Podatek od smartfonów za rogiem?

16/12/2020, 20:00 · · · 0
fot. Rupixen (Unsplash)

Jak donosi Business Insider, podatek od smartfonów może zostać wprowadzony jeszcze w tym miesiącu. Co to oznacza dla nas, konsumentów? W perspektywie długofalowej – podwyżkę cen. Także produktów Apple. Warto zatem pamiętać o rynku używanych modeli i jednym, ważnym fakcie – produkty Apple starzeją się najwolniej.

Abstrahując od tego, jaki jest cel tej ustawy (o nim przeczytacie w materiale Business Insider), fakty są takie, że jeśli dojdzie ona do skutku, będzie drożej.

Zgodnie z dostępnym projektem ustawy, obowiązujące przepisy obejmowałyby także producentów i importerów: kserokopiarek, skanerów i innych podobnych urządzeń reprograficznych umożliwiających pozyskiwanie kopii całości lub części egzemplarza opublikowanego utworu, komputerów, tabletów, telefonów, telewizorów z funkcją Smart-TV i innych urządzeń elektronicznych umożliwiających korzystanie z utworów lub przedmiotów praw pokrewnych, czystych nośników służących do utrwalania, w zakresie własnego użytku osobistego, utworów lub przedmiotów praw pokrewnych.

Federacja Konsumentów wykazała, że nowe opłaty uderzą w nas, konsumentów i zwiększy skalę (już absurdalnie dużego) wykluczenia cyfrowego Polaków. Wg sprzedawców ceny smartfonów, komputerów i telewizorów mogą pójść w górę o ok. 300 zł. Jeśli prawo wejdzie w życie, to w przypadku marek z segmentu premium, spodziewam się jeszcze wyższych wzrostów cen.

Czy na pewno potrzebujesz nowego smartfonu?

To pytanie warto zadać sobie przy okazji finansowego planowania Nowego Roku. Zwłaszcza w kontekście marki Apple, której produkty jako jedyne trzymają wartość w rozłożeniu na lata. Mój przykład, który zawsze przytaczam to każdy komputer, na który się decyduję. Wymieniam je w cyklu 4-6 letnim, kupując na początku maszynę w wysokiej konfiguracji (np. iMaca, którego cena oscyluje w okolicy powyżej 12 000 zł). W przypadku komputera, który dziś ma już 4 lata, mógłbym spokojnie sprzedać go za 7000-7500 zł, w stanie idealnym. W takim są wszystkie moje urządzenia. W takim był też mój pierwszy MacBook Pro MDA100, którego po 4 latach sprzedałem za zawrotne 80% ceny, w czasach, gdy nikt nie kupował już komputerów PC z procesorami Core 2 Duo. Dzięki optymalizacji ówczesnego OS X, klient, który kupił ode mnie ten komputer (z rozbudowanym do 8 GB RAM-em), używał go jeszcze przez 2 następne lata.

Idąc dalej, podobnie sprawa ma się z telefonami. O iPhone’a dbam, zabezpieczam w maksymalny, możliwy sposób. Dzięki temu, sprzedając smartfon co trzy lata, próg przejścia na nowy jest marginalny. Dlaczego ludzie kupują używane sprzęty Apple? Ponieważ są jednak tańsze, a działają jeszcze przez długie lata.

Idzie zima, zbitych szybek nam przybywa

Wielu zastanawia się co zrobić w przypadku, gdy taki sprzęt (pozbawiony już często gwarancji) postanowi się zepsuć? Załóżmy, że mieszkacie w Warszawie, telefon upadł, ekran się zbił. Bateria nie dała już rady po 3 latach. Możecie wówczas skorzystać z takich miejsc jak serwis produktów Apple (iDoit.pl), gdzie za całkiem rozsądne kwoty, profesjonaliści będą w stanie naprawić Wasz nadgryziony sprzęt. Wymiana ekranu, baterii czy inne naprawy na pewno będą tańsze niż kupno nowego smartfona, w niepewnych czasach.



źródłoBusiness Insider

0

Krzysztof Kołacz

👨🏻‍💻 Piszę tutaj. 🎙 O technologii, biznesie i sporcie rozmawiam w podcaście: boczemunie.pl. 🍋 Jestem Brand Managerem FreshMail.pl. 🏃🏻‍♂️ Biegam. Parzę i piję ☕️ specialty. 👉 krzysztofkolacz.pl