Chiński gigant opóźnia debiut modelu wideo AI. Hollywood obawia się o prawa autorskie
Jeśli czekałeś na przetestowanie najnowszego modelu wideo od twórców TikToka, Seedance 2.0, musisz uzbroić się w cierpliwość.
Firma ByteDance wstrzymała globalną premierę generatora Seedance 2.0. Powód? Potężny opór ze strony wytwórni filmowych i platform streamingowych, obawiających się fali fałszywych nagrań ze znanymi aktorami.
Do tej pory dostęp do modelu Seedance 2.0 był mocno ograniczony – wymagał chińskiego numeru telefonu oraz konta na lokalnej platformie ByteDance. Według informatorów serwisu The Information, globalny debiut obiecującej technologii został właśnie zamrożony. Główną przyczyną są groźby działań prawnych ze strony gigantów rozrywkowych (w tym Disneya, który blisko współpracuje z konkurencyjnym OpenAI).
Wirtualne bijatyki bez zabezpieczeń
Osią sporu jest całkowity brak barier ochronnych w początkowej wersji generatora. Użytkownicy w Chinach masowo tworzyli dynamiczne sceny akcji, w których główne role odgrywali cyfrowe klony hollywoodzkich gwiazd i postaci chronionych prawem autorskim.
W sieci ogromną popularność zdobyło między innymi wygenerowane przez AI nagranie brutalnej walki między Tomem Cruise’em a Bradem Pittem. Choć fizyka i ciągłość wydarzeń w tych materiałach wciąż pozostawiają wiele do życzenia, a model ma problemy z dokładnym naśladowaniem głosów, łatwość, z jaką można wykorzystać wizerunek znanych osób, wywołała alarm w Fabryce Snów.
Przerażenie w branży filmowej
Hollywood patrzy na rozwój chińskiej technologii z rosnącym niepokojem, co idealnie wpisuje się w niedawne, głośne obawy wyrażane między innymi przez Stevena Spielberga. Rhett Reese, współtwórca scenariusza do „Deadpoola”, w rozmowie z „New York Timesem” nie szczędził mocnych słów pod adresem nowych narzędzi AI.
„Dla nas wszystkich, którzy pracują w tej branży i poświęcili jej swoje kariery oraz życie, jest to po prostu przerażające. Widzę, jak to rozwiązanie odbiera ludziom pracę na masową skalę” – stwierdził Reese.
Słynny reżyser Hollywood odrzuca sztuczną inteligencję. Steven Spielberg wyznacza twardą granicę
Zespół ByteDance w pośpiechu próbuje teraz wdrożyć rygorystyczne ograniczenia dotyczące generowanych treści, aby zachować zgodność z zachodnimi regulacjami dotyczącymi praw autorskich. Choć pierwotnie debiut planowano na połowę marca, obecna oś czasu jest całkowicie uzależniona od tego, jak szybko inżynierom uda się załatać luki i powstrzymać algorytm przed tworzeniem nieautoryzowanych deepfake’ów.





