CUPRA Raval zaprezentowana. Elektryczny mieszczuch z pazurem i obiecującą ceną [galeria]
Marka z Półwyspu Iberyjskiego po raz kolejny udowadnia, że samochody na prąd nie muszą być nudne.
CUPRA pokazała właśnie model Raval – miejskie auto z napędem elektrycznym, które łączy zadziorny design z bardzo solidnymi osiągami. O być albo nie być tego modelu na europejskich drogach zdecyduje jednak ostateczny cennik.
Zbudowany w Barcelonie na platformie MEB+, nowy model to nieco ponad czterometrowy hatchback, który ma łączyć miejską zwinność z przestrzenią aut z wyższych segmentów. Uwagę zwraca wyrazisty front w stylu „shark nose”, matrycowe reflektory LED oraz podświetlane logo marki. Całość dopełniają ukryte, zlicowane klamki oraz aerodynamiczne felgi dostępne w rozmiarach od 17 do 19 cali.
Zasięg i szybkie ładowanie
CUPRA Raval trafi na rynek latem 2026 roku w kilku wariantach napędowych. Podstawowe wersje Raval (115 KM) oraz Raval Plus (135 KM) otrzymają baterię o pojemności 37 kWh. Wyższe warianty prezentują się następująco:
- Wersja Endurance: 210 KM mocy, nowa bateria 52 kWh i zasięg sięgający 450 kilometrów.
- Topowa odmiana VZ Extreme: 226 KM, przyspieszenie do setki w 6,8 sekundy oraz zasięg około 400 km. Wersja ta dysponuje również sztywniejszym zawieszeniem i elektronicznym mechanizmem różnicowym o ograniczonym poślizgu.
Zastosowane akumulatory obsługują szybkie ładowanie prądem stałym (DC). W przypadku większej baterii o pojemności 52 kWh uzupełnienie energii od 10% do 80% zajmie 24 minuty. Auto potrafi również oddawać prąd – technologia Vehicle-to-Load (V2L) pozwala na zasilenie laptopa czy roweru elektrycznego bezpośrednio z gniazdka w pojeździe.
Wnętrze i rynkowe zderzenie z rzeczywistością
W kabinie, która została wyraźnie zorientowana na osobę prowadzącą pojazd, znajdziemy m.in. sportowe fotele kubełkowe. Centralnym punktem deski rozdzielczej jest niemal 13-calowy ekran systemu multimedialnego, który oparto na nowym systemie operacyjnym (bazą jest Android Automotive OS). Mimo niewielkich gabarytów zewnętrznych, projektantom udało się wygospodarować bagażnik o pojemności 441 litrów. Na liście wyposażenia opcjonalnego znalazł się także zaawansowany, 12-głośnikowy system audio dostarczony przez firmę Sennheiser.
To jednak cena ostatecznie zadecyduje, czy ten model ma rynkowy sens. Producent zapowiada, że bazowa wersja będzie kosztować około 99 900 złotych. Problem w tym, że segment małych aut elektrycznych jest dziś ekstremalnie wrażliwy na cenę, a w okolicach 100 tysięcy złotych konkurencja zaczyna się naprawdę mocno zagęszczać. Wszystko rozbije się więc o jedno – czy ta bardzo atrakcyjna kwota faktycznie utrzyma się w salonach do letniej premiery, czy okaże się jedynie niespełnioną, przedsprzedażową obietnicą. Poniżej galeria zdjęć premierowego modelu.
Limitowana Cupra Leon VZ: 325 KM i brak ogranicznika. Najmocniejszy Leon w historii
![Zdjęcie okładkowe wpisu CUPRA Raval zaprezentowana. Elektryczny mieszczuch z pazurem i obiecującą ceną [galeria]](https://imagazine.pl/wp-content/uploads/2026/04/01_CUPRA-Raval-Manganese-Matt.jpg)















