Wyniki finansowe Apple za Q4 2019 (FY Q1 2020) – nowy rekord i pokaz siły iPhone’ów

29/01/2020, 09:20 · · · 0

Apple notuje najlepszy kwartał w swojej historii. Przychody firmy sięgnęły 91,8 miliarda dolarów o 9% więcej niż w analogicznym okresie w roku ubiegłym. A wszystko to dzięki iPhone’owi. Można mówić, że firma buduje swoje silne odrębne gałęzie biznesu, a później przychodzi grudzień i iPhone znów jest numerem jeden.

Apple przedstawiło wczoraj w nocy wyniki za ostatni kalendarzowy kwartał 2019 roku, czyli dla firmy pierwszy kwartał fiskalny roku 2020. To rekordowy kwartał dla urządzeń noszonych, usług, ale w rzeczywistości to zasługa trafnie obranej strategii, jeśli chodzi o portfolio iPhone’ów. To one napędzają markę i wciąż są osią całego, nadgryzionego ekosystemu.

Wyniki za ostatni kwartał warto porównać nie tylko z ubiegłorocznymy wynikami, ale też z tymi z 2017 roku. Wszak rok 2018 to rok spadków Apple i ostatni rekordowy kwartał kończący się w grudniu był w 2017 roku. Wtedy przychody Apple sięgnęły 88 miliardów ISD i były o 10 miliardów wyższe niż w 2016 roku. Teraz Apple ma przychody na poziomie 91,9 mld USD. To znacznie więcej niż rok temu (84,3 mld USD) ale też widać, że nie jest to już tak gigantyczna dynamika wzrostowa jak w latach minionych gdzie rok do roku wzrosty były kilkunasto-procentowe.

Sprzedaż iPhone’ów lepsza, ale nie rekordowa

Sprzedaż iPhone’a jest wyższa niż przed rokiem o 4 mld USD, ale o prawie 6 mld USD niższa niż dwa lata temu. I to mimo tego, że obecne portfolio wydaje się być bogatsze i pełniejsze niż, to gdy debiutował iPhone X. Oczywiście Apple nie dostarcza już szczegółowych danych, dotyczących liczby sprzedanych urządzeń. Wiemy jednak, że iPhone 11 był najpopularniejszym iPhone’m przez cały kwartał, a na kolejnych miejscach plasowały się iPhone 11 Pro i 11 Pro Max. Nowe modele spotkały się więc z dobrym przyjęciem, ale ewidentnie brakuje w portfolio jeszcze produktu z średniej półki cenowej, który mógłby robić wyniki ilościowe. Apple wciąż potrzebuje budować wolumen użytkowników, by zarabiać jeszcze więcej na akcesoriach i usługach.

Usługi i urządzenia noszone Apple z rekordami

Dla usług był to najlepszy kwartał w historii z przychodami na poziomie 12,7 mld USD, nie wiele brakuje, aby usługi osiągały przychody lepsze niż komputery Mac i iPady razem wzięte. Co istotne usługi rosną dynamicznie kwartał do kwartału. Nie ma tu okresowych wahań tak dużych, jak w przypadku iPhone’a i innych produktów i to jest bardzo ważna zmiana w strukturze przychodów Apple. Wszystko wskazuje na to, że pierwszy kalendarzowy kwartał 2020 roku będzie tym w którym to właśnie usługi będą prawdziwą gwiazdą. W końcu osoby, które dostały iPhone’y pod choinkę zaczną z nich w pełni korzystać.

Fantastycznie radzą sobie urządzenia noszone (ang. wearables) wespół z pozostałymi akcesoriami. To już 10 mld USD przychodu. W ciągu dwóch lat ten biznes rozrósł się o 100%. W ciągu roku o ponad 40%. Apple Watch, AirPodsy to istotne produkty w ofercie Apple i z pewnością firma będzie je rozwijać w kolejnych latach.

Mac i iPad ze spadkami, ale stabilnie

Mac i iPad to stabilne gałęzie, ale bez potencjału na dalszy rozwój. To zawsze będzie biznes oscylujący w granicach 5-7 mld USD (w każdej z kategorii). Oba produkty zanotowały lekkie spadki. Przy czym w zeszłym roku w ostatnim kwartale miała miejsce premiera iPada Pro, który był produktem dużo zmieniającym dla użytkowników, więc ten popyt był dodatkowo podbity. Właśnie minęło 10 lat od premiery iPada i jedno co jest pewne, że to najpopularniejszy tablet na rynku, a zarazem też komputer. Choć Apple nie podaje szczegółowych danych to biorąc pod uwagę liczby z przeszłości śmiało można założyć, że w ostatnim kwartale Apple sprzedało ponad 10 milionów iPadów. Mówimy o urządzeniu z bardzo długim cyklem życia produktu. Apple z pewnością mogłoby sprzedawać ich jeszcze więcej, gdyby nie konkurencja, która w przeszłości zszargała opinie o tabletach. iPad wciąż jednak utrzymuje się na swojej pozycji. Gigantycznych wzrostów jednak już bym się nie spodziewał.

iPhone to potęga i udręka Apple

Patrząc na wyniki finansowe Apple za miniony kwartał przede wszystkim trzeba spojrzeć na udział procentowy poszczególnych produktów. MacRumors, jak zwykle, przygotował wykres kołowy, który świetnie obrazuje bieżącą sytuację Apple. Świąteczny kwartał był napędzany iPhone’m – to on stanowił 61% wszystkich przychodów. O 9% więcej niż w trzecim kwartale. Oczywiście w kolejnych kwartałach 2020 roku znów iPhone będzie stanowił mniej więcej połowę przychodów. To jednak wciąż iPhone jest tym motorem napędowym finansów Apple i nie da się powiedzieć, że jest inaczej. Apple bez iPhone’a nie ma.

Chiny odbijają się od dna

Warto też spojrzeć, jak sprzedaż produktów firmy wygląda w poszczególnych regionach. To był rekordowy kwartał dla sprzedaży w oby amerykach i Europie. Firma lepiej radzi sobie też w większości krajów Azjatyckich. W Japonii zanotowano lekki spadek, natomiast wreszcie widać delikatne odbicie w Chinach. Przy czym to wynik o 4,5 mld USD gorszy niż przed dwoma laty. Po pierwszy boomie w Chinach i zachłyśnięciu się tym sukcesem przez Apple, teraz firma musi małymi kroczkami utrzymywać poziom sprzedaży i szukać wzrostów na innych rynkach. Jednym z nich z pewnością są Indię, gdzie w tym roku zostanie uruchomiona wreszcie sprzedaż online iPhone’ów.

Apple uzależnione od iPhone’a tak samo jak my

Szykuje nam się bardzo ciekawy rok. Tim Cook zapowiada mocne produkty (jak zawsze) w tym najprawdopodobniej iPhone’y 5G, rynek oczywiście oczekuje kolejnych innowacji na miarę iPhone’a, iPada, czy słuchawek AirPods. Apple jest mocne jak nigdy, ale wciąż cierpi na ten sam problem – uzależnienie od iPhone’a. Tylko z drugiej strony, czy przypadkiem nie cały świat dziś jest uzależniony od smartfonów? Czy przypadkiem my sami nie jesteśmy w stanie już funkcjonować bez telefonu pod ręką. To w telefonie mamy cały świat – pieniądze, dokumenty, zdjęcia, rozrywkę etc. A Apple jest tu niekwestionowanym liderem pod względem połączenia sprzętu z oprogramowaniem i usługami. Z 1,5 miliarda aktywnych urządzeń.

0

Paweł Okopień

Pasjonat nowinek ułatwiających codzienne życie, obserwator szybko zmieniającego się rynku tech, nurek, maniak wysokiej rozdzielczości i telewizorów.

paweloko