Śmierć adblockerów w Chrome staje się faktem. Google zamyka ostatnią furtkę dla Manifest V2
O tym ruchu dyskutowano w branży od lat, ale teraz klamka ostatecznie zapadła.
Wraz z nadchodzącą aktualizacją przeglądarki Chrome, Google definitywnie usuwa z kodu wsparcie dla architektury Manifest V2. Dla milionów internautów oznacza to pożegnanie z najpotężniejszymi blokerami reklam, na czele z kultowym uBlock Origin.
Przejście na nowy standard rozszerzeń, nazwany Manifest V3, to jeden z najbardziej kontrowersyjnych projektów w historii Google Chrome. Firma od początku tłumaczyła tę zmianę chęcią poprawy prywatności i bezpieczeństwa użytkowników, jednak niezależni deweloperzy szybko zauważyli, że nowa struktura uprawnień ogranicza możliwości zaawansowanych wtyczek blokujących niechciane skrypty i reklamy.
Ostatnia linia obrony upada
Mimo że Google stopniowo wygaszało wsparcie dla starszych rozszerzeń, zaawansowani użytkownicy przez długi czas korzystali z ukrytej furtki – flagi systemowej kExtensionManifestV2Disabled. Pozwalała ona na ręczne wymuszenie działania wtyczek opartych na starym standardzie Manifest V2.
Jak wyśledzili eksperci z CyberNews, najnowsze zatwierdzone zmiany w kodzie źródłowym Chromium ostatecznie usuwają tę flagę, traktując ją jako „martwy kod”. Jeden z inżynierów Google, komentując ten ruch, wyjaśnił sprawę bez ogródek: „Rozszerzenia MV2 nie są już dozwolone w żadnej wspieranej wersji Chrome, dlatego usuwamy wsparcie dla nich i powiązane funkcje. Nie możemy utrzymywać tego w nieskończoność ze względu na dług technologiczny oraz ryzyko bezpieczeństwa”.
Harmonogram ostatecznego wygaszania
Koniec popularnych adblockerów w przeglądarce Google to kwestia najbliższych tygodni. Według analiz ekspertów, proces ten przebiegnie w dwóch kluczowych etapach:
- Chrome 150 (premiera zaplanowana na 30 czerwca 2026 r.): z przeglądarki znika wspomniana główna flaga pozwalająca na ominięcie blokady. Choć pozostanie jeszcze wąska metoda deweloperska (wymagająca ręcznego łatania elementów strony przy każdej sesji), będzie ona całkowicie niepraktyczna w codziennym użytkowaniu. Rozszerzenia takie jak uBlock Origin po prostu przestaną działać.
- Chrome 151 (lipiec 2026 r.): z kodu znikną absolutnie wszystkie pozostałości i ukryte flagi systemowe związane z architekturą Manifest V2.
Co z Edge, Operą i innymi przeglądarkami?
Ruch Google uderzy nie tylko w użytkowników Chrome. Należy pamiętać, że przeglądarki takie jak Microsoft Edge, Opera czy Vivaldi bazują na tym samym silniku Chromium. Inżynierowie Google zaznaczyli co prawda, że „inne przeglądarki mogą nadal obsługiwać ten standard, jeśli sobie tego życzą”, jednak w praktyce samodzielne utrzymywanie kawałka przestarzałego kodu jest dużym wyzwaniem technologicznym.
Eksperci przewidują, że większość rynkowych graczy podąży śladem Google i dostosuje się do standardu Manifest V3. Dla użytkowników, którzy nie wyobrażają sobie przeglądania sieci bez blokowania reklam, jedyną w pełni niezależną alternatywą pozostanie Firefox lub przeglądarki z natywnie wbudowanymi blokerami, takie jak Brave.






