Mastodon
Zdjęcie okładkowe wpisu Bita śmietana w służbie bezpieczeństwa. Ford na nowo wymyśla poduszkę powietrzną w elektrycznym Explorerze

Bita śmietana w służbie bezpieczeństwa. Ford na nowo wymyśla poduszkę powietrzną w elektrycznym Explorerze

0
Dodane: 5 godzin temu

Co łączy nowoczesnego SUV-a z deserem? Okazuje się, że całkiem sporo.

Zamiast chwalić się kolejnymi wirtualnymi asystentami, Ford wziął na warsztat twardą fizykę. W nowym, w pełni elektrycznym modelu Explorer zastosowano innowacyjną centralną poduszkę powietrzną, której mechanizm pompowania zainspirowano rozwiązaniami znanymi z… dozowników do bitej śmietany. To brzmi jak żart konstruktorów, ale w praktyce rozwiązuje jeden z najtrudniejszych problemów w bezpieczeństwie biernym.

poduszka powietrzna Ford Explorer

Zderzenia boczne, czyli pułapka bez strefy zgniotu

Statystyki wypadkowe są nieubłagane. Zderzenia boczne odpowiadają za około 25 procent wszystkich wypadków. Problem polega na tym, że w przeciwieństwie do uderzenia czołowego, z boku auta nie mamy pod maską potężnej strefy zgniotu, która pochłaniałaby energię. Pomiędzy drzwiami a ciałem pasażera jest niewielka przestrzeń.

W efekcie to właśnie w takich sytuacjach na pasażerów przenoszona jest potężna energia kinetyczna, a najczęstszymi, zagrażającymi życiu obrażeniami są urazy głowy i klatki piersiowej. Co więcej, blisko połowa tych urazów dotyczy osób siedzących po przeciwnej stronie pojazdu w stosunku do miejsca uderzenia.

poduszka powietrzna Ford Explorer

Koniec z pirotechniką. Czas na zimny gaz i realne korzyści

Tradycyjne poduszki powietrzne to w gruncie rzeczy kontrolowane ładunki wybuchowe. Używają zapalników pirotechnicznych, które błyskawicznie generują gaz, ale efektem ubocznym tej szybkiej reakcji chemicznej jest generowanie bardzo wysokiej temperatury. Ford postanowił współpracować z firmą produkującą pojemniki na gaz do kuchennych syfonów, by stworzyć system napełniania poduszek „zimnym gazem”.

W praktyce dla kierowcy i pasażera oznacza to łagodniejsze działanie poduszki i mierzalne zmniejszenie ryzyka wtórnych obrażeń oraz oparzeń. Producent naturalnie ubiera to w szaty bezinteresownej misji poprawy bezpieczeństwa. Prawda jest jednak nieco bardziej pragmatyczna – centralne poduszki (oddzielające kierowcę od pasażera) to dziś absolutny wymóg, by marzyć o maksymalnej, pięciogwiazdkowej ocenie w rygorystycznych testach Euro NCAP.

Jeśli jednak inspiracja bitą śmietaną ma realnie chronić ludzkie życie, trudno o lepszy dowód na to, że w motoryzacji najważniejsze innowacje wciąż dzieją się tam, gdzie ich najmniej widać. Bita śmietana i bezpieczeństwo? Jeśli coś wydaje się głupie, ale działa, to nie jest głupie.

Autostrady bez trzymania kierownicy. Popularny SUV Forda wjeżdża do nas z systemem BlueCruise

Zapraszamy do dalszej dyskusji na Mastodonie lub Twitterze .