Głośnik jak obraz – recenzja kolejnego głośnika z serii IKEA SYMFONISK we współpracy z Sonos

13/07/2021, 10:32 · · · 3

IKEA i Sonos – duet niezwykle udany, duet z jednej strony zaskakujący, z drugiej zupełnie naturalny. Dźwięk i obraz to element naszej codzienności, naszego lifestyle’u i sprzęt grający nie powinien od tego odstawać. Te firmy już dobrze o tym wiedzą, a teraz wprowadziły do oferty obraz/ramkę, będącą głośnikiem. Nowy sprzęt w ofercie SYMFONISK już został przez nas przetestowany.

Telewizor wyglądający jak obraz już nas nie dziwi – Samsung The Frame od lat cieszy się dużym uznaniem i popularnością. Natomiast, aż dziw, że nikt na to nie wpadł, jeśli chodzi o głośniki, zwłaszcza te instalacyjne. Do czasu! Wreszcie pomysł ten wykorzystała IKEA oraz Sonos wprowadzając na rynek kolejny produkt z rodziny SYMFONISK. Jest to właśnie obraz z wbudowanym głośnikiem.

W ofercie będzie wariant czarny lub biały, a samych grafik na obrazie też ma być przynajmniej kilka do wyboru. Najlepsze jest to, że naprawdę pomysł jest banalny w swej prostocie, a do tej pory nie doczekaliśmy się takiego rozwiązania na rynku masowym. Oczywiście przede wszystkim głównym wyzwaniem jest konstrukcja dobrze grających płaskich głośników. Czas się przekonać, jak to wypada w produkcie IKEA i Sonos.

Rozpakowywanie nowego SYMFONISKA z pudełka to ciekawe doświadczenie – z jednej strony to obcowanie z klasycznymi, niemal kultowymi płaskimi paczkami IKEA. Z drugiej daje się poczuć klimat produktów z wyższej półki w wariancie eko, jak to jest w przypadku odpakowywanie głośników Sonos. Pudełka Sonos od zawsze się wyróżniały, czy to solidnością, czy też sprytnym sposobem otwierania. Tu mamy głośnik zapakowany w brązowy papier co jest dobrym, ekologicznym pomysłem, a obie firmy mocno to podkreślają w swoich wszelkich działaniach.

Wyjmujemy głośnik z pudełka i ukazuje nam się ramka o wymiarach 40 na nieco ponad 55 cm i grubości 5 cm. Ta grubość (głębokość) jest więc nieco większa niż w przypadku standardowych ramek, ale wciąż to znacznie mniej niż typowe głośniki. Z tyłu znajdziemy miejsce na przewody i co ciekawe, przelotkę, dzięki której możliwe jest połączenie dwóch głośników z jednego gniazdka. Głośnik możemy oprzeć na szafce, ale domyślnie ma wisieć na ścianie do czego przygotowano odpowiednie zaczepy dostępne w pudełku.

Cała konstrukcja sama w sobie jest atrakcyjna stylistycznie, ale jednocześnie od razu czuć, że materiały użyte do budowy są tańsze od tych użytych w produktach Sonosa. Przy czym trzeba pamiętać, że to cena porównywalna do Sonos One. W USA Sonos One i SYMFONISK wycenione są na 199 USD, polska cena SYMFONISK nie została jeszcze podana w momencie pisania tego tekstu, ale powinna oscylować w granicy 999 PLN. A mamy produkt duży gabarytowo i mocno designerski, co też w jakiś sposób tą cenę winduje.

Jeśli chodzi o konfiguracje to, tu nie różni się ona względem pozostałych głośników Sonos. Wykonujemy ją z poziomu aplikacji Sonos. Co więcej, głośnik wspiera Trueplay, czyli dostosowanie dźwięku do pomieszczenia. Dodatkowo możemy też głośnik dodać do aplikacji IKEA Home, a nawet HomeKit. Świetne jest też to, że głośniki SYMFONISK mogą tworzyć parę, w tym pełnić rolę głośników tylnych dla Sonos Arc i innych systemów kina domowego Sonos. To jest naprawdę fajny pomysł na estetyczne kino domowe z Dolby Atmos i prawdziwym dźwiękiem przestrzennym.

Jako tylne głośniki nowa ramka na zdjęcia SYMFONISK nadaje się idealnie. Nie wiem, jak gra w parze, natomiast jako pojedynczy głośnik Wi-Fi to wrażenia są dobre. Dźwięk jest czysty, o odpowiednim poziomie głośności w 20 metrowym pomieszczeniu. Natomiast jest on nieco płaski, mało wyrazisty, brakuje nieco basu czy detali. To nie są te doświadczenia jakie płyną z Sonos Move czy nawet Sonos Roam. Wciąż jednak jest to dobra jakość dźwięku. Ewidentnie widać tu jednak konstrukcyjny kompromis. Inne sprzęty Sonosa rozpieszczają i przyzwyczajają do świetnych brzmień, tu zabrakło tej wyrazistości dźwięków.

Niemniej jednak SYMFONISK jest sprzętem szczególnym i wartym uwagi po pierwsze jako pojedynczy głośnik, który ma się ciekawie komponować we wnętrzu lub jako nietuzinkowa para stereo. Po drugie jest idealnym rozwiązaniem do połączenia z Sonos Arc, aby stworzyć genialny zestaw kina domowego 5.1.2 (należy pamiętać o dokupieniu także subwoofera). Dla mnie to też kolejny dowód na pomysłowość IKEA i to ukazywanie, że w tej prostocie tkwi metoda. Niby to oczywiste, że można by wpakować głośnik do obrazu, a jakoś przez lata nikt na to nie wpadł. Dlatego myślę, że nowy SYMFONISK znajdzie jeszcze więcej odbiorców niż głośnik lampka, czy głośnik półka.



3

Paweł Okopień

Pasjonat nowinek ułatwiających codzienne życie, obserwator szybko zmieniającego się rynku tech, nurek, maniak wysokiej rozdzielczości i telewizorów.

paweloko