Mastodon
Zdjęcie okładkowe wpisu Platyna z drukarki 3D. Bentley Batur Convertible #4 przesuwa granice luksusu [galeria]

Platyna z drukarki 3D. Bentley Batur Convertible #4 przesuwa granice luksusu [galeria]

0
Dodane: 4 godziny temu

Kiedy masz w garażu klasycznego Blowera i Bacalara, kolejny Bentley nie może być po prostu „z salonu”.

Oddział Mulliner właśnie ukończył prace nad czwartym egzemplarzem modelu Batur Convertible. To pokaz siły brytyjskiego rzemiosła, w którym po raz pierwszy wykorzystano trójwymiarowy druk metalami szlachetnymi. Tak, dobrze czytacie. W świecie, w którym druk 3D kojarzy się z tanimi gadżetami z PLA, Bentley używa go do formowania platyny.

Klientka, Sonia Breslow (znana kolekcjonerka, posiadająca m.in. modele z serii Blower Continuation i Speed Six Continuation), postanowiła sprawdzić, gdzie leży granica personalizacji. Okazuje się, że w Crewe ta granica właściwie nie istnieje.

Cztery nowości, których w Bentleyu jeszcze nie było

Egzemplarz #4 wyróżnia się elementami, które debiutują w ofercie marki i pokazują, jak technologia wchodzi do świata rzemiosła.

Platyna z drukarki 3D brzmi jak sci-fi, ale Bentley faktycznie wydrukował elementy kokpitu z metali szlachetnych. Znacznik na godzinie 12 na kierownicy oraz charakterystyczne „cyple” do sterowania nawiewami wykonano z platyny w technologii druku przestrzennego.

Dach idealnie pod kolor to z kolei innowacja materiałowa. Inżynierowie stworzyli tkaninę składanego dachu w odcieniu „Breslow Blue”, który jest idealnie dopasowany do lakieru na nadwoziu. Do tej pory „szmaciane” dachy miały ograniczoną paletę barw – tutaj dach po rozłożeniu tworzy jednolitą bryłę kolorystyczną z resztą auta.

Projektor z podpisem. To auto nie ma zwykłych lampek powitalnych. Wykorzystując technologię DMD (cyfrowo sterowane mikrolustra; znane z zaawansowanych projektorów cyfrowych), system składający się z 415 800 mikroluster wyświetla na ziemi animowany, odręczny podpis właścicielki.

Ten egzemplarz to także pierwszy raz, gdy klient stworzył własny schemat malowania oparty na trzech personalizowanych kolorach, wliczając w to ręcznie malowaną linię o grubości 6 mm, podkreślającą sylwetkę maski.

W12 na pożegnanie

Pod maską tej jubilerskiej szkatułki pracuje potwór. To najmocniejsza iteracja legendarnego silnika W12 o pojemności 6.0 litra. Generuje on 750 KM, co czyni Batura jednym z ostatnich bastionów dwunastocylindrowej motoryzacji w ofercie marki.

Batur Convertible #4 to dowód na to, że w świecie coachbuildingu (budowania aut na specjalne zamówienie) jedynym ograniczeniem jest wyobraźnia i portfel. Dla nas to ciekawostka, jak technologie takie jak druk 3D wchodzą do świata ultra-luksusu, zastępując tradycyjne jubilerstwo. Na koniec galeria:

Nowy Bentley to guilty pleasure dla tych co nie cierpią piano black [galeria]

Zapraszamy do dalszej dyskusji na Mastodonie lub Twitterze .