Time Machine w końcu, po ponad 4 latach, kazał mi robić backup od początku

13/01/2020, 17:55 · · · 14

Osoby, które czytały o moim systemie backupów w iMag Weekly, wiedzą, że wykorzystuję QNAP TS-451 do Time Machine. Mam na nim wydzielone bodajże 3-4 TB tylko dla mojego NLEstation. Przez ponad 4 lata, Time Machine regularnie robił na niego backupy bez żadnych problemów, ale kilka dni temu w końcu się wysypał…

To i tak znacznie lepszy wynik niż gdy korzystałem z Apple Time Capsule – tam backupy mi padały po średnio 4-6 miesiącach. QNAP w tej kwestii spisał się znacznie lepiej, ale już wiem, że wkrótce zmieniam swój system. W międzyczasie jednak zrobiłem nowy pełny backup, którego ukończenie zajęło ponad 24 godziny. Dodam jeszcze, że to nie wina samego QNAP-a, ale Time Machine’a. Jeśli z niego korzystacie, to prawdopodobnie dokładnie wiecie o czym mówię.

Jak część z Was wie, pracuję nad nowym NLEstation na 2020 rok – wkrótce więcej w tym temacie, ale wstępnie opowiedziałem o jego specyfikacji w ostatnim odcinku Nadgryzionych 295 – i zamierzam zamontować w obudowie dedykowany dysk twardy, który będzie służył tylko do Time Machine’a. Ciekawy jestem czy to jeszcze bardziej zwiększy niezawodność backupów…

A tymczasem… pamiętajcie, aby korzystać z większej ilości backupów niż sam Time Machine, bo nie jest to rozwiązanie idealne. Polecam robienie codziennych lub w najgorszym wypadku cotygodniowych klonów za pomocą Carbon Copy Cloner lub SuperDuper!

14

Wojtek Pietrusiewicz

Wydawca, fotograf, podróżnik, podcaster – niekoniecznie w tej kolejności. Lubię espresso, mechaniczne zegarki, mechaniczne klawiatury i zwinne samochody.