Antique White Sport Band – w końcu trafił do mojej kolekcji pasków do Apple Watcha

05/06/2020, 09:45 · · · 0

Moja żona i siostra kupiły swojego czasu sport bandy do swoich Apple Watchów w odcieniu Antique White, czyli antycznej bieli. Nie przypadł mi do gustu wtedy (jakoś w 2016 roku), ale zaraz po tym, jak Apple wycofało go ze sprzedaży, spodobał mi się tak bardzo, że chciałem go mieć natychmiast.

W końcu udało mi się go zdobyć, dzięki pomocy Kingi Ochędowskiej, która znalazła nową sztukę na brytyjskim eBayu – z jakiegoś powodu ten pasek nie pokazywał się w wynikach mojego wyszukiwania tego serwisu. Zamówiłem, zapłaciłem i kilka dni później dojechał. Nowiusieńki. Awansował jednocześnie na mój ulubiony pasek i szczególnie podoba mi się kontrast z ciemnoszarą kopertą aluminiowego Apple Watcha.

Jednocześnie nadal podoba mi się Pride’owy Nike sport band na 2020 rok. Zostanie u mnie na dłużej i na pewno będę go nosił.

Kilka miesięcy temu, na niemieckim Amazonie, w poszukiwaniu antycznej bieli, poddałem się i zamówiłem średnio-szarą podróbę sport banda za 8 EUR. Kolor mi się nadal podoba, ale dzisiaj mogę śmiało powiedzieć, że jest przepaść w jakości tego paska. Zwróćcie uwagę na środkową dziurkę na powyższym zdjęciu – rozwarstwia się w lewym dolnym rogu tej czwartej dziurki. A nosiłem go zaledwie kilka miesięcy. Dla kontrastu, czarny pasek, z którym nabyłem swojego Series 0 w 2015 roku, nadal wygląda jak nowy. Materiał, z którego wykonano podróbę, też różni się od oryginalnego fluoelastomeru – bardzo mocno przyciąga wszelkie drobinki kurzu i materiałów, i trudniej się go czyści. Fakt, że Apple mocno nagina rzeczywistość, żądając rejon 250 zł za sport banda, ale ich paski są pancerne, przynajmniej w moim przypadku.


Mam w kolekcji jeszcze czerwonego, granatowego i czarnego sport banda (pomarańczowego i paru innych pozbyłem się kilka lat temu), jeden nylonowy pasek, również z serii Pride, oraz sport loop’a, z którym dojechał mój Series 4 Nike. Po 5 latach mogę śmiało powiedzieć, że sport band jest moim faworytem i w tym czasie nie przypadł mi do gustu żaden inny design paska, a chciałem, aby tak się stało. Jest wygodny, łatwy w czyszczeniu, świetny jakościowo i można go topić gdzie się chce. Niestety, niewiele z propozycji kolorystycznych Apple’a z ostatnich lat, przypadły mi do gustu. Czekam na większą różnorodność, Apple!

0

Wojtek Pietrusiewicz

Wydawca, fotograf, podróżnik, podcaster – niekoniecznie w tej kolejności. Lubię espresso, mechaniczne zegarki, mechaniczne klawiatury i zwinne samochody.