Raspberry Pi 400 w stylu klasyków typu Amiga 500 – komputer wbudowany w klawiaturę

02/11/2020, 10:13 · · · 4

Raspberry Pi odsłoniło swój nowy komputer, oparty o przeprojektowany Raspberry Pi 4 i nazwali go Raspberry Pi 400 – całość jest zawarta w obudowie ich własnej klawiatury i wymaga jedynie zewnętrznego monitora, jeśli nie chcecie się z nim zdalnie łączyć.

Raspberry Pi 4 jest, wg twórców, ok. 40-krotnie szybszy od pierwszego Raspberry Pi. Raspberry Pi 400 ma dodatkowo podkręcone zegary na procesorze, z 1,5 GHz do 1,8 GHz, co powinno pozwolić mu pracować jeszcze wydajniej. Cała konstrukcja mieści się w klawiaturze, a na plecach znaleziono miejsce na złącze Ethernetowe, USB 2.0, 2x USB 3.0, USB-C (do zasilania), dwa microHDMI, slot na karty microSD oraz złącze GPIO. A cena?

299 359 zł za „gołe” Pi 400 lub 415 489 zł za zestaw startowy Pi 400, zawierający dodatkowo zasilacz, oficjalną mysz, przewód microHDMI do HDMI, kartę microSD z Raspberry Pi OS i przewodnik użytkownika.

Jestem osobą, która wychowała się na tego typu komputerach. Weekendy u kuzyna spędzałem na Atari 65XE (ze stacją dyskietek!!!), popołudnia u znajomego z Commodore 64 lub u innego z Amigą 500. Zdarzało mi się też wpadać w odwiedziny do szaleńca, który miał ZX Spectrum.

Nawet patrząc z perspektywy tak wielu lat (ZX Spectrum debiutował w 1982, Atari 65XE i Commodore 64 w 1985, a Amiga 500 w 1987), jakość wykończenia tych komputerów była prawdopodobnie lepsza niż Raspberry Pi 400, ale ich cena była też wielokrotnie wyższa. 299 zł brzmi fantastycznie i ta platforma powinna stanowić świetną alternatywę, szczególnie dla osób, które chcą się czegoś nauczyć. RPi wspiera oczywiście Raspberry Pi OS, ale są alternatywy warte rozważania, w tym oficjalny Ubuntu Desktop 20.10, który „full desktop experience”. Dzisiaj uruchomicie na tym komputerze większość aplikacji (lub ich odpowiedników), które znacie z „dużych” komputerów.

Już od jakiegoś czasu kombinuję, aby zrobić sobie serwer Plexa na bazie RPi 4 i chyba czas zacząć poważniej myśleć o tym projekcie.



4

Wojtek Pietrusiewicz

Wydawca, fotograf, podróżnik, podcaster – niekoniecznie w tej kolejności. Lubię espresso, mechaniczne zegarki, mechaniczne klawiatury i zwinne samochody.