Mastodon
Zdjęcie okładkowe wpisu Alfa Romeo i Maserati łączą siły w Paryżu. Powstaje „super-pracownia”

Alfa Romeo i Maserati łączą siły w Paryżu. Powstaje „super-pracownia”

0
Dodane: 5 godzin temu

Nazwa BOTTEGAFUORISERIE może łamać język, ale samochody, które za nią stoją, łamią serca (i portfele).

Koncern Stellantis postanowił skonsolidować swoje włoskie perły w koronie. Podczas targów Rétromobile 2026 w Paryżu debiutuje projekt BOTTEGAFUORISERIE – wspólna dywizja Alfy Romeo i Maserati, dedykowana budowie aut na specjalne zamówienie i ekstremalnej personalizacji.

Włoska odpowiedź na „Sonderwunsch”

Rynek dóbr luksusowych rządzi się prostym prawem: „seryjne” Ferrari czy Porsche to za mało. Klienci chcą unikatów. Do tej pory Alfa Romeo i Maserati działały w tym obszarze nieco po omacku. Teraz tworzą jeden, silny front.

BOTTEGAFUORISERIE (połączenie słów „pracownia” i „seria limitowana/poza serią”) ma być miejscem, gdzie kończy się cennik, a zaczyna wyobraźnia klienta. To strategiczne połączenie działów Fuoriserie (Maserati) i Bottega (Alfa Romeo).

Czterech jeźdźców luksusu w Paryżu

Na inauguracji w ramach wystawy Ultimate Supercar Garage (część Rétromobile), Włosi wytoczyli najcięższe działa, by pokazać, co potrafią, gdy inżynierowie i rzemieślnicy dostaną wolną rękę:

  • Alfa Romeo 33 Stradale: nowoczesna interpretacja legendy z lat 60. To dowód na to, że Alfa potrafi zbudować supersamochód, który wygląda jak milion dolarów (a kosztuje znacznie więcej).
  • Maserati MCXtrema: torowa bestia, która nie musi przejmować się homologacją drogową. Powstanie tylko 62 sztuk. To pokaz siły inżynieryjnej Tridenta.
  • Maserati GT2 Stradale: łącznik między torem a ulicą. Wyczynowe osiągi w aucie, którym (teoretycznie) można pojechać po bułki.
  • Alfa Romeo Giulia Quadrifoglio Luna Rossa: owoc współpracy z zespołem żeglarskim startującym w Pucharze Ameryki. Limitowana edycja pokazująca, jak można bawić się materiałami i estetyką w „zwykłym” (choć piekielnie szybkim) sedanie.

Łabędzi śpiew w karbonowej zbroi. Alfa Romeo Giulia Quadrifoglio Luna Rossa – tylko 10 sztuk i aerodynamika z jachtu [galeria]

Co to oznacza?

Dla nas, obserwatorów rynku, to sygnał, że Stellantis chce wycisnąć ze swoich włoskich marek znacznie wyższe marże. Zamiast walczyć na wolumeny, celują w kolekcjonerów. Jeśli BOTTEGAFUORISERIE faktycznie dostarczy jakość, jaką obiecują te cztery modele, to trudna do wymówienia nazwa szybko przestanie komukolwiek przeszkadzać.

Zapraszamy do dalszej dyskusji na Mastodonie lub Twitterze .