Za dwa tygodnie pierwsza załogowa misja SpaceX

14/05/2020, 09:54 · · · 0

8 lipca 2011, z Centrum Kosmicznego Johna F. Kennedy’ego na Florydzie, wystartował w swoją trzydziestą trzecią misję, prom kosmiczny Atlantis. Misja STS-135 była ostatnim i pożegnalnym lotem tego promu kosmicznego, a także całego programu promów kosmicznych. W czasie trwania tej misji, czwórka astronautów zawiozła niezbędne zaopatrzenie na Międzynarodową Stację Kosmiczną. W tym starcie było wyjątkowe coś jeszcze – początek długiego, trwającego prawie 9 lat okresu, w którym USA nie będzie w stanie wysłać astronautów w kosmos przy użyciu własnej rakiety. Okresu, w czasie którego NASA będzie płacić zawrotne kwoty sięgające 90 mln USD Rosji, za to, że ta odstąpi miejsce w kapsule Sojuz.

Dwa lata wcześniej, w 2009 roku, NASA ruszyła ze swoim programem Commercial Crew, którego celem było stymulowanie i wspieranie prywatnych firm w zakresie astronautyki załogowej. W założeniach program miał umożliwić prywatnym firmom wysyłanie załogowych misji na Międzynarodową Stację Kosmiczną już w 2016 roku, jednak z powodu licznych opóźnień, ten termin znacznie się przesunął. W ramach Commercial Crew Program, setki milionów dolarów trafiło do kilku amerykańskich firm zajmujących się branżą kosmiczną. Ostatecznie dwie z nich miały stworzyć pełnowymiarowe systemy do transportu ludzi na Międzynarodową Stację Kosmiczną. Pierwszą z tych firm był Boeing, a drugą SpaceX.

Przez bardzo długi czas wydawało się, że Boeing, mający wieloletnie doświadczenie w budowaniu pojazdów kosmicznych, znacznie lepiej poradzi sobie z zadaniem stworzenia załogowej kapsuły kosmicznej, zwłaszcza, że firma chciała skorzystać w swoim systemie ze sprawdzonych rakiet ULA – Atlas V. SpaceX na początku Commercial Crew Program był dopiero raczkującą firmą. Firmą, która zapowiedziała, że zbuduje od zera nie tylko kapsułę, ale też rakietę do jej wynoszenia w kosmos. Warto pamiętać, że pierwsza rakieta Falcon 9 wystartowała w czerwcu 2010 roku, a od pierwszego startu, do pełnej niezawodności i certyfikacji NASA dla lotów załogowych, daleka droga.

Z biegiem czasu jednak SpaceX wyrosło na lidera rynku kosmicznego. Rakiety Falcon 9 startują kilka razy w miesiącu, potrafią lądować i mogą być używane nawet pięciokrotnie. SpaceX stworzyło też towarową kapsułę Dragon, która dostarczała ładunki i niezbędne zaopatrzenia na Międzynarodową Stację Kosmiczną. Kapsuła załogowa jest tutaj naturalnym krokiem.

W styczniu tego roku SpaceX przeprowadziło ostatni test swojej załogowej kapsuły Dragon 2 – In-Flight Abort Test. W czasie tej misji wszystko poszło zgodnie z planem i teraz SpaceX ma zielone światło przed swoją pierwsza załogową misją kosmiczną.

27 maja 2020 w ramach misji DM-21 SpaceX wyśle w kosmos dwóch astronautów. Będą nimi Douglas G. Hurley oraz Robert L. Behnken. Obaj astronauci przebywają obecnie pod ścisłą kwarantanną. Cztery godziny przed startem, astronauci założą specjalnie przygotowane przez SpaceX skafandry kosmiczne, a następnie zostaną zawiezieni Teslami Model X na platformę startową.

38 minut przed startem, korytarz łączący wieżę platformy startowej z kapsułą, zostaje odsunięty, a system awaryjny kapsuły Dragon 2 zostaje aktywowany. Od tej chwili, w razie jakiejkolwiek awarii, silniki Dragona 2 mogą bezpiecznie ewakuować kapsułę wraz z astronautami. 35 minut przed startem rozpoczyna się tankowanie rakiety Falcon 9. NASA przez bardzo długi okres była przeciwna tankowaniu rakiety, gdy astronauci siedzą na jej szczycie, ale SpaceX pokazało, że ich procedury i systemy bezpieczeństwa są na tyle pewne, że można im zaufać.

Kapsuła Dragon 2 poleci w stronę Międzynarodowej Stacji Kosmicznej około doby – wybrano bardzo spokojną i bezpieczną orbitę. Dragon 2 tę trasę możne pokonać znacznie szybciej, nawet w dwie godziny. W przypadku najmniej optymalnej trasy, dotarcie na Stację może zająć nawet dwa dni. Po zbliżeniu się do Stacji, kapsuła automatycznie zadokuje. Dragon 2 pozostanie zacumowany przy Międzynarodowej Stacji Kosmicznej przez około 120 dni, choć możliwe, cała misja przedłuży się nawet do 210 dni.


SpaceX udostępniło symulator dokowania do Międzynarodowej Stacji Kosmicznej. Każdy może samemu sprawdzić jak wygląda procedura awaryjnego, ręcznego dokowania.

  1. Misja DM-1 miała miejsce w marcu 2019. Była to misja bezzałogowa, która miała na celu sprawdzenie czy systemy manewrowe w kapsule Dragon 2 pozwalają na bezpiecznie przycumowanie do Międzynarodowej Stacji Kosmicznej.
0

Błażej Faliszek

Użytkownik sprzętu Apple od ponad 10 lat. Najcześciej piszę o kosmosie (SpaceX) ale również o elektronice i DIY (Raspberry Pi, Arduino). Działam w stowarzyszeniu Hackerspace Silesia a ostatnio mocno wkręciłem się w temat filtrów powietrza.