iOS 14, iPadOS 14 i watchOS 7 mocno zabugowane oraz kilka tipów na temat nowości

17/09/2020, 10:19 · · · 30

Odkąd Apple wypuściło tą piękną katastrofę, jaką były bety iOS-a i macOS-a w ostatnich latach, to całkowicie odpuściłem sobie korzystanie z nich – bugi jeszcze bym przeżył, ale problemy z utratą danych w iCloud były gwoździem do trumny dla mnie. Od wczoraj jednak korzystam z iOS 14, iPadOS 14 i watchOS 7, a te nadal mają bugi, które były obecne w pierwszych betach tych systemów. Jeśli nie macie jakiegoś gigantycznego ciśnienia, aby uaktualniać swoje urządzenia, to może się wstrzymajcie.

Pierwszy bug napotkałem w watchOS 7 na Apple Watch Series 4. Po aktualizacji poszedłem spać, w zegarku (miałem jakieś 97% baterii) i rano wstałem. Bateria pokazywała 54%, czyli nocna strata spora i znacznie większa niż się spodziewałem, tym bardziej, że pod watchOS 6 na koniec dnia miałem 60-70%. Drugi problem to taki, że zegarek nie mierzy mi niczego i dopiero po jeszcze jednym restarcie zaczął coś tam pokazywać w Aktywności. Bateria w międzyczasie zjechała do 41%…

Polecam wejście sobie, na zegarku, w aplikację Sleep, aby całość skonfigurować prawidłowo. Proces obejmuje kilka ekranów, ale nie powinno to zająć Wam więcej niż kilka minut.

Ciekawy jestem też, jak sprawdzi się Wind Down w moim przypadku, ale nie sądzę, aby było to coś, co zmotywuje mnie do wcześniejszego kładzenia się spać.

Polecam też odwiedzić aplikację Health / Zdrowie na iPhonie, aby przejść przez checklistę, którą widać na górze powyższego screena.

Checklista przeprowadzi Was przez wszystkie funkcje zdrowotne, które wspiera iPhone i Apple Watch, i umożliwi ustawienia wszystkiego pod Wasze preferencje.

Najbardziej denerwujące bugi występują u mnie na iPadzie pod kontrolą iPadOS 14. Po pierwsze, ikony na ekranie domowym zmieniają rozmiar ot tak sobie. Raz są mniejsze, raz większe. Po drugie, widgety w bocznym wysuwanym pasku (w układzie pionowym) lub na boku ekranu domowego (w układzie poziomym) znikają całkowicie, są ucięte, albo zmieniają rozmiar. Te wszystkie bugi były obecne we wczesnych betach i nadal nie mogę wyjść z podziwu, że firma sobie nadal z nimi nie poradziła. Ja rozumiem, że data wypuszczenia iOS-a i innych systemów operacyjnych podlega premierom hardware’u, ale to kolejny rok, w którym programiści nie nadążają za błędami, w pogoni za nowymi funkcjami.

Może zatem czas trochę zwolnić?

Dajcie znać co znaleźliście u siebie, szczególnie w kwestii poboru prądu. Wstępnie podpowiem, że iPad i iPhone nie pożerają mi baterii nadmiernie, z tego co zaobserwowałem w ciągu ostatnich paru godzin, ale Apple Watch niepokoi – już jest na 40%, czyli 14% od 6:00 rano i 57% od rejonu 23:30.

30

Wojtek Pietrusiewicz

Wydawca, fotograf, podróżnik, podcaster – niekoniecznie w tej kolejności. Lubię espresso, mechaniczne zegarki, mechaniczne klawiatury i zwinne samochody.