Mastodon
Zdjęcie okładkowe wpisu Wojna cenowa i nowe cła uderzają w zyski. Volkswagen tnie koszty i zapowiada odchudzenie oferty

Wojna cenowa i nowe cła uderzają w zyski. Volkswagen tnie koszty i zapowiada odchudzenie oferty

0
Dodane: 1 godzinę temu

Niemiecki gigant motoryzacyjny mierzy się z nową rzeczywistością, w której rosnące cła i agresywna ekspansja chińskich marek w Europie dyktują warunki gry.

Chociaż Grupie Volkswagen udało się ściąć koszty stałe o blisko miliard euro w pierwszym kwartale 2026 roku, najnowszy raport finansowy pokazuje twarde dane: same oszczędności nie wystarczą już do zachowania konkurencyjności. Aby utrzymać pozycję na rynku, koncern będzie musiał uprościć swoją ofertę.

Zyski topnieją w cieniu globalnych napięć

Pierwsze trzy miesiące tego roku pokazały, jak wymagający stał się rynek motoryzacyjny. Przychody ze sprzedaży spadły o 2 proc. do 75,7 mld euro, a zysk operacyjny skurczył się o ponad 14 proc., zatrzymując się na poziomie 2,5 mld euro.

To w dużej mierze efekt słabszego popytu i trudnej sytuacji na rynkach zewnętrznych – globalna sprzedaż wyniosła niespełna 2 miliony pojazdów, a na kluczowym rynku w Chinach odnotowano spadek wolumenu aż o 20 proc. Spadki zaliczyła również Ameryka Północna (-9 proc.). Światełkiem w tunelu dla koncernu pozostaje jednak Stary Kontynent.

Portfel zamówień w Europie wzrósł o około 15 proc. w stosunku do końca 2025 roku. Europejscy klienci chętnie sięgają po nowe modele z różnych segmentów, takie jak m.in. Volkswagen T-Roc, Škoda Elroq, CUPRA Terramar czy elektryczne Porsche Cayenne. To właśnie ten napływ nowości przełożył się na globalny wzrost zamówień ogółem o 3 proc. (oraz aut w pełni elektrycznych o 4 proc.).

Miliard euro oszczędności to wciąż za mało

Zarząd Grupy nie ukrywa, że sytuacja wymaga stanowczych działań. Z jednej strony firma wygenerowała w dziale motoryzacyjnym zdrowe przepływy pieniężne netto rzędu 2 miliardów euro (znacznie powyżej ubiegłorocznych -0,8 mld euro) i utrzymała wysoką płynność finansową na poziomie ponad 34 mld euro. Z drugiej jednak strony rentowność pozostaje palącym problemem.

Dyrektor finansowy Grupy Volkswagen, Arno Antlitz, wprost przyznaje, że marża operacyjna rzędu 4,3 proc. (liczona przed zdarzeniami jednorazowymi) jest zdecydowanie zbyt niska. Nowe bariery handlowe oraz rosnąca presja konkurencyjna ze strony chińskich graczy przenoszących się do Europy sprawiają, że dotychczasowe, klasyczne cięcia wydatków są niewystarczające.

Mniej modeli, szybsze decyzje

Jak Volkswagen zamierza chronić swój biznes? Receptą ma być bezwzględna walka ze skomplikowaniem produkcji. Koncern oficjalnie zapowiada fundamentalną transformację modelu operacyjnego, co oznacza istotne zmiany z punktu widzenia ostatecznego klienta.

Firma planuje znacząco ograniczyć złożoność swojej oferty – redukcja obejmie zarówno samo portfolio produktowe, jak i architekturę współdzielonych platform technologicznych. Uproszczeniu ulegnie także struktura korporacyjna poprzez zmniejszenie liczby podmiotów i poziomów decyzyjnych. Tylko w ten sposób niemiecki producent zamierza poprawić strukturę kosztową swoich pojazdów bez jednoczesnego uderzania w ich jakość. Zresztą, firma ma już doświadczenie, wprost z rynku chińskiego, na którym niedawno zadebiutował Volkswagen ID. UNYX 08. Ten duży elektryczny SUV opracowany wspólnie z chińską firmą XPENG powstał w dwa lata: od pomysłu, po model produkcyjny.

Niemcy gonią Chiny na ich własnym boisku. Volkswagen rzuca wszystko na jedną kartę

Zapraszamy do dalszej dyskusji na Mastodonie lub Twitterze .