Mastodon
Zdjęcie okładkowe wpisu 5 milionów elektrycznych serc Volkswagena. Ale to APP550 i własne falowniki są tu prawdziwym newsem

5 milionów elektrycznych serc Volkswagena. Ale to APP550 i własne falowniki są tu prawdziwym newsem

0
Dodane: 9 godzin temu

Grupa Volkswagen ogłosiła dziś przekroczenie bariery 5 milionów wyprodukowanych napędów elektrycznych. To imponujący kamień milowy, ale z perspektywy technicznej ważniejsze jest to, co dzieje się w fabryce w Kassel.

Koncern coraz mocniej uniezależnia się od zewnętrznych dostawców, projektując własne falowniki i szykując napędy dla tanich elektryków oparte na węgliku krzemu.

Liczby idą w miliony (dokładnie 5 mln globalnie), a fabryka w Kassel zwiększyła produkcję o 24% rok do roku. Jednak to, co napędza te statystyki, to zmiana jakościowa, którą przyniósł silnik APP550.

APP550: efektywność, którą czuć

Kto miał okazję jeździć nowym Volkswagenem ID.7 (tutaj znajdziecie moją recenzję), ten wie, że różnica względem starszych modeli ID. jest diametralna. Za te odczucia odpowiada właśnie jednostka APP550, której wyprodukowano już milion sztuk.

Auto tygodnia #47 – VW ID.7 Pro S

Inżynierowie z Wolfsburga (i Kassel) dokonali tu udanej, technicznej optymalizacji. Zachowując wymiary poprzedniego silnika, udało im się:

  • Zwiększyć moment obrotowy o 75% (do 560 Nm).
  • Zwiększyć moc o 40% (do 240 kW / 326 KM).
  • Obniżyć zużycie energii o 20%.

Kluczem do sukcesu okazało się m.in. zintegrowanie układu chłodzenia olejowo-wodnego, który nie wymaga już dodatkowej, elektrycznej pompy oleju. To mniej części, mniejsza masa i wyższa sprawność termiczna. To właśnie dzięki temu ID.7 potrafi „żeglować” z tak niskim zużyciem energii, a Cupra Tavascan czy Skoda Enyaq (modele, które również otrzymały jednostkę APP550) zyskały nowy oddech.

„Mózg” wraca do domu

Ciekawostką technologiczną, która umyka w nagłówkach, jest falownik impulsowy. Do tej pory wielu producentów jednostek elektrycznych polegało na podzespołach od zewnętrznych gigantów (jak Bosch czy Valeo). Volkswagen zmienia taktykę. Nowe falowniki są projektowane i programowane bezpośrednio przez inżynierów Grupy. Thomas Schmall, członek zarządu ds. technologii, nazywa to przejęciem kontroli nad „mózgiem” napędu.

Dla kierowcy oznacza to lepszą optymalizację softu pod hardware (coś, co od lat robi Tesla), a dla koncernu – niezależność i niższe koszty produkcji.

APP290: co z tanimi elektrykami?

Na koniec coś dla tych, którzy czekają na mniejsze i tańsze auta, takie jak ID. Polo, Skoda Epiq czy Cupra Raval. Dla rodziny „electric Urban Car” Volkswagen szykuje nową jednostkę: APP290.

Co o niej wiemy?

  • Moc: od 116 KM (85 kW) do 226 KM (166 kW) – co w małym aucie miejskim zapowiada świetną dynamikę (wersje GTI?).
  • Architektura: 400V.
  • Technologia: zastosowanie węglika krzemu (SiC) w półprzewodnikach.

Użycie SiC w segmencie aut miejskich to świetna wiadomość. Technologia ta, stosowana dotąd głównie w droższych konstrukcjach, drastycznie zmniejsza straty energii przy przełączaniu prądów (DC/AC), co bezpośrednio przekłada się na większy zasięg bez konieczności montowania gigantycznych i ciężkich baterii.

Wygląda na to, że Volkswagen odrobił lekcję z pierwszej generacji ID. Zamiast tylko „więcej”, robią to teraz „mądrzej”.

Zapraszamy do dalszej dyskusji na Mastodonie lub Twitterze .