(Prawie) Wszystko o nowym iPhone SE (oraz krótkie przemyślenia)

16/04/2020, 13:46 · · · 37

Apple w końcu wypuściło następcę bardzo cenionego przez wielu iPhone’a SE z 4-calowym ekranem, ale tym razem oferuje go nie na podstawie iPhone’a 5 i 5S, ale na bazie konstrukcji znanej z iPhone’a 6, 6S, 7 i 8. Ma 4,7-calowy ekran, Touch ID i nowsze podzespoły. Ma też stosunkowo niską cenę, ale czy wystarczająco?

Porównanie

iPhone 6 iPhone SE
2016
iPhone 11 iPhone SE
2020
Rok prezentacji 2014 2016 2019 2020
SoC Apple A8 Apple A9 Apple A13 Apple A13
RAM 1 GB 2 GB 4 GB 3 GB
Ekran 4,7″ 4″ 6,1″ 4,7″
Rozdzielczość 1334×750 1136×640 1792×828 1334×750
PPI 326
Biometria Touch ID Face ID Touch ID
Wi-Fi 802.11ac 802.11ax
Bluetooth 4.2 5.0
Ultra wideband Nie Tak Nie
Bateria (mAh) 1810 1624 3110 1821
True Tone Nie Tak
Gamut sRGB P3
Pamięć flash (GB) 16 / 32 / 64 / 128 64 / 128 / 256
Aparat tylny 8 MP f/2.2 (29 mm) 12 MP f/2.2 (29 mm) 12 MP f/1.8 (26 mm)
12 MP f/1.4 (13mm)
12 MP f/1.8 (26 mm)
Aparat przedni 1.2 MP f/2.2 (31 mm) 1.2 MP f/2.4 (31 mm) 12 MP f/2.2 (23 mm) 7 MP f/2.2
Apple Pay Tak
3,5 mm jack Tak Nie
SIM NanoSIM NanoSIM + eSIM
Wodoszczlność Brak IP68 IP67
Waga (g) 129 113 194 148
Cena podczas premiery
(USD za najtańszą wersję)
649 399 699 399

Jak widać, chociażby po samym procesorze oraz aparatach, skok na nowego iPhone’a SE będzie znaczący dla posiadaczy iPhone’ów 6 (i 6S) oraz pierwszej generacji SE. Osobiście uważam, że jeśli ktoś jeszcze ma 7-kę, to warto również ten model rozważyć, chociaż osobiście polecam przesiadkę na iPhone’a 11 (lub jego następcę, który może zostać zaprezentowany jeszcze w tym roku).

Co nowego, co starego?

Nowy iPhone SE ma w zasadzie wszystko, co inne współczesne modele z serii “11”, z pominięciem nowego układu Ultra Wideband, który służy do lokalizowania innych iPhone’ów w trójwymiarowej przestrzeni (nowe iPady Pro też go nie mają). Ten układ jest w zasadzie niewykorzystany obecnie, więc wiele z tego tytułu nie tracicie. W zamian za to jest nowy aparat tylny i przedni, które obsługują tryb Portretowy (działają tylko w przypadku ludzi) oraz nagrywanie wideo w 4K. Czas pracy na baterii jest porównywalny do iPhone’a 8, więc tragedii nie ma, ale rewelacji też nie – w tej kwestii iPhone 11 będzie zdecydowanie lepszym wyborem.

Niestety zabrakło Trybu Nocnego w aparacie!

Sporą różnicą, względem współczesnych modeli, jest oczywiście ekran z bródką i czołem, co oznacza, że ekran nie wypełnia ramki telefonu, nie ma Face ID, ale ma Touch ID. O ile na co dzień Face ID uważam za zdecydowanie lepsze rozwiązanie, to niestety w dzisiejszych czasach, jeśli często będziecie korzystali z niego podczas noszenia maski na twarzy, Touch ID sprawdzi się lepiej.

Nowy SoC powinien zapewnić znaczący skok wydajności, bo to skok z Apple A8 lub A9 na A13 – Apple podpowiada, że będzie przynajmniej do 4x szybszy w przypadku operacji na procesorze oraz do 10x szybciej w przypadku operacji graficznych. To może być jeszcze bardziej widoczne dla użytkowników, którzy nadal mają stare baterie w swoich iPhone’ach, przez co ich wydajność jest ograniczana, aby telefon się nie resetował bez ostrzeżenia.

Bardzo istotną kwestią jest też fakt, że nowy iPhone SE umożliwia korzystania z najnowszej wersji iOS-a (i nowszych przez przynajmniej 5 lat), co umożliwia bardziej zaawansowane wykorzystanie NFC, nowe funkcje aparatu i aplikacji Zdjęcia, Dark Mode, dostęp do nowych aplikacji lub takich, które wymagają iOS 13, Apple Arcade, nowych Apple Maps, poprawionej Siri, Memoji i Animoji, nowych emoji, Shorcuts wbudowanych w system, poprawionemu CarPlay i więcej.

Warto?

Powiem szczerze, że zawiodłem się trochę na cenie. To konstrukcja rozwijana od 2014 roku, a więc ma już blisko 6 lat, i pomimo że wiele jej elementów każdego kolejnego roku była poprawiana, to cena 399 USD jest ciut za wysoka, szczególnie że ten model ma ogromny brak w postaci niedostępnego Trybu Nocnego aparatu – konkurencja w tej cenie go ma. Gdyby kosztował w rejonie 299-349, to nie powiedziałbym złego słowa, ale te 399 USD przeliczono na 2199 PLN w Polsce i nie udało się firmie wstrzelić w 1999 PLN. Cena z jedynką z przodu byłaby niesamowitą zachętą dla wszystkich. Niezależnie, 2199 PLN za najważniejsze nowości Apple i nadal bardzo dobry ekran, jest całkiem rozsądną propozycją, szczególnie dla osób wymieniających bardzo stare modele. Dla porównania, XR z końca 2018 roku, wyposażony w A12 i też jeden aparat, ale znacznie większy, 6,1-calowy ekran, kosztuje 3149 złotych, podczas gdy zeszłoroczny iPhone 11, z dwoma aparatami i również 6,1-calowym ekranem, kosztuje 3599 PLN. To istotna różnica i jeśli Was stać, to polecam upgrade do 11-tki, ale XR warto wziąć tylko, jeśli chcecie koniecznie mieć większy ekran i dłuższy czas pracy na baterii (istotnie dłuższy).

Myślę, że gdybym dzisiaj miał iPhone’a 6, 6S lub 7, to prawdopodobnie wymieniłbym go właśnie na nowego SE, pod warunkiem, że zadowalałby mnie czas pracy na baterii, nie chciałbym mieć więcej obiektywów w aparacie i nie potrzebowałbym większego ekranu. Nie spodziewam się, że zawiódłbym się na takiej decyzji.

37

Wojtek Pietrusiewicz

Wydawca, fotograf, podróżnik, podcaster – niekoniecznie w tej kolejności. Lubię espresso, mechaniczne zegarki, mechaniczne klawiatury i zwinne samochody.