Koniec sięgania po telefon. Google Maps w Android Auto pozwoli zmienić „autko” na ekranie samochodu (choć pewnie nie u każdego)
Google wreszcie idzie po rozum do głowy w kwestii interfejsu Android Auto. Najnowsze odkrycia w kodzie aplikacji sugerują, że personalizacja ikony pojazdu – czyli zmiana nudnej strzałki na SUV-a czy sedana – będzie możliwa bezpośrednio z poziomu deski rozdzielczej. Jest jednak pewne „ale”.
Do tej pory, mimo że Google Maps oferowało opcję zmiany ikony i koloru pojazdu, użytkownicy Android Auto musieli sięgać po smartfona, by wprowadzić te zmiany. Było to zaprzeczeniem idei systemu samochodowego, który ma ograniczać użycie telefonu podczas jazdy.
Według analizy kodu wersji 16.2 (przeprowadzonej przez Android Authority), w ustawieniach nawigacji na ekranie samochodu pojawi się nowa sekcja „Driving avatar” (w polskiej wersji zapewne odpowiednio zlokalizowana nazwa). Pozwoli ona wybrać jeden z kilku modeli aut oraz dopasować ich kolor do naszego rzeczywistego pojazdu.
Warto jednak pamiętać o specyfice Android Auto. System ten zachowuje się różnie w zależności od sprzętu w samochodzie. Właściciele Mazd i starszych BMW: w autach obsługiwanych wyłącznie pokrętłem (bez dotyku), nowe menu może być początkowo trudne do obsłużenia, jeśli Google nie zoptymalizuje nawigacji „skokowej”.
Ponadto choć interfejs „Coolwalk” nieźle radzi sobie ze skalowaniem, w przypadku bardzo szerokich, ale wąskich (np. w nowych autach grupy Stellantis) lub pionowych ekranów (Volvo, Ford), menu wyboru może wyglądać inaczej lub być ukryte głębiej w ustawieniach. Data wdrożenia nie jest jeszcze znana, ale funkcja jest już w zaawansowanej fazie testów.
Android Auto 16.0 wjeżdża na polskie drogi. Odtwarzacz wygląda świetnie, ale palce będą błądzić




