Samsung AX60R5080WD – oczyszczacz dużego zasięgu

20/03/2020, 15:03 · · · 0

Sezon grzewczy w Polsce wiąże się nierozerwalnie z mocnym zanieczyszczeniem powietrza. Z tego względu coraz trudniej obejść się bez oczyszczacza, zarówno w miastach, jak i w mniejszych miejscowościach. Nowe urządzenie Samsunga, model AX60R5080WD, ma dużą wydajność, jest więc szansa, że w pojedynkę poradzi sobie w niezbyt dużym mieszkaniu.


Ten artykuł pochodzi z archiwalnego iMagazine 2/2020


Z oczyszczacza powietrza korzystam już od dwóch lat i uważam go za jedno z najbardziej przydatnych urządzeń w domu, zarówno w sezonie grzewczym, jak i poza nim, bo filtruje też alergeny. Stan filtrów podczas wymiany utwierdza mnie w przekonaniu, że inwestycja w taki sprzęt jest potrzebna – są ciemnoszare i to po dwóch–trzech miesiącach pracy w mieszkaniu, w którym nie otwieram przecież w zimie okien na oścież. Samsung ma w ofercie kilka modeli, do mnie trafił AX60R5080WD, spotykany też pod prostszą nazwą AX5000. Ma bardzo klasyczną formę, zrobiono go w całości z błyszczącego plastiku, z przodu umieszczono kratkę, po bokach również znalazły się otwory wentylacyjne. Pod jednym z nich znalazły się czujniki pyłu i gazu. Na górze, oprócz wylotu powietrza, mamy też kolorowy ekran i dotykowe przyciski sterujące, nad nimi znajduje się podświetlany pasek, informujący kolorem o aktualnej jakości powietrza. Panel łatwo się kurzy, ale dzięki temu, że przyciski są płaskie, łatwo utrzymać go w czystości. Nietypowym elementem, szczególnie jak na tych gabarytów oczyszczacz, są cztery kółka, ułatwiające przestawienie go, pomaga w tym też uchwyt z tyłu. Oczyszczacz efektywnie radzi sobie z powierzchnią do 60 m2, a to już całkiem sporo, ale jest sporo większy od innych oczyszczaczy, które przeznaczone są dla takiej przestrzeni, nie będąc jednocześnie od nich cichszym. Nie przeszkadza to jednak, bo nie jest wyjątkowo szeroki, a po prostu wysoki.

Niemal każde urządzenie w domu może mieć już wbudowane Wi-Fi i sterowanie z telefonu, nie inaczej jest w przypadku testowanego oczyszczacza. Jest kompatybilny z platformą SmartThings Samsunga, która oprócz zdalnego sterowania oferuje też możliwość utworzenia automatyzacji z wykorzystaniem innych urządzeń. Aplikacja jest dostępna na Androidzie oraz na iOS, ale tylko na systemie Google udało się mi dodać oczyszczacz do mojego konta Samsung. W przypadku iOS-a nie udało się mi go sparować i to pomimo wsparcia technicznego producenta. Na szczęście po dodaniu oczyszczacza na telefonie z Androidem stał się widoczny również w aplikacji na iOS. Zdalne sterowanie oczyszczaczem nie jest szczególnie rozbudowane, ale pozwala obsługiwać wszystkie najważniejsze funkcje. Da się zmienić tryb pracy, odczytać aktualne stężenie pyłów, a także ustalić harmonogram pracy. To jedyna funkcja, do której dostęp możliwy jest tylko w aplikacji. Harmonogram uwzględnia włączanie i wyłączanie w określone dni, w ustalonym czasie – to przydatne, jeśli przez większość dnia nie ma nikogo w domu. Program umożliwia też sprawdzenie stanu filtra i wykonanie diagnostyki urządzenia – ta funkcja oszczędza sporo czasu zarówno użytkownikowi, jak i serwisowi producenta. W aplikacji brakuje mi jedynie danych pomiarowych z najbliższych stacji, choćby do porównania poziomu zanieczyszczenia na zewnątrz i wewnątrz budynku. SmartThings, nie licząc problemów z parowaniem, działa na iOS bez zarzutu. Aplikacja jest bardzo szybka i bezproblemowo nawiązuje połączenie z oczyszczaczem, a sterowanie nim nie sprawia problemów. Obsługa z poziomu panelu z dotykowymi przyciskami jest równie prosta, a oprócz zmiany trybów i regulacji podświetlenia można też ustawić wyłączenie po określonym czasie oraz przełączyć wyświetlany odczyt zanieczyszczeń (pomiędzy PM10, PM2,5 oraz PM1).

Skuteczność oczyszczania powietrza przez AX5000 jest naprawdę wysoka. Oczyszczacz nie tylko szybko obniża poziom zanieczyszczeń po dłuższym nieużywaniu, ale też stabilnie go utrzymuje, bez gwałtownego przełączania się pomiędzy trybami pracy. Korzystanie z harmonogramu pracy ma spory sens, bo pozwala oszczędzić energię oraz zmniejszyć zużycie filtrów. Konkretniej zaś filtra, bo HEPA oraz filtr węglowy połączono w jeden, a więc trzeba je wymieniać jednocześnie. Koszt takiej wymiany to około 250 zł, trwałość natomiast jest szacowana przez producenta na rok, ale przy dużym zanieczyszczeniu może być oczywiście krótsza. Oprócz niego mamy jeszcze filtr wstępny, ale ten czyścimy sami, ma zbierać jedynie większe zanieczyszczenia. Wymiana jest bardzo prosta i szybka, bo wystarczy zdjąć przednią osłonę, zdjąć filtr wstępny i wyciągnąć ten podwójny, a następnie zastąpić go nowym. Wszystkie zatrzaski sprawiają wrażenie trwałych, a przednia osłona, którą demontujemy, jest wystarczająco elastyczna, by nie mieć wrażenia, że pęknie nam podczas odpinania boków. Oczyszczacz na najniższych obrotach jest słyszalny, trochę ciszej jest w trybie nocnym, choć wciąż można go usłyszeć (ale bez trudu da się przy nim zasnąć), natomiast na maksymalnych obrotach można go już śmiało porównać do okapu kuchennego i to przytkanego. Do takiego trybu przełącza się jednak rzadko, głównie po wyłączeniu na dłuższy czas, nie utrzymuje też takich obrotów zbyt długo, chyba że postawimy go przy otwartym oknie.

Nowy oczyszczacz Samsunga jest solidnym urządzeniem, mającym wszystko to, co konkurenci i… niewiele więcej. Działa bardzo wydajnie, ma aplikację do sterowania (fakt, że trochę kulawą na iOS, ale myślę, że to kwestia kilku drobnych poprawek) i łatwo wymienne filtry. Miłym dodatkiem są też kółka do transportu między pomieszczeniami. Uważam, że to aż nadto, oczyszczacze powietrza mają właściwie jedną funkcję, o reszcie prędzej czy później zapominamy. Jeśli miałbym kupić AX5000, to ze względu na jego skuteczność – tylko i aż.


Ocena iMagazine: 4.5/6 4.5/6

0

Paweł Hać

Ten od Maków i światła. Na Twitterze @pawelhac