Sony RX10 V oficjalnie. Aparat z superzoomem zyskuje procesor AI i baterię z serii Alpha
Rynek aparatów kompaktowych z niewymienną optyką i mniejszymi matrycami niemal całkowicie umarł, wyparty przez zaawansowane smartfony. Istnieje jednak jedna nisza, w której tradycyjna konstrukcja wciąż wygrywa z telefonami: aparaty typu superzoom, oferujące gigantyczne zbliżenia optyczne, fizycznie nieosiągalne dla urządzeń mieszczących się w kieszeni.
Sony doskonale o tym wie i po latach oczekiwań odświeża swoją flagową linię, prezentując model Sony RX10 V. Piąta generacja tego wszechstronnego kombajnu fotograficznego naprawia największe wady poprzednika, implementując nowoczesny układ autofokusa sterowany przez sztuczną inteligencję oraz znacznie wydajniejsze zasilanie.
Dla zaawansowanych amatorów fotografii przyrodniczej, sportowej i podróżniczej to jedna z najważniejszych premier roku – pozwala zrezygnować z noszenia ciężkiego plecaka pełnego drogich obiektywów.
Jeden obiektyw do wszystkiego i optyka ZEISS
Konstrukcyjnym fundamentem Sony RX10 V pozostaje sprawdzony, niezwykle jasny obiektyw ZEISS Vario-Sonnar T o ekwiwalencie ogniskowych 24–600 mm* oraz zmiennym świetle F2.4–4.0. Tak ogromny, 25-krotny zoom optyczny pozwala na jednoczesne rejestrowanie szerokich kadrów krajobrazowych oraz ekstremalnych zbliżeń dzikiej przyrody czy zawodników na boisku.
Inżynierowie poprawili również możliwości pracy z bliska, co docenią miłośnicy makrofotografii:
- Minimalna odległość ostrzenia przy szerokim kącie (24 mm) wynosi teraz zaledwie 3 centymetry.
- W trybie telemakro, przy maksymalnej ogniskowej 600 mm, aparat potrafi ustawić ostrość już z odległości 72 centymetrów.
Sercem urządzenia jest warstwowa matryca Exmor RS CMOS typu 1,0″ o rozdzielczości 20,1 megapiksela, zintegrowana z najnowszym procesorem BIONZ XR. Ten duet gwarantuje znacznie lepszą plastykę obrazu, wierniejsze odwzorowanie odcieni skóry oraz skuteczniejszą redukcję szumów podczas pracy w trudnych warunkach oświetleniowych.
Autofokus z procesorem AI i 30 klatek na sekundę
Najważniejsza zmiana zaszła w systemie ustawiania ostrości. Sony zaimplementowało dedykowany układ przetwarzania AI, znany z najnowszych bezlusterkowców z serii Alpha. System rozpoznawania obiektów w czasie rzeczywistym potrafi autonomicznie identyfikować i śledzić ludzi, zwierzęta, ptaki, owady, a także pojazdy takie jak samochody, pociągi i samoloty. Algorytmy bez problemu utrzymują ostrość na człowieku, nawet gdy ten jest odwrócony tyłem, porusza się chaotycznie lub nosi kask i okulary przeciwsłoneczne.
W połączeniu z migawką elektroniczną aparat staje się demonem szybkości. RX10 V pozwala na fotografowanie seryjne z prędkością do 30 kl./s przy pełnym wsparciu śledzenia AF/AE oraz całkowitym wyeliminowaniu zaciemnień (blackoutów) w wizjerze. Nowa funkcja Continuous Shooting Speed Boost pozwala na zmianę prędkości serii w dowolnym momencie bez przerywania pracy.
Wideo 4K w 120 klatkach i ergonomia z serii Alpha
Sony RX10 V to także pełnoprawne narzędzie do filmowania. Urządzenie wspiera teraz natywne nagrywanie w jakości 4K przy 120 kl./s, co pozwala na uzyskanie płynnego, 5-krotnego zwolnienia tempa w postprodukcji. Twórcy wideo otrzymali do dyspozycji profile kolorów S-Cinetone oraz S-Log3 wraz z możliwością wgrywania własnych tablic LUT (do 16 plików .cube). Nowością jest funkcja automatycznego kadrowania AI, która podczas nagrywania ze statywu samoczynnie docina obraz 4K, imitując płynny ruch operatora podążającego za postacią.
Wyraźne zmiany zaszły w samej konstrukcji korpusu. Trzymając aparat w dłoni, łatwo pomylić go z profesjonalnymi bezlusterkowcami:
- Zastosowano krystalicznie czysty wizjer OLED Quad-VGA o rozdzielczości 3,68 mln punktów i dużym powiększeniu 0,78x.
- Rozdzielczość odchylanego ekranu LCD wzrosła do 1,62 mln punktów.
- Wygodny, ośmiokierunkowy dżojstik ułatwia szybki wybór punktów AF podczas patrzenia przez wizjer.
Największą bolączką poprzednich generacji był mały akumulator. Sony rozwiązało ten problem, implementując do RX10 V ogniwo NP-FZ100 (z serii Z), stosowane w pełnoklatkowych aparatach. Przełożyło się to na 50-procentowy wzrost wydajności, pozwalając na wykonanie około 630 zdjęć na jednym ładowaniu. Całość zamknięto w uszczelnianej obudowie odpornej na pył i wilgoć, wyposażonej w szybkie Wi-Fi, port USB-C z funkcją streamingu 4K oraz pełne wsparcie dla nowej aplikacji Creators’ App.
Sony IER-M500: profesjonalne monitory douszne dla muzyków i realizatorów











