Mastodon
Zdjęcie okładkowe wpisu Xiaomi SU7 oficjalnie zaprezentowany w Pekinie – znowu

Xiaomi SU7 oficjalnie zaprezentowany w Pekinie – znowu

0
Dodane: 4 tygodnie temu

Tak, wiem, dziwny tytuł. Ale o samochodzie elektrycznym zaprojektowanym przez markę, którą w Polsce kojarzymy przede wszystkim ze smartfonów już wam wspominałem. Dziś Chińczycy znowu zorganizowali jego oficjalną, ponowną premierę. Garść faktów ujawnionych na tym wydarzeniu.

O samym aucie miałem okazję wam opowiadać przy okazji jego wcześniejszej, oficjalnej premiery, jednak wówczas pokazywano jeszcze model przedprodukcyjny. W czwartek 28 marca Xiaomi zaprezentowało podobno auta już w pełni seryjne, które właśnie dziś wchodzą na lokalny (chiński) rynek. Zatem uznali, że to dobra okazja, by zrobić kolejny oficjalny debiut modelu Xiaomi SU7.

Prezentacja sama w sobie nie była specjalnie porywająca. Wiele zresztą powiedziano już podczas wcześniejszego wydarzenia, o którym pisałem:

Xiaomi SU7 oficjalnie zaprezentowany

Teraz np. dowiedziałem się, że Xiaomi zamierza oferować dziewięć wariantów kolorystycznych nadwozia i cztery poziomy wyposażenia. Nie pytajcie mnie o nazwy tych poziomów wyposażenia. Nie znam chińskiego. Zróżnicowane będzie również wnętrze. Np. tapicerka foteli tego auta ma być dostępna w czterech kolorach, w tym również w soczyście czerwonym. Rozmiary felg? Chińska marka dla swojego modelu Xiaomi SU7 proponuje cztery wzory w rozmiarach od 19 do 21 cali. Co ciekawe, Xiaomi pochwaliło się też z jakimi oponami auta będą dostarczane klientom, w przypadku felg 19″ mają to być Michelin e-Primacy i Bridgedstone Turanza 6, wybór 20″ kół oznacza opony Michelin Pilot Sport EV, a największe 21-calowe obręcze Xiaomi oblecze w gumy Pirelli P Zero. Koła na przedniej osi będą węższe (245 mm) niż na tylnej (265 mm).

Xiaomi pochwaliło się też matrycowymi reflektorami, których snop światła ma pokrywać 160° przedniego pola widzenia (pytanie, czy takie światła przejdą homologację w Europie, pamiętajmy, że premiera dotyczy chińskiego rynku).

Xiaomi SU7

Z kolei we wnętrzu podróż ma uprzyjemniać aż 25-głośnikowy system audio z obsługą obiektowego dźwięku Dolby Atmos. Bagażnik tego sedana (tak, to nie jest liftback, niech was nie zmyli kształt nadwozia) mieści 517 litrów, dodatkowo pod maską jest jeszcze 107-litrowy frunk, w sam raz np. na kable do ładowania, ale pomieści też więcej drobiazgów. Xiaomi jeszcze raz przypomniało deklarowane przyspieszenie najmocniejszej wersji (absurdalne 2,78 s do 100 km/h), ale podało też prędkość maksymalną: 265 km/h. 200 km/h auto ma uzyskiwać w 10,67 sekundy, czas przejazdu 400 metrów ze startu zatrzymanego to 11,13 sekundy, a droga hamowania z prędkości 100 km/h do zera to 33,3 metra.

Niezłe wyniki, ale też Xiaomi zastosowało mocny napęd, dwa elektryczne silniki rozwijające prędkość obrotową 21 tysięcy obr./min. generują moc łączną rzędu niemal pół megawata (495 kW), czyli 673 KM i 838 Nm momentu obrotowego. Co ciekawe, podczas prezentacji Xiaomi zwróciło uwagę, że ich model SU7 w temperaturze -15°C jest wciąż szybki, a podobno (według przedstawionych przez nich danych) Tesla Model 3 Performance wówczas jest znacznie słabsza. Przyjrzyjcie się poniższemu slajdowi pokazanemu przez przedstawiciela chińskiej marki:

Xiaomi SU7

Jak widać potencjał elektrycznego napędu Xiaomi SU7 ma być znacznie bardziej odporny na niskie temperatury, niż w przypadku Tesli Model 3 Performance Elona Muska. Chiński model Xiaomi SU7 Max (topowa wersja) korzysta z architektury elektrycznej o napięciu 871 V (wersje standardowe: 486 V), co ma oznaczać, że 510 km zasięgu jesteśmy w stanie na szybkiej (bardzo szybkiej) ładowarce odzyskać w kwadrans, a doładowanie by przejechać kolejne 220 km ma trwać 5 minut.

Za moc obliczeniową na pokładzie auta Xiaomi ma odpowiadać SoC NVIDIA Drive Orin. W kokpicie 16,1″ ekran multimediów i HUD dający pole widzenia odpowiadające ponad 50-calowemu wyświetlaczowi (czy to nie przesada? Co z widokiem drogi?). Oprogramowanie? To autorski oczywiście system Xiaomi HyperOS, dzięki któremu auto będzie się w stanie „dogadać” z domowym smart-sprzętem Xiaomi właściciela pojazdu.

Świetnie, ale to wszystko bajery, bo na końcu i tak najważniejsza jest cena: podstawowa bariera pomiędzy producentem, a klientem. Ile wynosi ona w przypadku zaprezentowanego modelu? Chińczycy deklarują, że model Xiaomi SU7 będzie oferowany lokalnie (na rynku chińskim) za kwotę od 215 900 juanów czyli w prostym przeliczeniu od niecałych 120 tys. zł.

Jeżeli macie wolne półtorej godzinki, to poniżej nagranie z najnowszej premiery chińskiego samochodu elektrycznego od Xiaomi:

Zapraszamy do dalszej dyskusji na Mastodonie lub Twitterze .