Przy zakupie 70- lub 75-calowego telewizora Philips ten soundbar będzie można mieć za połowę ceny.

Dla tych, którzy pragną jeszcze większych doznań, Philips przygotował model TAPB603/10, również dodatkowo wspierający dźwięk w Dolby Atmos. Jednocześnie jest to jedna z tańszych konstrukcji oferujących wsparcie dla tej technologii i ewidentnie odczuwalny dźwięk obiektowy. Deszcz staje się rzeczywiście realistyczny w filmowych scenach, podobnie jak chociażby przelot samolotu. Polecam Wam posłuchać na takim sprzęcie koncertu The Wall Rogera Watersa na Blu-ray, to są zupełnie nowe doznania. Dom zamieniamy w prawdziwą salę koncertową.

Philips OLED
Soundbary to jednak zawsze dodatkowe urządzenia. Fajnie jest mieć wszystko w jedynym, czyli rewelacyjny obraz i rewelacyjny dźwięk. Coś takiego w portfolio Philipsa znalazło się na samym topie. Ekrany OLED+, czyli niebanalny, nietuzinkowy model 984 oraz równie designerski 934.

Ten pierwszy ma potężny soundbar Bowers & Wilkins ulokowany na specjalnej podstawie. To telewizor stworzony z myślą o wnętrzach, gdzie ekran ma być indywidualnym bytem i robić niesamowite wrażenie, zarówno gdy jest włączony, jak i wyłączony. Tutaj naprawdę mowa o dźwięku najwyższych lotów, takim jak z innych sprzętów sygnowanych Bowers & Wilkins.

Model 934 to propozycja bardziej klasyczna, ale też trudno jej odmówić wyśmienitego dźwięku. Tutaj soundbar ulokowano w stopie produktu, choć telewizor wciąż oczywiście można powiesić na ścianie. Jest to dźwięk w systemie 2.1.2, gdzie również w pełni doświadczymy walorów technologii Dolby Atmos. W dodatku model dostępny jest nie tylko w wersji 65-calowej, ale też 55-calowej, dzięki czemu będzie idealną propozycją do mniejszych salonów. A tam, jak wiemy, każdy centymetr powierzchni się liczy. Mamy więc zintegrowany perfekcyjny obraz ze świetnym dźwiękiem w jednym urządzeniu.

W świecie telewizorów coraz większa waga przywiązywana jest do dźwięku dobrej jakości i to bardzo cieszy. Podobnie jak to, że firma TP Vision odpowiedzialna od kilku lat za telewizory marki Philips poszerza teraz swoje portfolio o sprzęty audio z logo Philipsa. Ten mariaż dźwięku i obrazu już owocuje ciekawymi sprzętami. To widać i słychać.

Materiał powstał we współpracy z marką Philips



12

Paweł Okopień

Pasjonat nowinek ułatwiających codzienne życie, obserwator szybko zmieniającego się rynku tech, nurek, maniak wysokiej rozdzielczości i telewizorów.

paweloko