Mastodon
Zdjęcie okładkowe wpisu Amerykański sąd uderza w porozumienie o transferze danych. Max Schrems szykuje kolejny cios

Amerykański sąd uderza w porozumienie o transferze danych. Max Schrems szykuje kolejny cios

0
Dodane: 3 godziny temu

Wydawało się, że po latach batalii prawnych Unia Europejska i USA wypracowały stabilne zasady przesyłania naszych informacji za ocean. Ten spokój właśnie legł w gruzach. Najnowszy wyrok Sądu Najwyższego Stanów Zjednoczonych pozbawił kluczowy amerykański organ regulacyjny niezależności. Wyjaśniamy, co właściwie się stało i jakie to może mieć konsekwencje dla europejskich danych przetwarzanych przez amerykańskich gigantów technologicznych.

Do gry błyskawicznie wkracza organizacja, która w przeszłości skutecznie zniszczyła już dwa podobne, międzynarodowe porozumienia dotyczące wymiany i przetwarzania danych pomiędzy UE a USA. Zacznijmy jednak od wspomnianego wyroku.

Wyrok, który pozbawił FTC niezależności

Wszystko zaczęło się od głośnej w Stanach Zjednoczonych sprawy Trump kontra Slaughter. Pod tą nazwą kryje się niedawny wyrok Sądu Najwyższego USA, który bezpośrednio dotyczył Rebeki Kelly Slaughter, byłej komisarz Federalnej Komisji Handlu (FTC). Na początku 2025 roku prezydent Donald Trump zwolnił ją ze stanowiska z pobudek politycznych. Prawniczka zaskarżyła tę decyzję, ponieważ dotychczasowe przepisy chroniły szefów tego potężnego urzędu przed bezpodstawnym wyrzuceniem z pracy.

Sędziowie ostatecznie orzekli na niekorzyść Slaughter, uznając, że prezydent ma pełne konstytucyjne prawo do zwalniania komisarzy na życzenie. Ten bezprecedensowy wyrok przeszedł do historii, ponieważ de facto całkowicie pozbawił FTC politycznej niezależności od Białego Domu. Dla amerykańskiej administracji to trzęsienie ziemi, ale rykoszetem obrywa przede wszystkim Europa.

Co sprawa Slaughter oznacza dla danych Europejczyków?

Zasady gry o nasze prywatne informacje określa obecnie EU-US Data Privacy Framework. Porozumienie to zostało wynegocjowane z amerykańską administracją pod jednym, bezwzględnym warunkiem: nadzór nad prawidłowym i bezpiecznym transferem informacji będzie sprawowała instytucja całkowicie odporna na polityczne manipulacje.

Skoro FTC oficjalnie straciła ten status w wyniku wspomnianego orzeczenia Sądu Najwyższego, europejscy decydenci nie mają już gwarancji, że dane obywateli Unii Europejskiej są za oceanem traktowane z zachowaniem naszych standardów prywatności. Znika formalna zapora oddzielająca informacje o internautach od zakusów amerykańskich służb. Firmy technologiczne, które wysyłają dane Europejczyków na serwery w USA, z dnia na dzień straciły twardy grunt prawny do operowania na Starym Kontynencie.

Max Schrems i organizacja noyb wyczuli krew

Tego prawno-politycznego prezentu nie mógł zignorować Max Schrems. Ten austriacki prawnik i aktywista w przeszłości doprowadził przed unijnym trybunałem do upadku dwóch poprzednich traktatów regulujących przepływ danych (Safe Harbour oraz Privacy Shield). Reprezentowana przez niego wiedeńska organizacja noyb (akronim od „None of Your Business” – pol. „nie twój interes”) przesłała już w tej sprawie oficjalne pismo do Komisji Europejskiej.

Fundacja noyb to obecnie największy koszmar dla prawników Mety, Google’a, OpenAI, Microsoftu czy Apple’a. Utrzymywani z darowizn internautów aktywiści nie bawią się w pisanie ugrzecznionych petycji – zamiast tego stosują zmasowane pozwy, by bezwzględnie egzekwować przestrzeganie RODO w praktyce. Jeśli urzędy ochrony danych ociągają się z karaniem gigantów, noyb wymusza to na drodze prawnej. Jak wspomniałem, organizacja nie jest „papierowym tygrysem” lecz skutecznym graczem, który realnie doprowadził do anulowania wcześniejszych umów dotyczących wymiany danych na linii UE – USA.

Złożenie przez nich formalnych wniosków uderzających w legalność obecnego porozumienia między UE a USA wydaje się tylko kwestią czasu. Jeśli sprawa trafi na wokandę Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, giganci technologiczni mogą wkrótce obudzić się w prawnej próżni, bez możliwości wyprowadzania naszych danych poza Europę.

Zapraszamy do dalszej dyskusji na Mastodonie lub Twitterze .