Czy warto kupić Apple TV 4K (2021) w dobie SmartTV – pełna recenzja

01/06/2021, 15:27 · · · 16

Apple niedawno zaprezentowało nowe Apple TV 4K, które różni się przede wszystkim swoim sercem, wsparciem dla HDMI 2.1, Wi-Fi 6 i standardu Thread. Czy warto jednak wymieniać starsze Apple TV 4K z A10X z 2017 roku? No i jak dobry jest nowy pilot?

Co nowego

A12 Bionic

Apple TV 4K w 2021 roku zostało uaktualnione o nowy SoC. Apple A12 Bionic, znany z iPhone’a XS i XR, zastąpił A10X, znanego z iPada Pro 10,5”. Wideo na temat obu tych SoC w kontekście zastosowania ich w Apple TV opublikowałem przed miesiącem. Przy okazji podpowiem, że unboxing nowego Apple TV 4K (2021) również znajdziecie na naszym kanale YT.

Thread

Kolejną nowością jest wsparcie dla Thread – technologii dla Internetu Rzeczy (Internet of Things, IoT), która umożliwia łączność peer-to-peer, dzięki czemu mniej obciążają one domowe Wi-Fi. Ten standard obecnie wspiera bodajże jedynie Eve, ale będzie on obsługiwany szerzej przez akcesoria spełniające nowy standard Matter (porozumienia pomiędzy Apple, Google, Amazon i innymi), więc inwestując w niego dzisiaj, zabezpieczamy się na przyszłość.

HDMI 2.1

Jest też złącze HDMI 2.1, ale nic z tvOS obecnie nie korzysta z niego, więc nie spodziewałem się, że będzie robiło one mi różnicę. Ale robi. Przynajmniej z moim telewizorem Sony, do którego mam podłączonego Sonosa Arc dzięki HDMI eARC. Telewizor czasami nie przełączał na niego dźwięku prawidłowo zaraz po uruchomieniu. Teraz zdarza się to znacznie rzadziej (raz od nowości).

4K HDR HFR

Nowe Apple TV wspiera również odtwarzanie 4K HDR przy wysokich klatkażach (60 fps). To ukłon dla wideo, które potrafią rejestrować iPhone’y 12 Pro (w Dolby Vision dla precyzji; rodzina iPhone 12 potrafi obsługiwać DV, ale tylko do 30 fps). Dodatkowo, to wsparcie dotyczy również rozdzielczości 4K – AirPlay dotychczas ograniczony był do 1080p. Niestety, ta funkcja nie działa tak, jak powinna.

Próba odtworzenia wideo 4K HDR (Dolby Vision) z iPhone’a 12 Pro przez aplikację Photos na Apple TV była bezowocna – TV nie przełączył się prawidłowo w tryb HDR. Analogiczna próba poprzez AirPlay 2, gdzie wideo było wysyłane z iPhone’a 12 Mini, się udała – TV prawidłowo pokazywał Dolby Vision, ale… samo wideo wyglądało w zasadzie tak samo. Za żadne skarby nie potrafiłem dostrzec HDR, które widać jak na dłoni w filmach z Netflixa czy Apple TV+. Niektórzy spekulują, że może być to kwestia braku wsparcia nowszych profili Dolby Vision przez telewizory obecne na rynku. Poczekam na tvOS 15, które powinniśmy zobaczyć jako beta na WWDC 2021 i sprawdzę, czy coś się zmieniło.

HomePod – instalacja i sterowanie

HomePody jako głośniki dla wszystkich naszych urządzeń

Nowy tvOS dodał również wsparcie dla ARC i eARC dla HomePodów. Oznacza to, że możemy parę HomePodów (można też jednego, ale nie polecam tego) podłączyć do Apple TV jako stałe głośniki i będą one również wykorzystywane przez wszystko inne, co podłączymy do telewizora, np. Xbox Series X czy PlayStation 5.

Tej funkcji jeszcze nie testowałem, ale postaram się ją sprawdzić w przyszłości.

Nowy Siri Remote

Jakość wykonania nowego pilota do Apple TV jest zdumiewająca. Korpus wycięto z jednego kawałka aluminium i spodziewam się, że czas produkcji tego pilota zajmuje więcej czasu niż samego Apple TV. Niestety, ma jedną wadę – klik przycisków nie jest tak przyjemny dla ucha, jak u poprzednika. Tak, wiem. Spodziewam się, że niewiele osób w ogóle zwraca na to uwagę.

Nowy Siri Remote jest większy, cięższy i ma nowy system sterowania, którego można skonfigurować na dwa sposoby. Domyślnie, środkowy przycisk wraz z kółkiem dotykowym wokół niego, stanowi jedną powierzchnię dotykową, która zachowuje się tak, jak touchpad na górze starego pilota. Możemy na tej powierzchni wykonywać gesty i zatwierdzać wybór środkowym przyciskiem. Dodatkowo, zewnętrzne kółko można naciskać (lewo, prawo, góra, dół), a kontekst będzie zależał od tego, co w danej chwili robimy. Oglądając film, lewo/prawo służy do przewijania wideo o 10 sekund do przodu lub do tyłu. Na ekranowej klawiaturze służy do nawigowania kursorem po niej. Musimy jednak uważać na aplikacje (YouTube), które stosują własną niestandardową implementację odtwarzacza wideo (YouTube), który nie jest zgodny z HIG (YouTube).

Przycisk „Menu” ze starego pilota został też zastąpiony strzałką w lewo, co oznacza „Wstecz”. Funkcja się nie zmieniła, bo „Menu” robiło dokładnie to samo – cofało nas do poprzedniego ekranu lub funkcji. Niestety, HIG w przypadku tvOS wiele wybacza i tym samym zachowanie tego przycisku będzie różne, zależnie od aplikacji, w której jesteśmy. Aplikacja Apple TV+, dla przykładu, nieprawidłowo go obsługuje.

Ostatnia nowością jest zmiana położenia przycisków do wywoływania Siri – ten znajduje się teraz po boku – oraz przycisku Play/Pause. Ten powędrował o rząd wyżej i nadal nie mogę się do niego przyzwyczaić – trudno zmienić lata pamięci mięśniowej. Na górze dodano też specjalny przycisk do wybudzania i usypiania Apple TV, który można też skonfigurować, dla konfiguracji z działającym CEC, do wyłączania lub włączania np. telewizora. Jako ciekawostkę przypomnę też, że za pomocą Siri Remote można sterować poziomem głośności naszego amplitunera, telewizora czy soundbara – odpowiednia opcja znajduje się w Ustawieniach.

Na koniec dodam, że potrzebowałem w zasadzie pełnego tygodnia, żeby całkowicie przestawić się na nowego pilota i jego ciut inny system sterowania, i teraz już nie chcę wracać do starego. Jest lepszy pod każdym względem.

Czy Apple TV 4K z 2021 jest szybszy od modelu z 2017?

Pomijam teraz zupełnie gry. W kwestii obsługi aplikacji, prędkości animacji tvOS i podobnych rzeczy, nowy model jest szybszy od modelu 4K z 2017 roku. Animacje przestały klatkować, co oznaczało, że fpsy spadały poniżej 60. App Switcher uruchamia się jakoś tak płynniej. Całość, subiektywnie, wydaje mi się po prostu płynniejsza.

Wydajność w grach

Jak wiemy, na Apple TV możemy grać w różne gry. Niestety, ja nie jestem osobą, która to robi na nim. Zdecydowanie wolę do tego celu Nintendo Switch lub PC-ta. Albo nawet iPada. Jeśli bardzo chcecie, to w przyszłości porównam obie generacje Apple TV 4K pod tym kątem – dajcie znać w komentarzach.

 

Czy Apple TV warto kupować w czasach SmartTV?

Tak. Zdecydowanie tak!

Po pierwsze, Apple zdecydowanie lepiej dba o naszą prywatność i nie zbiera informacji na temat tego, co na nim robimy, w odróżnieniu od wielu producentów telewizorów.

Po drugie, jeśli mamy chociażby iPhone’a, to integracja z AirPlay, Zdjęciami, Apple TV+, Muzyką, iTunes Movies i wieloma innymi usługami jest wyraźnie lepsza. Sam mam telewizor z AirPlay 2, ale ten działa lepiej przez Apple TV niż bezpośrednio do telewizora.

Po trzecie, Apple TV stanowi jednocześnie hub dla HomeKita, który jest zawsze włączony (nawet jak jest uśpiony), dzięki czemu mamy dostęp do funkcji HomeKita, gdy jesteśmy poza domem. Alternatywą dla tej funkcjonalności jest HomePod lub iPad.

Nie wyobrażam sobie sytuacji, w której chciałbym korzystać z interfejsu danego producenta TV, gdy mam opcję podłączenia do niego Apple TV. Wszystko, dla mnie, jest na nim wygodniejsze, bardziej intuicyjne, lepsze i sprawniejsze.

Istnieją aplikacje dla Apple TV do obsługi praktycznie wszystkiego, włącznie ze streamowaniem naszych zripowanych filmów z płyt Blu-Ray w pełnej jakości, z Dolby Atmos i w 4K HDR. Jest VLC, jest Infuse, jest też Plex. Obsługują one NAS-y, DLNA, FTP i inne urządzenia oraz standardy.

Mój telewizor, pomimo że jest typu „Smart”, traktuję jako „Dumb” (czyli głupi). Finalnie nie ma wtedy nawet powodu, żeby podłączać go do internetu (poza okresowym wykonywaniem uaktualnień). Nie obciąża nam wtedy sieci, nie wysyła informacji na temat tego, co na nim robimy i oglądamy. We wszystkim zastępuje go Apple TV.

Czyli?

Moim zdaniem, ale nie jestem w tej kwestii normalny, warto się przesiąść na nowy model, nawet z poprzedniego 4K z 2017 roku. W najgorszym wypadku polecam nabyć samego pilota, bo mocno poprawia wygodę korzystania z tvOS.

Jeśli macie jakiekolwiek pytania, to zapraszam do komentarzy.



16

Wojtek Pietrusiewicz

Wydawca, fotograf, podróżnik, podcaster – niekoniecznie w tej kolejności. Lubię espresso, mechaniczne zegarki, mechaniczne klawiatury i zwinne samochody.