Mastodon
Zdjęcie okładkowe wpisu Co premiera Apple Creator Studio oznacza dla darmowych aplikacji?

Co premiera Apple Creator Studio oznacza dla darmowych aplikacji?

0
Dodane: 4 godziny temu
fot. Apple

Wczorajsza premiera Apple Creator Studio wzbudza wiele kontrowersji i nic w tym dziwnego. Apple, drobnym drukiem, zdradziło kilka istotnych decyzji dotyczących ich darmowych aplikacji. Będziemy zadowoleni?

Czego Apple nam nie powiedziało głośno?

Oto kilka decyzji, o które zagraniczne media musiały dopiero dopytać, aby potwierdzić kierunek obrany przez Apple w związku z rozwojem ich usług. Przypominam, że usługi są drugim, po iPhonie, źródłem przychodów Apple, a w ubiegłym roku ustanowiły historyczne rekordy.

  1. Apple potwierdziło, że klasyczna aplikacja Pixelmator na iPhone’a i iPada nie będzie już aktualizowana. Aplikacja pozostanie dostępna i funkcjonalna, ale jej rozwój został definitywnie zakończony. Możecie ją usunąć.
  2. Apple Creative Studio wyceniono na 49,99 zł miesięcznie lub 499 zł rocznie. W kontekście cen pojedynczych aplikacji to oferta, która – kompletnie nie opłaca się na długi dystans osobom korzystającym tylko z jednego narzędzia. Przykładowo cena Final Cut Pro to 1299,99 zł (jednorazowy zakup). Płacąc subskrypcję za pakiet aplikacji, z której potrzebujemy jednej – po półtora roku zaczynamy dokładać do interesu. Warto mieć to na uwadze.
  3. Jeśli jednak wybierzemy taki jednorazowy zakup, to uwaga – nie dostaniemy w przyszłości kolejnych aktualizacji i nowych funkcji związanych z AI (tylko aktualizacje bezpieczeństwa)! Skandaliczne zachowanie, zwłaszcza, że użytkownicy, którzy (uwaga po raz drugi) – dziś posiadają takie licencje (przed premierą Apple Creator Studio) będą dostawali takie aktualizacje. To czyste wymuszanie strategii subskrypcji na nowych klientach.
  4. Podobny los czeka darmowy pakiet biurowy iWork, w skład którego wchodzą dziś aplikacje Pages, Numbers, Keynote i Freeform. Te przechodzą na model freemium. Co to oznacza? Pozostaną darmowe, ale funkcje premium i narzędzia AI będą dostępne tylko w ramach płatnej subskrypcji Apple Creator Studio. Te obecne i przyszłe. Dotyczy to także aktualizacji. Jeśli korzystasz z iWork tak jak dotąd, nic się nie zmienia. Subskrypcja ma sens głównie dla twórców sięgających po zaawansowane, wizualne dodatki, ale – ponownie, to już nie są darmowe aplikacje. To freemium w czystej postaci.
  5. Na koniec nie wiemy, czy Apple Polska będzie miało fakturową integrację z nadchodzącym systemem KSeF – jeśli nie, to w praktyce nie będzie już żadnej możliwości zakupu subskrypcji czy sprzętu na firmę. Sprawa pozostaje bez odpowiedzi do początku lutego.

O tym, czy te ograniczenia jakkolwiek wpłynął na standardowego użytkownika zdecyduje potencjalny sukces Gemini i jego integracji z Siri oraz systemami giganta z Cupertino. Ten, raczej będzie spory, a zatem brak rozwiązań AI w darmowych aplikacjach będzie klasycznym pozycjonowaniem produktu subskrypcyjnego w modelu freemium.

Apple Creator Studio – jedna subskrypcja, by rządzić kreatywnością

Krzysztof Kołacz

🎙️ O technologii i nas samych w podcaście oraz newsletterze „Bo czemu nie?”. ☕️ O kawie w podcaście „Kawa. Bo czemu nie?”. 🏃🏻‍♂️ Po godzinach biegam z wdzięczności za życie.

Zapraszamy do dalszej dyskusji na Mastodonie lub Twitterze .