Nissan Juke Hybrid – zawsze stylowy, teraz hybrydowy

15/06/2022, 16:40 · · · 0

Kilka dni temu mieliśmy okazję zasiąść za kierownicą ciekawego, japońskiego crossovera. Za takiego na pewno można uznać model Nissan Juke. O ile najnowsza generacja Juke jest już na rynku od 2020 roku, to dopiero teraz Japończycy zdecydowali się na wprowadzenie do gamy modelowej napędu hybrydowego. I właśnie najnowszym Juke’em z napędem hybrydowym mieliśmy okazję pokonać malownicze trasy Małopolski. Czy warto się zainteresować tym autem? Poniżej kilka faktów, które poznaliśmy podczas pierwszych jazd testowych tym modelem.

Zwarta, niemal muskularna sylwetka miejskiego crossovera wpada w oko (fot. Nissan)

Nissan Juke to auto, które w najnowszej generacji znacznie zmieniło swoją formę. Z kontrowersyjnej „żaby na kołach” – jak określali pierwszą generację złośliwi (choć Juke sprzedaje się bardzo dobrze) – zmieniło się w atrakcyjnego wizualnie, nieszablonowego crossovera, który może się podobać. Nissan oferuje zaskakującą ilość wariantów kolorystycznych, w tym również dwubarwnych.

Nissan Juke Hybrid
Dwukolorowe nadwozie to standard w wersji N-Design (fot. Nissan)

Klienci mają również szeroki zakres personalizacji nadwozia. Przy okazji wprowadzenia hybrydowej wersji napędowej do oferty weszła również limitowana odmiana wyposażenia: Nissan Juke Hybrid Premiere Edition, uzupełniająca pozostałe, dostępne już wcześniej odmiany wyposażeniowe: Visia, Acenta, N-Connecta, N-Design i topowa Tekna. Warto od razu zaznaczyć, że napęd hybrydowy można zamówić dopiero od wersji wyposażeniowej N-Connecta, niższe poziomy wyposażenia (Visia i Acenta) dostępne pozostaną wyłącznie z silnikami spalinowymi.

Nowa osłona chłodnicy z nowym logo marki to wyróżnik wersji hybrydowej (fot. Nissan)

Wersja hybrydowa subtelnie odróżnia się od pozostałych odmian napędowych, także wizualnie z zewnątrz. Najbardziej to widać po osłonie chłodnicy modelu Juke Hybrid. Znalazło się na niej nowe logo Nissana oraz błyszcząca czarna listwa wzdłuż linii styku z pokrywą silnika, nawiązująca do motywu znanego z innych zelektryfikowanych Nissanów.

Na tylnej klapie mamy napis „Hybrid” zmienił się także kształt tylnego spojlera (fot. Nissan)

Sama osłona wlotu powietrza ma strukturę siatkową, a niższe zapotrzebowanie na chłodzenie komory silnika w wersji hybrydowej pozwoliło na zmniejszenie otworów, którymi przepływa powietrze i zapewniło lepsze parametry aerodynamiczne. Zmiany poprawiające przepływ powietrza zostały zastosowane także w dolnej części nadwozia, pod zderzakiem. W wersji hybrydowej dodano żaluzję w osłonie chłodnicy, która automatycznie otwiera lub zamyka dopływ powietrza chłodzącego w zależności od potrzeb, zmniejszając w miarę możliwości opór stawiany przez powierzchnię czołową samochodu.

Wersja hybrydowa jest najbardziej dynamiczna w gamie tego modelu (fot. Nissan)

Zmieniony kształt spojlera nad tylną szybą poprawia przepływ powietrza za samochodem. Zmodyfikowano i przesunięto również wyprofilowania przy przednich kołach, a pod tylną osią zastosowano dodatkową osłonę, poprawiając charakterystykę aerodynamiczną w tej części samochodu.

Podczas naszych krótkich jazd prasowych, użyczony egzemplarz zadowolił się zużyciem poniżej 5 l/100 km (fot. Nissan)

Hybrydowa wersja to najmocniejsze wydanie nowego Nissana Juke. W tej odmianie napędowej wolnossący silnik benzynowy o pojemności 1.6 i mocy 69 kW jest wspierany przez elektryczny silnik synchroniczny z magnesami trwałymi, generujący dodatkowe 36 kW. Oprócz tego, pod maską pracuje jeszcze jeden silnik elektryczny, ale bez połączenia z układem napędowym – pełni on rolę startera/generatora oraz synchronizatora nietypowej, wielotrybowej przekładni automatycznej zastosowanej w tym modelu. Ta nietypowa przekładnia multimode to wytwór francuskiej myśli technicznej (znajdziemy ją też w hybrydach Renault z serii E-Tech), silnik spalinowy oraz elektryczny napędzający koła to już wytwór inżynierów Nissana.

Aerodynamiczne felgi to kolejny wyróżnik wersji hybrydowej (fot. Nissan)

Nissan Juke Hybrid oferując sumaryczną moc 143 KM stał się tym samym najmocniejszym wydaniem japońskiego crossovera. Nie oznacza to jednak sportowych emocji, auto przyśpiesza do 100 km/h w 10,1 sekundy, co jest przyzwoitym wynikiem i niemal 2 sekundy lepszym od wcześniej dostępnych odmian tego modelu. Prędkość maksymalna japońskiej hybrydy to 166 km/h.

Szeroki zakres personalizacji wnętrza pozwala na wiele, a wykończenie wnętrza budziło nasze uznanie (fot. Nissan)

Tym, co wyróżnia nowego Juke’a jest ekonomia. Mieliśmy okazję to sprawdzić w praktyce. Na drogach Małopolski (okolice Krakowa) użyczone nam dwa egzemplarze nowego, hybrydowego Nissana (testowaliśmy odmianę N-Design oraz Tekna) zużyły średnio mniej niż 5 l paliwa na każde 100 km. Dodam tylko, że producent deklaruje średnie spalanie na poziomie 5,0 – 5,2 l/100 km. To w pełni realne wartości.

Zwarte nadwozie i sprężyste zawieszenie sprawiają, że pokonywanie zakrętów tym autem daje odrobinę przyjemności z prowadzenia (fot. Nissan)

Hybrydowy Juke prowadzi się zaskakująco pewnie. Samochód rusza zawsze na napędzie elektrycznym, dzięki czemu jest natychmiastowo responsywne, dokładnie jak w każdym aucie elektrycznym. Juke ma sprężyste, dość sztywne, ale nieprzesadnie twarde zawieszenie, co dodaje pewności kierowcy podczas pokonywania ciaśniejszych zakrętów. Ciekawostką jest znana z elektrycznego Nissana Leaf funkcja e-Pedal, czyli aktywowany przyciskiem tryb jazdy rekuperacyjnej, kiedy to auto wyczuwalnie wyhamowuje podczas odpuszczenia pedału przyśpieszenia. W przeciwieństwie jednak do elektrycznego Leafa, Juke z trybem e-Pedal nie wyhamowuje do zera, a do 5 km/h. Dla wygody dostępna jest funkcja Auto Hold utrzymująca auto w miejscu.

Kokpit Juke’a w wersji hybrydowej zaprojektowano z poszanowaniem dobrych zasad ergonomii (fot. Nissan)

Na pokładzie oprócz miłego dla oka wystroju wnętrza, nieco przestarzałego interfejsu multimediów i dobrej ergonomii instrumentów pokładowych, kierowca może liczyć na bogate wsparcie systemów asystujących. W topowej wersji Tekna w standardzie mamy system ProPilot z inteligentnym, aktywnym tempomatem, aktywnym asystentem prowadzenia po środku pasa ruchu, czy systemem kamer 360° z czujnikami zbliżeniowymi z przodu i z tyłu. Według EuroNCAP nissanowski ProPilot jest obecnie jednym z najbardziej kompletnych systemów wsparcia kierowcy oferowanych we współczesnych autach.

Interfejs multimedialny wygląda dość „staro”, ale pod względem wyposażenia technologicznego Juke jest dobrze uzbrojony (fot. Nissan)

Ponadto hybrydowa wersja Juke’a bez względu na wariat standardowo wyposażona jest w reflektory Full LED z automatycznymi światłami, dostęp bezkluczykowy, zdalne sterowanie wybranymi funkcjami za pomocą smartfona, złącza USB z przodu i z tyłu auta, czy automatyczną klimatyzację. Od poziomu N-Design dodatkowo otrzymujemy 19-calowe ładne felgi, dwukolorowe nadwozie i nawigację NissanConnect. Oczywiście Apple CarPlay oraz Android Auto również są wyposażeniem standardowym w każdym hybrydowym Nissanie Juke.

Topowy, opcjonalny system audio marki Bose wyróżnia się m.in. dodatkowymi głośnikami w zagłówkach foteli przednich (fot. Nissan)

Standardem w hybrydowej wersji napędowej jest również sześciogłośnikowy system audio, ale opcjonalnie można zamówić topowy 10-głośnikowy system Bose Personal z charakterystycznymi, wbudowanymi w zagłówki przednich foteli głośnikami.

Cena wersji hybrydowej startuje od 125 470 zł (fot. Nissan)

Podsumowując, pierwsze jazdy Nissanem Juke Hybrid pozostawiły w nas pozytywne odczucia. Nissan Juke Hybrid jest stylowy, funkcjonalny i oszczędny, zapewnia szeroki zakres wsparcia kierowcy, przyzwoite multimedia. Więcej na temat tego modelu będziemy mogli napisać, gdy egzemplarz trafi do nas na dłuższe testy. Ceny? Wersja hybrydowa startuje od 125 470 zł. Cena może być o 3000 zł niższa, jeżeli pozostawimy w rozliczeniu nasze stare auto. Wybierając kredyt Nissan Select z gwarancją stałej raty i ubezpieczeniem za 1% wartości auta, nowy Juke może być wasz już za 833 zł przy 30% wkładu własnego.



0