Magia świąt

21/04/2021, 12:30 · · · 0

Mamy druga połowę kwietnia. Jakie święta? Ja tak poczułem się wczoraj, podczas oglądania prezentacji Apple. Czekaliśmy na pierwszą gwiazdkę i gdy o 19:00 polskiego czasu przyszedł Mikołaj, w postaci Tima wiedziałem, że będzie grubo. Choć początek był stresujący, gdy mowa była o kartach kredytowych czy fioletowym kolorze iPhone’a 12.

Potem nagle – bam! Pierwszy prezent do odpakowania, potem znowu. Bam! Drugi, trzeci. W ciągu godziny nie miałem nawet czasu, dokładnie się zastanowić co się dzieje.

iMac

Tu nie chodzi o lokalizatory, ale o iMaka! To jakby nawiązanie do pierwszych kolorowych tego kultowego komputera; jeszcze z klasycznym kineskopowym monitorem. Ta „broda” to nie nawiązanie do brody Wojtka – jakby ktoś się zastanawiał – ale do pierwszych zintegrowanych iMaków. Nie każdy to poczuł. Nie każdy czuje „magię świat Apple”. Ja pracując na tym sprzęcie od ponad 22 lat, więc mam prawo dostrzegać tę wyjątkowość. Te wszystkie smaczki. Ten, zawias jak część pierwszej bezprzewodowej klawiatury. Tej magi nie czują ludzie od Windowsa. Choć ja przez ostatnie lata trochę mocniej wyglądałem przez „okna” to jednak dzięki temu bardziej doceniłem swoje pochodzenie informatyczne i serce bijące, jak przycisk na moim dawnym G4.

To nie jest komputer dla profesjonalistów, to nie jest komputer dla ludzi którzy liczą każdą klatkę w testach. Choć dzięki procesorowi M1 jest bardzo wydajny. To nawiązanie do historii, do komputera dla wszystkich. Do kompa, który wspaniale będzie wyglądał w różowym pokoiku małej królewny czy rozbrykanego chłopca i który idealnie nada się do pracy i edukacji zdalnej. Jak żaden inny, z takim ekranem i parametrami, za tyle, na świecie!

Procesor M1 już w prawie w każdym sprzęcie. Właściwie nie zdziwiłbym się gdyby płyta główna iMaca i iPada nie różniły się zbyt wiele. iPad rozbudził wiele apetytów. U mnie także i muszę jeszcze się zastanowić, którą konfigurację wybrać. Moc iPada jest taka sama teraz jak mojego MacBooka, Maca Mini cz iMaka. To jest coś wyjątkowego. Następnym ruchem będzie iPhone z M1?

Apple TV

To dla mnie kompletne zaskoczenie. Urządzenie do tej pory całkowicie dla mnie obojętne spowodowało, że chce je mieć. Mam telewizor polecony mi przez Pawła z naszej redakcji. Jest genialny, ma AirPlay 2, ma Apple TV+ jako aplikację. Jednak ja, by osiągnąć prawidłowe wyświetlanie kolorów, kalibrowałem go zewnętrznym urządzeniem. Tu możemy zrobić za pomocą iPhone’a. Nawet u nas w redakcji przeszło to niezauważone, jednak ja jestem maniakiem kolorów. Dawno temu opracowywałem profile kolorystyczne dla aparatów Nikona i wiem jak ważny, jest prawidłowo wyświetlany kolorowy obraz dla odbioru treści. Dla mnie to jedna z takich funkcji, która mówi o tym jak nowatorskie jest Apple.

AirTag

Nie wiem jeszcze, do czego go przypnę. Psa nie mam, roweru bardziej pilnuję niż portfela. Sorry nie mam portfela, mam jedynie iPhone’a, a on sam się pilnuje. Samochód ma fabryczny lokalizator. Dzieciom, do plecaka, nie zamierzam wkładać, bo trochę nie wypada studentowi tego robić. Jedynym sensownym zastosowanie dla mnie będzie gdy w tym roku będę startował w maratonach ultra. Lidia będzie mogła zobaczyć, gdzie w danym miejscu jestem na samych zawodach czy na treningach, gdyby się mi rozładował telefon. W dosyć zorganizowanym moim życiu raczej nie widzę takiej kanapy jak w reklamie, gdzie mógłbym się zagubić.

Jeszcze raz, dziękuję Apple za wspaniałe „gwiazdkowe” prezenty.



0

Adalbert Freeman

Fotoreporter i dziennikarz. Zakochany w krajach arabskich i islamie. Użytkownik nadgryzionych jabłek.