Logitech Mechanical Mini okiem nowicjusza w świecie klawiatur mechanicznych

27/06/2022, 09:29 · · · 0

O klawiaturach Logitech MX Mechanical Mini na iMagazine już mogliście przeczytać. W obroty mechaniczne klawiatury Logitecha z serii MX wziął już fan i ekspert takowych Wojtek. Natomiast sam też postanowiłem spróbować jak to jest korzystać z mechanika, klawiatura tego typu chodziła za mną od dłuższego czasu, ale będąc fanem peryferiów MX wybór mógł być tylko jeden.

Nie pamiętam, kiedy ostatni raz używałem klawiatury mechanicznej. Bardzo możliwe, że było to przed wprowadzeniem 23% podatku VAT tymczasowo na trzy lata, co miało miejsce już 11 lat temu. Jeszcze do 2010 roku w rodzinnym sklepie, w którym miałem okazję pracować, faktury wystawialiśmy na elektronicznej maszynie do pisania Brothera! Ale także już wtedy na co dzień posługiwałem się klawiaturą Apple’a do swojego Maca Mini (2009), więc zdecydowana większość, z tysięcy moich tekstów napisanych do różnych periodyków i serwisów z ponad dekady, napisana była albo na klawiaturze Magic Keyboard, klawiaturze MacBooków, MX Keys, Logitech Combo dla iPada Pro lub też ekranie iPhone’a czy iPada. Teraz nadszedł czas na mechanika. Nie bylejakiego mechanika bowiem znów jest to właśnie produkt z serii MX od Logitech.

To Logitech MX Mechanical Mini z przyciskami cichymi sprężynującymi w układzie amerykańskim. Generalnie stylistyka tej klawiatury jest utrzymana w serii MX – zbliżona do MX Keys oraz myszek MX Master czy MX Anywhere. Nachylenie w klawiaturze mechanicznej wydaje mi się bardzo istotne. I tu mogę zarzucić trochę Logitechowi, że spód tej klawiatury nie jest wykonany równie premium co front. Przydałoby się więcej aluminiowych elementów. W końcu to produkt pozycjonowany jako topowy, wyceniany jak topowy (699 PLN) i na szczęście będącym topowym.

Zaczynając swoją przygodę z Logitech MX Mechanical Mini miałem obawy związane z tym, że nie jest to klawiatura stricte dedykowana komputerom Mac. W przypadku MX Keys miało to ogromne znaczenie. Właściwie klasyczny MX Keys nie nadają się do użytkowania przy typowych dla Mac ustawieniach do pisania w języku polskim. Wynika to z ulokowania przycisku Option (prawego przycisku Ctrl). Na szczęście w MX Mechanical Mini przyciski są ulokowane dość blisko siebie i przez to, że CMD i Fn są tylko nieco szersze od samego CMD na klawiaturze wbudowanej w MacBooka, pisanie z polskimi znakami na tej mechanicznej klawiaturze Logitecha nie stanowi większej gimnastyki. Problemem związanym z moją codzienną pracą jest jedynie przeniesienie przycisków łączenia z innymi komputerami pod F1-F3, przez co nie mam pod nimi Mission Control jak w MX Keys. Natomiast rozwiązałem to modyfikując sobie skrót na klawiaturze i przypominając sobie o tym, że jest coś takiego jak aktywne narożniki w macOS, które również można zdefiniować.

Pierwsze wrażenia z użytkowania klawiatury mechanicznej po bardzo, ale to bardzo długiej przerwie, wiążą się wręcz z dziecinną radością. Po prostu ten stukot, a zarazem wyczucie klawiszy daje mi dużo satysfakcji i przyjemności. Jako że pracuje zazwyczaj w absolutnej ciszy (w muzyce lubię skupić się na słowie, dlatego nie słucham jej przy pisaniu), to stukot jest swego rodzaju muzyką dla moich uszu. Zabrzmi to górnolotnie, ale to taki dźwięk przemysłowy. Tak, jak na szwalni słychać dźwięk maszyn, jak słychać go w wielu innych fabrykach, tak i dźwięk klawiatury mechanicznej jest swoistym dowodem na tworzenie. Stukot, który przeradza się w kolejne słowa, akapity, teksty. Oczywiście jest to swoiste dorabianie teorii do klawiatury, ale w coś w życiu trzeba wierzyć.

I tak MX Keys klasyczny będzie mi towarzyszył w moim biurze poza domem. Natomiast w domowym gabinecie będzie MX Mechanical Mini. MX Keys do codziennej pracy, natomiast MX Mechanical Mini do zadań specjalnych, do większej przyjemności z pisania. Choć kto wie czy nie zamienię jeszcze tych klawiatur, ponieważ na MX Mechanical Mini pisze mi się naprawdę dobrze i szybko.

Logitech rozsądnie rozwija linię urządzeń z rodziny MX Keys. Mysz MX Master to prawdziwy majstersztyk, a klawiatury są jej godne. Teraz przyszła pora na mechaniki. Nie jestem ekspertem w zakresie tych klawiatur. Nie wnikam w kwestie skoków i wszelkich niuansów. Natomiast MX Mechanical Mini po prostu sprawia mi przyjemność z pisania, a jeśli swoją pracę wykonuje się z przyjemnością, to jest to najlepsze co może się przytrafić.



0

Paweł Okopień

Pasjonat nowinek ułatwiających codzienne życie, obserwator szybko zmieniającego się rynku tech, nurek, maniak wysokiej rozdzielczości i telewizorów.

paweloko