Rewolucje zrobiło Apple, tworząc App Store – teraz twórcy Fornite chcą na tym żerować

17/08/2020, 10:39 · · · 30

Przyglądam się zamieszaniu związanym z Fornite i trudno jest mi w jakikolwiek sposób bronić twórców Fornite. Epic chce wywrócić stolik, zmieniając biznes. W rzeczywistości to raczej piłowanie drzewa, które pozwoliło firmie być tam, gdzie jest. Wiele osób zapomina co zrobiło Apple tworząc App Store.

Współcześnie posiadanie dobrego produktu samego w sobie nie jest gwarancją sukcesu. Musimy zadbać o to, aby był on dostępny dla klientów. Jednocześnie w 2020 roku metod dystrybucji i promocji produktu mamy naprawdę wiele. Znacznie więcej niż 30 lat temu. Jeśli mowa o fizycznym produkcie możemy go sprzedawać chociażby we własnym sklepie internetowym. Omijając tym samym marże innych dystrybutorów, ale musimy go wypromować i przejąć pełne koszty tej promocji na siebie. Możemy jednak ulokować swój produkt w marketplace’ach takich jak Amazon, Allegro, Empik itd., i zwiększyć szansę na sprzedaż, ale też liczyć się z prowizją. Możemy też pozyskać dystrybutorów w postaci sklepów stacjonarnych. Tu musimy się liczyć też z ich marżą sięgającą często nawet 40-50% ceny detalicznej lub więcej. W dodatku w przypadku współpracy z dużymi sieciami handlowymi musimy liczyć się też z prawem zwrotu znaczących ilości, karami za nieterminowe dostarczenie towaru, dodatkowymi opłatami za promocje, czy osiągnięcie odpowiedniego pułapu cenowego itd. Dodajmy do tego już tylko nasze polskie realia biznesu, gdzie płatności sięgają często ponad 60 dni.

A teraz spójrzmy na Apple i App Store. Możesz wprowadzić swój produkt do tego gigantycznego sklepu, jeśli spełnia on wewnętrzny regulamin sklepu. Wystarczy stała roczna opłata deweloperska, która wynosi 99 USD rocznie dla małych deweloperów i 299 dla dużych przedsiębiorstw. W zamian otrzymujesz też sporo narzędzi i wiedzę jak stworzyć produkt, który będzie w pełni zgodny z wytycznymi. W produkcie możesz umieścić reklamy, za które prowizje bierze zewnętrzna firma i w ten sposób zarabiać. Możesz też określić konkretną cenę za swój produkt, a Apple weźmie 30% prowizji. Jeśli Twój produkt będzie cieszył się popularnością pojawi się na liście topów, dzięki czemu będzie jeszcze lepiej widoczny. Produkt może też trafić do rekomendowanych i promowany w specjalnych tekstach oraz w innych miejscach.

Apple bierze 30% prowizji – udostępniając platformę, udostępniając odpowiednie narzędzia do odpowiedniego pozycjonowania produktu oraz szereg narzędzi i rozwiązań promocyjnych. Czy to wysoka cena? Patrząc na realia biznesowe, absolutnie nie. To jak Apple udało się przez lata stworzyć potęgę swojego ekosystemu i zbudować jego zasięg absolutnie nie.

15 lat temu, rynek aplikacji mobilnych to były płatności via SMS Premium dla gier, które prezentowane były w reklamach w gazetach. Tak tych papierowych! W dodatku całość rynku psuło gigantyczne piractwo. Przyszło Apple (skopiowało pomysł od społeczności pierwszego iPhone’a) i udostępniło App Store. Sklep działający na jasnych zasadach. Dbający zarówno o deweloperów, jak i konsumentów. W jednym miejscu można znaleźć wszystkie aplikacje i wygodnie za nie zapłacić. Bez kolejnych rejestracji, przepisywania po raz nty numeru karty płatniczej itd. App Store łatwością zakupów, przejrzystością dostarczył na rynek aplikacji zupełnie nową jakość. Dzięki App Store powstała zupełnie nowa branża, warta miliardy. To już w tej chwili miliony miejsc pracy na całym świecie.

Oburzanie się, że Apple zbiera 30% prowizji jest absurdalne. Rolnik też może marchewkę sprzedawać od razu w detalu, ale sprzedaje ją w skupie, a później trafia ona do warzywniaka. Przy czym niestety rolnik nie otrzymuje 70% wartości swoich marchewek w detalu, zwykle nie otrzymuje nawet 30%. Pośrednicy tacy jak Apple zarabiają w różnych biznesach krocie – bez nich jednak dotarcie do dużego rynku zbytu praktycznie byłoby niemożliwe.

Te reguły gry oczywiście nie muszą się podobać. Można wywracać stoliki i próbować ustalać nowe. Tak zrobiło Apple tworząc App Store. Zmieniło system, który istniał do tej pory. Niektórzy chcą to jednak robić w obrębie sklepu. To jak wystawienie się ze swoim kramem tuż pod drzwiami galerii handlowej. Korzystając z dużego ruchu, stworzonej infrastruktury i promocji. Czy to rzeczywiście jest fair?

Epic Games i inni rzeczywiście mogą zarabiać więcej rezygnując z marży Apple. Sęk w tym, że często, gdyby nie App Store nie zarabialiby wcale, albo nie w takiej skali. Także gdyby nie te wygodne płatności w aplikacjach skala zakupów byłaby znacznie mniejsza, gdy proces zakupowy jest znacznie bardziej wydłużony i skomplikowany.

Warto na to spojrzeć szeroko, z perspektywy wszystkich stron. W tej batalii jestem adwokatem diabła. Pomimo tego, że Apple nie zawsze gra fair. I na przykład ban dla aplikacji takich jak xCloud od Microsoftu wydaje się dla mnie absurdalny. Apple tłumaczy się, że nie ma wpływu na gry wewnątrz usługi xCloud. To samo może jednak powiedzieć o filmach wideo w Netfliksie czy innej usłudze VOD.



30

Paweł Okopień

Pasjonat nowinek ułatwiających codzienne życie, obserwator szybko zmieniającego się rynku tech, nurek, maniak wysokiej rozdzielczości i telewizorów.

paweloko