Mastodon
Zdjęcie okładkowe wpisu Chiński elektryk mocniejszy niż Bugatti. Denza Z debiutuje z mocą 1604 KM i ładowaniem w 9 minut

Chiński elektryk mocniejszy niż Bugatti. Denza Z debiutuje z mocą 1604 KM i ładowaniem w 9 minut

0
Dodane: 8 godzin temu

Chiński gigant BYD, za pośrednictwem swojej marki premium Denza, oficjalnie zaprezentował elektryczny supersamochód Denza Z podczas Festiwalu Prędkości w Goodwood.

Denza Z

Samochód bezpardonowo wkracza na terytorium zarezerwowane dotychczas dla europejskich egzotyków, oferując parametry, które na papierze brzmią niedorzecznie. Dla europejskiego klienta to jasny sygnał: Chińczycy nie chcą już tylko produkować tanich aut miejskich – teraz przejmują segment technologicznych flagowców.

Najważniejsza informacja z punktu widzenia kierowcy to fakt, że auto trafi do regularnej sprzedaży w Europie w trzech wersjach: Coupe, Spider oraz torowej Racing.

Denza Z

Architektura e³: trzy silniki i 1,96 sekundy do setki

Sercem Denzy Z jest nowa, trójsilnikowy platforma e³ Sports Car. Układ napędowy składa się z jednego silnika na przedniej osi (generującego 680 KM) oraz dwóch niezależnych silników napędzających tylne koła (2 x 462 KM). Łączna moc systemowa wynosi astronomiczne 1604 KM, a maksymalny moment obrotowy to 1240 Nm.

Przekłada się to na następujące osiągi:

  • Wersja Coupe: 0–100 km/h w 2,25 sekundy, prędkość maksymalna 300 km/h.
  • Wersja Racing (z opcjonalnymi oponami semislick): 0–100 km/h w 1,96 sekundy, prędkość maksymalna 350 km/h.

Denza Z

Co ciekawe, dwa niezależne silniki z tyłu zintegrowano w jeden zespół napędowy typu 15-w-1 (łączący m.in. falowniki, ładowarkę pokładową i systemy zarządzania energią), którego maksymalna prędkość obrotowa wynosi aż 30 000 obr./min. Dzięki niezależnemu sterowaniu tylnymi kołami auto potrafi wykonać tak zwany „compass turn”, czyli obrócić się w miejscu wokół przedniej osi.

Denza Z

Akumulator Blade 2. generacji i ładowanie 1500 kW

Zmorą elektrycznych supersamochodów jest szybkie rozładowywanie baterii pod obciążeniem i długi czas spędzony przy ładowarce. BYD próbuje rozwiązać ten problem za pomocą technologii Flash Charging i nowej baterii Blade o pojemności 76 kWh. Układ obsługuje moc ładowania na poziomie 1500 kW.

W praktyce pozwala to na naładowanie akumulatora od 10 do 97% w zaledwie 9 minut (do 70% auto ładuje się w 5 minut). Nawet przy siarczystym mrozie (-30°C) pełne ładowanie ma zająć tylko 12 minut. Zasięg mierzony w cyklu WLTP wynosi od 380 km (Racing) do 410 km (Coupe).

Konstrukcyjnie akumulator zintegrowano bezpośrednio z podwoziem w technologii Cell-to-Body (CTB 2.0). Ogniwa stanowią element strukturalny auta, co pozwoliło zwiększyć sztywność skrętną stalowo-aluminiowego nadwozia do poziomu ponad 40 000 Nm/°.

Denza Z

Magnetoreologia, karbon i gigantyczny docisk

Wersja torowa Racing została znacząco zmodyfikowana pod kątem aerodynamiki i chłodzenia. Zastosowanie karbonowego splittera, generatorów wirów w podłodze oraz regulowanego skrzydła pozwoliło uzyskać 1060 kg docisku aerodynamicznego przy prędkości 350 km/h. Wydajność chłodzenia silników wzrosła o 50%, a tarcz hamulcowych o 32%.

Za kontakt z nawierzchnią odpowiada inteligentne zawieszenie DiSus-M, wykorzystujące amortyzatory z cieczą magnetoreologiczną. Układ potrafi zmieniać siłę tłumienia w ciągu milisekund na podstawie pola magnetycznego. O bezpieczne zatrzymanie dbają standardowe we wszystkich wersjach nawiercane tarcze węglowo-ceramiczne z 6-tłoczkowymi zaciskami z przodu, które pozwoliły obniżyć masę nieresorowaną o 30 kg. Choć samo auto lekkie nie jest, waży, zależnie od wersji nadwoziowej od 2230 kg (Denza Z Coupe) do 2300 kg (Denza Z Spider, czyli kabriolet).

Wewnątrz znajdziemy czteroosobową konfigurację, system audio Devialet Dolby Atmos (12 głośników) oraz system multimedialny z usługami Google built-in. Zamówienia w Europie ruszają jeszcze tego lata. Cena? Tej jeszcze nie ujawniono. Niemniej w kuluarach i na rynkach europejskich szacuje się, że bazowa Denza Z Coupe będzie startować z poziomu ok. 90 000 – 110 000 euro (czyli w granicach 400 000 – 480 000 złotych).

Pół miliona złotych za chińskiego grand tourera. DENZA Z9GT uderza z mocą 1156 KM i ładowaniem w 9 minut

Zapraszamy do dalszej dyskusji na Mastodonie lub Twitterze .