Oppo X – wczoraj widziałem przyszłość

10/03/2021, 12:00 · · · 7

W moje ręce niestety na krótko, ale dobre i to, trafił Oppo X. Przez niektórych uważany za jednorożec, albo yeti, ale jest to naprawdę istniejący, rozsuwany telefon. Tak będzie wyglądać przyszłość telefonów.

O tym, że jestem wielkim fanem „rozkładanych” telefonów, nie muszę po raz kolejny pisać. Ten typ urządzeń jest wg mnie przyszłością mobile. Mieć w jednym urządzeniu de facto dwa, telefon i tablet, to dla mnie największa wartość.

Oglądam i kibicuję takim konstrukcjom od momentu pojawienia się Samsunga Galaxy Fold. Teraz do ekskluzywnego grona producentów tego typu rozwiązań dołącza Oppo.

Oppo X, żeby było jasne, to tylko „proof-of-concept”. Urządzenie przedprodukcyjne, teoretycznie prototypowe, jednak jest to w pełni gotowy produkt, który producent mógłby, w zasadzie z dnia na dzień, wprowadzić do produkcji. Oppo X ma za zadanie zbadać możliwości producenta i zbadać technologię wymyśloną do jego zbudowania w kontekście przyszłych produktów. Przy budowie Oppo X zgłoszono 122 patenty, z czego 12 dotyczących tylko rozwijanego ekranu.

I właśnie rozwijany ekran jest tutaj najważniejszy. W odróżnieniu do innych urządzeń będących na rynku, Oppo X nie jest składany, tylko „rozwijany”. Ekran rozwija się z 6,7″ do 7,4″ i to automatycznie (po przesunięciu palcem po dotykowym przycisku), przy użyciu silniczków. Odpowiada za to Roll Motor – układ dwóch silników – dzięki któremu mamy równomierne obciążenie podczas zmiany rozmiaru ekranu. Takie rozwiązanie jest bardzo ciekawe, ponieważ dzięki niemu nie mamy zgięcia ekranu, czy przerwy między elementami po złożeniu telefonu. Dodatkowo grubość Oppo X nie odbiega od grubości zwykłych telefonów (~7 mm) dostępnych na rynku – po złożeniu Oppo X jest tak samo wygodny w obsłudze jedną ręką jak dowolny inny telefon.

Rozłożony ekran jest usztywniony dzięki specjalnym płytkom, które rozsuwają się pod nim. Wyglądają jak grzebień, ale dzięki temu po rozłożeniu mamy wrażenie sztywności ekranu jak w tablecie.

Oppo ocenia trwałość mechanizmu na 100k „rozwijań”. Według raportu Bena Bajarina średnio 80 razy dziennie uruchamiamy telefon, w tym kontekście Oppo X powinien ponad trzy lata pracować bezawaryjnie.

Co jest sercem Oppo X, niestety nie wiemy. Ponieważ jest to prototyp, producent nie chwali się tym, jednak po testach, płynności i szybkości działania, można się spodziewać, że upchano w nim bardzo mocne bebechy. Miałem możliwość uruchomienia na nim Netflixa, gry PUBG, przeglądarki internetu. W szczególności przy dynamicznym wykorzystaniu ekranu (PUBG czy Netflix) niesamowite wrażenie robiło rozwijanie ekranu i dostosowywanie się treści do jego rozmiaru.

Oppo X bardzo dobrze leży w ręce. Nie jest specjalnie ciężki, choć nie podano jego wagi, to nie odbiega ona np. od wagi iPhone 11 Pro Max.

Trzeba pamiętać, że Oppo X to prototyp. „Testowanie” na tym etapie nie ma sensu, to jest jak np. pojechać do Genewy na targi motoryzacyjne i przetestować samochód koncepcyjny. Oppo X nie ma kamery do wideorozmów/selfie, nie ma czytnika odcisków palców, a mechanizm słychać jak działa, ale nie zmienia to faktu, że jest przełomowym urządzeniem i w tym kierunku będzie szła przyszłość urządzeń mobilnych. Ja na to czekam. Bardzo. Apple w tym kontekście musi się obudzić, bo kolejny gracz pokazuje mu, że palma pierwszeństwa w dziedzinie pomysłów i projektowania już nie jest w ich rękach.



7

Dominik Łada

MacUser od 2001 roku, rowery, fotografia i dobra kuchnia. Redaktor naczelny iMagazine - @dominiklada