Telewizory MiniLED i QLED 2021 od TCL trafiają na polski rynek

14/04/2021, 13:35 · · · 1

TCL swoje telewizory na 2021 rok, podobnie jak pozostali producenci, zapowiedział już w styczniu. Teraz trafiają one powoli na sklepowe półki. Nowe modele to MiniLED C825 oraz ekrany QLED C725 i C728. Telewizory tego chińskiego producenta zapowiadają się niezwykle ciekawie biorąc pod uwagę możliwości i ceny.

TCL C825 to nowe oczko w głowie producenta. Nie jest to model flagowy, natomiast taki, który ma szansę stać się prawdziwym hitem marki. Wręcz bym powiedział kluczem do wejścia na salony. Bowiem do tej pory TCL to przede wszystkim modele budżetowe. Firma miała na rynku kilka modeli wręcz high-endowych, ale trudno było się nimi jakoś szczególnie zachwycać czy wróżyć im duży sukces w porównaniu z konkurencją. Teraz TCL C825 ma szansę powalczyć o uwagę, a przede wszystkim portfele konsumentów.

Model C825 w wariancie 55-calowym wyceniony został na 5999 PLN, a wariant 65-calowy na 7999 PLN. Plasuje się więc nieco taniej niż Samsung QN91A jego bezpośredni konkurent. Przy czym TCL kusi systemem Android TV oraz zintegrowanym system audio od Onkyo, a nawet wbudowaną kamerą. Ta kiedyś gościła w telewizorach Samsunga, ale klienci obawiali się o prywatność. Teraz w dobie pandemii i rosnącej popularności wideorozmów kamera znów zyskuje atencje klientów. Telewizor wspiera też Dolby Vision w tym Dolby Vision IQ, a tego formatu HDR.

Przy tych niewielkich różnicach cenowych na razie Samsung wydaje się rozsądniejszym wyborem, ale za parę miesięcy, gdy ceny zostaną zweryfikowane przez rynek ten ekran TCL może stać się bardziej atrakcyjny. Generalnie śmiało mogę założyć, że parę osób zdecyduje się na ten model i nikt nie będzie uważał, że mówimy o jakiejś chińskiej tandecie. A to już spory sukces długiej pracy TCL nad wizerunkiem marki i rozwoju swoich produktów.

Oczko niżej jest model TCL C728 – to ekran QLED bez wykorzystania miniLED, ale również z 120 Hz matrycą. Zarówno C728 jak i C825 korzystają z dobrodziejstwa HDMI 2.1, więc są także przeznaczone do użytku z nowymi konsolami. Ekran dostępny będzie w cenie 3899 PLN za wariant 55-calowy, 4999 PLN za wersję 65 cali i 6999 PLN za 75-calowy model. Ten ostatni będzie dostępny dopiero na jesieni. Zdecydowanie jest to jeden z tych ekranów, który w tym roku może mieć spore zainteresowanie obok 120Hz telewizorów Philipsa i Samsunga Q70A.

Nowością jest też C725 model z 60Hz matrycą, ale wciąż z warstwą kropek kwantowych. Ten model dostępny jest już w 5 rozmiarach:

  • 43 – 2199PLN
  • 50 – 2899 PLN
  • 55 – 3399 PLN
  • 65 – 4499 PLN
  • 75 – 5999 PLN

Cena C725 jest już stosunkowo wysoka na starcie, w dodatku mam mieszane uczucia co do zbieżności nazw C725 i C728 co może być wykorzystywane przez nieuczciwych sprzedawców i wprowadzanie klientów w błąd. A to niestety nagminne w elektromarketach.

TCL nie próżnuje, rozwija swoją gamę i ma do zaoferowania naprawdę wiele. Telewizory z Android TV, które dostaną aktualizacje do Google TV. Wsparcie dla Dolby Vision, obecność HDMI 2.1 i wiele więcej. Przy czym zdecydowanie nie jest to już producent, który konkuruje w pierwszej kolejności ceną swoich produktów. Te są nieco tańsze, ale to nie są już różnice na tyle znaczące, aby stać się decydujące. Wierzę zatem, że C728 i C825 będą naprawdę czarować swoimi możliwościami. Potencjał w specyfikacji i designie tkwi spory.



1

Paweł Okopień

Pasjonat nowinek ułatwiających codzienne życie, obserwator szybko zmieniającego się rynku tech, nurek, maniak wysokiej rozdzielczości i telewizorów.

paweloko