AirPods Max – wyjmujemy z pudełka i pierwsze wrażenia [wideo]

04/01/2021, 15:16 · · · 11

Dzisiaj rano, po długim oczekiwaniu spowodowanym własną głupotą, w końcu dojechały AirPods Max. Zdecydowałem się na kolor niebieski, bo… szare są nudne, srebrne są za jasne, zielone mi się kompletnie nie podobają, a różowe mają elementy pomarańczowe (gdyby były całe pomarańczowe, to na ten kolor bym się skusił). Do tego artykułu dołączyłem też (powyżej) livestream z unboxingu oraz „najpierwsiejsze” wrażenia, na żywo – całość zaczyna się w rejonie 10:51, więc przewińcie sobie początek.

Wyjmujemy z pudełka

Jakość wykonania jest na najwyższym poziomie. Słuchawek. Pokrowiec to jakiś żart. Może projektant chciał nim zbalansować wysoką cenę AirPods Max, sugerując kupującemu, że jednak są tańsze? Wspominałem już o nim kilka tygodni temu i teraz, jak już miałem chwilę go „pomacać”, to serio nie wiem co autor miał na myśli. To tak ogromna pomyłka, że ludzie wytykali Apple’owi problem z tym dziwolągiem, zanim mieli go w rękach (i się nie mylili). To jak sprzedać komuś Porsche na oponach z Malucha. Jak wisiorek Cartiera na sznurku za 10 gr. Wstyd i tyle.

Drogie Apple, tak jak kiedyś dawaliście bumpery do iPhone’ów 4, tak teraz oczekuję normalnego pokrowca. A tymczasem wrzucam go gdzieś, gdzie nie będę musiał na niego patrzeć.

Wracając jednak do samych AirPods Max. Te są wykonane pancernie i faktycznie czuć ich wagę, ale nie tak bardzo, jak myślałem. Są cięższe niż znane „wszystkim” Sony WH-1000XM4 czy Bose NC700, ale jednocześnie lżejsze, niż nam się wydaje. Ciężar jest więcej do zaakceptowania (przeze mnie). Spodziewam się, że będzie to bardzo indywidualna sprawa.

Pierwsze wrażenia

Zależnie od kształtu Waszej głowy, albo będą dla Was wygodne, albo nie1. Mogą na to wpływać dwie rzeczy. Pierwszą jest to, jak mocno AirPods Max ściskają głowę (podobnie jak NC700, gdy były nowe – z czasem przestały), a drugą jest sam pałąk. U mnie spisuje się znakomicie, ale są osoby, u których kształt czaszki powoduje, że będzie ich uciskajać na czubku głowy.

Sam pałąk sprawia niesamowicie solidne wrażenie. Nie dość, że jest sztywny, to jestem przekonany, że przeżyje wszystko, łącznie z wojną nuklearną. A sam mechanizm regulacji jest tak spasowany, że (prawie na bank) niechcący go nie przestrawimy.

Cyfrowa koronka, jako urządzenie sterujące, jest znakomita. Zapewnia ogromną precyzję w regulacji głośności, a nie skoki co 5 czy 10%, i jest też zdecydowanie wygodniejsza niż dotykowe gesty, których nie lubię. Działają – fakt – ale to nie to.

Przycisk od ANC/Transparency ma zaskakująco duży skok, zresztą podobnie jak koronka, ale jest sensownie wyważony i dobrze wyczuwalny. Po klawiaturach z mechanizem motylkowym, jestem przyjemnie zaskoczony.

Dwie godziny później

Pałąk nadal zachowuje bardzo duży poziom komfortu, ale zaczynam odczuwać to, jak bardzo słuchawki ściskają głowę. Podobnie miałem z Bose NC700 – początkowo sprawiało mi to wręcz ból po godzinie lub dłuższych sesjach i minęło dopiero po 2-3 tygodniach. Nie wiem co będzie za miesiąc, ale mam nadzieję, że lepiej ułożą się do mojej głowy, żeby nie ściskały mnie tak bardzo podczas długiego użytkowania.

AirPods Max vs. Sony WH-1000XM4 i Bose NC700

AirPods Max kosztują 2800 zł, czyli dwa lub więcej raza drożej niż Sony WH-1000XM4 lub Bose NC700. Nie uważam, żeby grały dwukrotnie lepiej, ale muszę przyznać, że grają lepiej od obu tych par słuchawek. Zauważalnie nawet dla mnie. Oczywiście jest to bardzo subiektywna kwestia, bo po pierwsze mam już tyle lat, że słyszę mniejszy zakres częstotliwości niż nastolatek, a po drugie mam swoje preferencje. Jeśli jesteś typem osoby, która lubi dużo basu lub np. profil marki Beats, to AirPods Max nie przypadną Ci do gustu. Jedyne słuchawki, które znam i które mam wrażenie, że grają podobnie, to B&O H6. Niestety, nie mam ich teraz pod ręką, aby zrobić bezpośrednie porównanie. Przypomnę, że w WH-1000XM4 mam skręcony bas, bo jest go domyślnie za dużo (dla mnie).

AirPods Max nie są słuchawkami neutralnymi, ale cały zakres jest naprawdę dobrze wyważony i grają tak samo, niezależnie od poziomu głośności dźwięku. Wygodny poziom to rejon 40-50%, a wszystko powyżej 70% sprawia mi fizyczny ból, nie sądzę więc, aby były dla kogokolwiek zbyt ciche. Na podstawie innych recenzji spodziewałem się większej sceny, ale ta jest zbliżona do wspomnianych Sony XM4 czy Bose NC700 (ale jednoczeście AirPods Max grają „czyściej”).

Niestety, nie mam teraz niczego konkurencyjnego cenowo pod ręką, ale jeśli wierzyć innym audiofilom, to AirPods Max nie mają dużej konkurencji do poziomu mniej więcej 1000 USD. Jeśli wiatr dobrze powieje (mam tylko nadzieję, że nie przyniesie zbyt dużo śniegu), to do czasu publikacji mojej pełnej recenzji na koniec miesiąca w następnym wydaniu iMagazine, może na uszy wpadną mi jakieś droższe słuchawki.

Spatial Audio

Jeszcze nie testowałem tej funkcji, ale liczyłem na jedno – że Spatial Audio będzie działało z Apple TV. Niestety, tak nie jest. Aby uzyskać dźwięk przestrzenny, trzeba odtwarzać treści z iPhone’a lub iPada.

To największa wada tych słuchawek i liczę na to, że z czasem dodadzą tę funkcję.

ANC / Transparency

Bardzo ciężko mi ocenić to, jak sprawnie działa ANC, szczególnie, że nie mam pod ręką samolotu, którym lecę akurat na Hawaje, ale tryb Transparency absolutnie niszczy konkurencję. Mam wrażenie, jakbym nie miał w ogóle słuchawek na głowie – dźwięk docierający z otoczenia, w tym głosy ludzi, jest niesamowicie naturalny i rzeczywisty.

Wracając do ANC, to oceniam go, po bardzo krótkich testach, na poziomie NC700 i WH-1000XM4 – być może jest ciut gorszy, a może ciut lepszy, ale nie jestem w stanie tego ocenić wystarczająco precyzyjnie. Jest oczywiście lepszy niż ANC w AirPods Pro, ale te są tak małe, że i tak pozostaną moimi podróżnymi słuchawkami – po prostu mieszczą mi się do kieszeni.

Dlaczego je kupiłem i czy są warte swojej ceny?

Głównym powodem kupna przeze mnie AirPods Max jest fakt, że łączą się z większą ilością moich urządzeń. Praca z domu powoduje, że w ciągu dnia nie mogę włączać TV (Apple TV), żeby nie przeszkadzać Iwonie i musiałbym mieć parę dedykowanych słuchawek dla telewizora, bo już mam zajęte oba połączenia przez iPhone’a i iPada. Do tego dochodzi prostota wykorzystania ich pod macOS – przełączanie się pomiędzy urządzeniami jest też sporo szybsze niż w AirPods Pro. Niestety, o ile działają z Big Sur, to na razie nie udało mi się ich uruchomić pod Cataliną – łaczą się prawidłowo, ale nie odtwarzają audio. Szkoda i trudno.

Jednocześnie liczyłem na to, że będą grały znakomicie i tak jest. Teraz pozostaje mi tylko liczyć na to, żeby wytrzymały te 8-10 lat. Baterie można wymieniać na nowe (odpłatnie u Apple), podobnie jak poduszki, więc jest szansa, że nie zestarzeją się w 2-3 lata. Jeśli rzeczywiście dotrwają do 8 lat, to będę mógł potwierdzić, że były warte swojej ceny, ale w obecnej sytuacji…

Kupcie sobie parę czegoś tańszego (czyt. w i tak wysokiej cenie), co Wam pasuje – jest tego sporo, od Bose, przez B&W, B&O, Sony, Audio-Technica i wiele więcej – a o AirPods Max myślcie tylko, jeśli nie szkoda Wam aż 2800 zł.

  1. Sorry. MSPANC.


11

Wojtek Pietrusiewicz

Wydawca, fotograf, podróżnik, podcaster – niekoniecznie w tej kolejności. Lubię espresso, mechaniczne zegarki, mechaniczne klawiatury i zwinne samochody.