Teufel Cinebar Pro Surround 4.1 Set – niebanalny zestaw kina domowego

29/09/2020, 14:02 · · · 1

Berliński Teufel to marka na rynku audio mało rozpoznawana, raczej niedoceniana. Idzie lekko pod prąd oferując produkty nietypowe. Przede wszystkim solidne i takie, jakich brakuje na rynku. Tak jest z Teufel Cinebar Pro Surround 4.1 Set, czyli systemie kina domowego opartym na soundbarze. Wybitnym soundbarze.

W zestawy kina domowego oparte o soundbar „bawią się” przede wszystkim duzi gracze rynku RTV jak Samsung, Philips czy JBL. Tworzą nowoczesne i atrakcyjne rozwiązania. Lada moment w październikowym numerze iMagazine będzie można przeczytać moją recenzję zestawu Q950T od Samsunga. Tamte rozwiązania nastawione są na masowego klienta i mają być jak najbardziej kompleksowe. Teufel stawia na szukanie unikatowych rozwiązań, które mają pomóc fanom dźwięku nim się naprawdę cieszyć. Tak jest z aktywnymi kolumnami Ultima 40, tak też jest z Teufel Cinebar Pro Surround 4.1 Set.

Ten zestaw jest olbrzymi, to jest sprzęt mający być kinem domowym tylko bez amplitunera i bez kabli pomiędzy głośnikami. Sam Soundbar raczej nie zmieści się pod większością nóżek telewizorów. Ekran powinien wisieć nad nim kilka centymerów. Jest olbrzymi i swoje waży. Podobnie jak olbrzymi subwoofer. Tylko tylne głośniki są niewielkie, tak aby nadać filmom odpowiednich efektów tylnych.

Ten soundbar, bo na nim skupiłem się głównie, gra fenomenalnie. Początkowe sceny z Szeregowca Ryana na tym sprzęcie zmiatają nie jedne głośniki. Gdy dodamy do tego resztę zestawu, czujemy się jak w naprawdę dobrej sali kinowej. Co więcej, soundbar ten dobrze radzi sobie też z utworami. Generalnie czystość dźwięku, moc, detale i ten bas robią swoje. Czuć też w każdej chwili solidność tej konstrukcji.

Teufel ma jednak jeden mankament, który sprawia, że system ten nie jest na piedestale. System oferuje jedynie dźwięk w podstawowych formatach DTS i Dolby Digital. Nie ma tu Dolby TrueHD, DTS-HD Master Audio raz obiektowych Dolby Atmos i DTS:X. To spory minus patrząc na to jak wydawane są filmy na płytach (a te interesują największych fanów jakości dźwięku i obrazu), a nawet w serwisach streamingowych. Dziś topowy sprzęt musi mieć Dolby Atmos (choć wiele sprzętów ma go niestety na siłę).

To wielka szkoda, bo Teufel gra fenomenalnie, świetnie radzi sobie z dialogami w filmach i mowa tu o super jakości wykonania. Do tego stopnia, że producent daje 12 lat gwarancji na większość elementów. System wspiera też TuneIn, Spotify i Chromecasta i można go połączyć z asystentami głosowymi Google i Amazon Alexa. To prawdziwa potęga dźwięku. W cenie rozsądnej 5319 PLN, nie kupimy za to systemu 5.1 z amplitunerem, a przynajmniej nie o porównywalnej jakości. Dlatego jeśli nie interesują was bardziej zaawansowane systemy audio, a chcecie cieszyć się świetnym dźwiękiem w filmach i słuchać muzyki przy zestawie 4.1 z Dolby Digital i DTS, to Cinebar Pro będzie świetną opcją.

Sam liczę, że doczekamy się kolejnej generacji tego sprzętu.



1

Paweł Okopień

Pasjonat nowinek ułatwiających codzienne życie, obserwator szybko zmieniającego się rynku tech, nurek, maniak wysokiej rozdzielczości i telewizorów.

paweloko