Diablo Immortal – oceny sięgają dna, ale zarobki przebiły 50 mln dolarów

07/07/2022, 12:25 · · · 0

Minął zaledwie nieco ponad miesiąc od premiery Diablo Immortal, gry, o której opowiadaliśmy wam już w Nadgryzionych, a Paweł Hać prezentował tytuł w lipcowym wydaniu iMagazine. I choć oceny tytułu w Metacritic sugerują, że to najgorszy tytuł wszechczasów, to Blizzard liczy kasę.

Według danych AppData po 30 dniach od premiery Diablo Immortal, gra wygenerowała swojemu wydawcy przychód sięgający 49 mln dolarów. Dziś mamy już dodatkowy tydzień po premierze, zatem jeżeli dynamika przychodów (przekraczająca 1 mln dolarów dziennie) nie osłabła, do dziś Blizzard mógł zainkasować grubo ponad 50 mln dolarów, czyli ponad 235 mln złotych. Celowo piszę przychód, bo kwota ta nie uwzględnia 30-procentowych prowizji pobieranych przez Apple i Google za dystrybucję aplikacji za pośrednictwem oficjalnych sklepów, ale i tak Blizzard nie powinien mieć powodów do narzekania.

Diablo Immortal został pobrany już ponad 10 mln razy w ciągu pierwszego miesiąca od rynkowego debiutu. Czy ten wynik finansowy jest dobry? Bardzo dobry. Dla porównania Apex Legends Mobile, tytuł wydany przez EA w ciągu pierwszych 30 dni zarobił niecałe 12 mln dolarów, ale liczba pobrań przekroczyła 21,8 mln.

Oznacza to, że Blizzard zastosował znacznie bardziej agresywny model mikrotransakcji w swoim tytule, co przekłada się na wyższe dochody z pojedynczego pobrania. O tym, jak absurdalnie skalkulowano odpłatne szlifowanie postaci w tej grze świadczą wyliczenia fanów, którzy obliczyli, że pełne doszlifowanie klasy postaci do najwyższych współczynników w tej grze to wydatek… 600 tysięcy dolarów czyli niemal 3 mln złotych.

Model Free-to-play i pay-to-win coraz mniej przypomina uczciwe zasady dystrybucji rozrywki, a coraz bardziej hazard. Z tą różnicą, że hazard przynajmniej dla nieletnich jest zabroniony. Młodzi są podatni na wpływy i manipulacje. Co robi Blizzard? Odpowiedźcie sobie sami.



0