Dźwięk w słuchawkach wymyślony na nowo – Creative SXFI ARI

03/04/2020, 14:21 · · · 0

Technologia SXFI od Creative to rozwiązanie innowacyjne i aż szkoda, że nie jest o nim głośniej. W słuchawkach można poczuć się jak na kanapie, nawet gdy lecimy samolotem. Po roku od premiery pierwszej generacji nadszedł czas na drugą, a ta jest obecna w całym spektrum urządzeń.


Ten artykuł pochodzi z archiwalnego iMagazine 2/2020


Rok temu w Las Vegas eksperci Creative podczas targów CES pokazali mi magię. Zrobili zdjęcie moich uszu, zmierzyli słuch, a następnie dali do ręki wyjątkowy wzmacniacz słuchawkowy i słuchawki. Mogłem słuchać najpierw fragmentów filmu na zestawie kina domowego 5.1, a następnie na samych słuchawkach. Wrażenia były fenomenalne, w słuchawkach usłyszałem to, co w kinie domowym, pełny wymiar przestrzenności. To właśnie technologa SXFI. Dzięki niej w słuchawkach pomimo tego, że głośniki są blisko siebie, mamy pełne doświadczenie przestrzeni. Rozwiązanie SXFI sprawdza się nie tyle w muzyce, ile właśnie w filmach.

Na CES 2020 znów zajrzałem do zamkniętego pomieszczenia Creative w hotelu Venetian, gdzie, mając już utworzony profil, mogłem szybko przejść do odsłuchu drugiej generacji. Przede wszystkim Creative udoskonalił swoje algorytmy na bazie badań wnętrza uszu setek osób. Dzięki temu teraz jeszcze lepiej słuchawki dostosowują się do indywidualnych wymagań. Co ważne, użytkownik, kupując słuchawki z SXFI, nie musi wykonywać żadnych zaawansowanych badań. Należy jedynie zrobić zdjęcie ucha swoim smartfonem za pomocą specjalnej aplikacji, wtedy zostanie utworzony nasz profil.

Istotną nowością jest fakt, że SXFI teraz to już nie tylko wzmacniacz słuchawkowy z USB-C i specjalne słuchawki. Teraz to cała seria słuchawek, a technologia została też zaadaptowana do soundbara. Zapowiada się więc linia naprawdę dobrych produktów, gdzie dźwięk jest wart znacznie więcej, niż sugerowałaby to cena urządzeń.

Sam dłużej obcuję ze słuchawkami SXFI AIR wycenianymi na 699 zł. To słuchawki bezprzewodowe, czyli wreszcie można cieszyć się dźwiękiem przestrzennym SXFI, oglądając Netfliksa, czy AppleTV+ na naszym iPhonie. Choć nie jestem fanem filmów na małym ekranie, to takie rozwiązanie w podróży jest przyjemne. A dzięki SXFI AIR przynajmniej mamy namiastkę kina domowego, skoro nie możemy cieszyć się dużym ekranem.

W SXFI Air ciekawe jest też zastosowanie slotu na karty microSD, dzięki czemu słuchawki mogą pełnić funkcję niezależnego odtwarzacza. Gadżeciarskim rozwiązaniem jest pasek RGB, gdzie możemy wybrać podświetlanie na jeden z 16 milionów kolorów. Słuchawki możemy też podłączyć do komputera za pomocą przewodu USB, aby uzyskać w pełni dźwięk w technologii SXFI. Plusem jest USB-C na pokładzie. Słuchawki mają też odłączany mikrofon. Czas pracy na akumulatorze to maksymalnie 10 godzin.

Creative idzie własną ścieżką. Tworzy ciekawe rozwiązania, inne niż pozostali gracze. Nagrody zgromadzone na CES i moje wrażenia to dowód na to, że SXFI naprawdę działa i robi dobre wrażenie. Teraz czekam jednak na model z SXFI i aktywną redukcją szumów.


Ten artykuł pochodzi z archiwalnego iMagazine 2/2020


0

Paweł Okopień

Pasjonat nowinek ułatwiających codzienne życie, obserwator szybko zmieniającego się rynku tech, nurek, maniak wysokiej rozdzielczości i telewizorów.

paweloko