OpenAI idzie po miliardy z reklam. ChatGPT rzuca rękawicę Google’owi
To, o czym szeptano w kuluarach Doliny Krzemowej, stało się faktem. OpenAI oficjalnie potwierdziło rozpoczęcie testów reklam w ChatGPT.
Decyzja ta może diametralnie zmienić układ sił w internecie. Mark Mahaney, czołowy analityk technologiczny z Evercore ISI, szacuje, że do 2030 roku ten ruch może przynieść firmie Sama Altmana nawet 25 miliardów dolarów rocznie. Dla Google’a to sygnał alarmowy.
Koniec darmowego lunchu
W piątkowym komunikacie OpenAI ogłosiło, że użytkownicy darmowych wersji oraz planu „Go” zaczną widzieć reklamy „w nadchodzących tygodniach”. Pisaliśmy już o tym, bo plotka o zaszyciu reklam w czatbocie rozeszła się błyskawicznie. Najpierw oparto ją na analizie kodu, teraz mamy oficjalne potwierdzenie od OpenAI.
Koniec ery bez reklam. ChatGPT zacznie wyświetlać oferty sponsorowane
Firma zapewnia, że format będzie nienachalny – reklamy mają pojawiać się na dole odpowiedzi i być ściśle powiązane z kontekstem rozmowy. Co ważne, OpenAI deklaruje (przynajmniej na razie), że nie będzie udostępniać treści rozmów reklamodawcom, a jedynie dopasowywać reklamy do tematu konwersacji.
Dla OpenAI to logiczny krok. Mimo że – jak ujawniła dyrektor finansowa Sarah Friar – roczne przychody spółki w 2025 roku przebiły barierę 20 miliardów dolarów (głównie z subskrypcji i API), koszty trenowania modeli i obsługi miliarda użytkowników tygodniowo są astronomiczne. Reklamy mają być paliwem, które pozwoli firmie na dalszy wyścig zbrojeń bez przepalania kapitału inwestorów.
„Święty Graal” marketingu: intencja
Wobec obecnego prymatu Google’a pojawia się jednak istotne pytanie. Dlaczego analitycy wróżą OpenAI taki sukces? Kluczem jest słowo „intencja”. W tradycyjnej wyszukiwarce wpisujemy hasła. W czacie z botem prowadzimy dialog, zdradzając swoje potrzeby, budżet i wątpliwości.
Mark Mahaney zauważa, że jeśli OpenAI zdoła wprowadzić „format konwersacyjny”, w którym użytkownik omawia z botem potencjalny zakup, będzie to dla reklamodawców żyła złota. To tzw. high-intent engagement. Reklamodawcy są w stanie zapłacić krocie, by dotrzeć do klienta dokładnie w momencie, gdy ten pyta: „Jaki telewizor do 3000 zł wybrać do małego salonu?”.
Google wciąż potężne, ale…
Liczby działają na wyobraźnię. Szacuje się, że w 2025 roku Google (Wyszukiwarka + YouTube) wygenerowało blisko 300 miliardów dolarów z reklam. Meta dołożyła do tego kolejne 180 miliardów. OpenAI, celując w 25 miliardów do 2030 roku, nie zniszczy gigantów z dnia na dzień, ale może uszczknąć najbardziej dochodowy kawałek tortu – komercyjne zapytania zakupowe.
Mahaney w swojej notatce dla inwestorów studzi jednak emocje: „OpenAI rzuca wyzwanie, ale Google ma ekosystem”. Przeglądarka Chrome, Android, sprzęt (nie tylko własny, ale de facto całą flotę urządzeń z Androidem) i lata przyzwyczajeń użytkowników („wygoogluj to”) to fosa, której ChatGPT nie przeskoczy jedną aktualizacją. Niemniej, wojna o budżety reklamowe właśnie weszła w nową, generatywną fazę.





