Mastodon
Zdjęcie okładkowe wpisu Chiński przełom w kosmosie. CASC po raz pierwszy odzyskał rakietę orbitalną

Chiński przełom w kosmosie. CASC po raz pierwszy odzyskał rakietę orbitalną

0
Dodane: 2 godziny temu

Globalny wyścig technologiczny na orbicie zyskuje zupełnie nową dynamikę. Państwowy chiński gigant kosmiczny CASC pomyślnie zrealizował misję, podczas której po raz pierwszy w historii tego kraju udało się bezpiecznie przechwycić i odzyskać pierwszy stopień rakiety orbitalnej.

Choć Pekin czerpie z inżynieryjnych dokonań amerykańskiego SpaceX, azjatyccy konstruktorzy zdecydowali się na modyfikację znanych rozwiązań, wprowadzając unikalny, morski system przechwytywania powracającego boostera.

Dla układu sił w przestrzeni kosmicznej to kamień milowy. Chiny wykonały kluczowy krok, który w najbliższych latach może pozwolić im na drastyczne zwiększenie częstotliwości startów, a w konsekwencji – na realne ograniczenie dotychczasowej przewagi operacyjnej Stanów Zjednoczonych.

Chwytanie rakiety w sieć na pełnym morzu

Historyczna misja rozpoczęła się od startu nowej, dwustopniowej rakiety nośnej średniego udźwigu Długi Marsz 10B z komercyjnego kosmodromu Wenchang na wyspie Hajnan. Rakieta o wysokości blisko 64 metrów napędzana jest w pierwszym stopniu siedmioma silnikami YF-100K na naftę i ciekły tlen, a jej udźwig na niską orbitę okołoziemską wynosi około 16 ton metrycznych. To wynik zaledwie nieznacznie ustępujący możliwościom flagowego Falcona 9.

Najważniejszy etap operacji rozegrał się jednak około 10 minut po starcie nad wodami Morza Południowochińskiego. Zamiast klasycznego przyziemienia na rozkładanych podporach, tak jak robi to SpaceX, chiński booster precyzyjnie naprowadził się nad autonomiczną platformę morską, gdzie tuż przed wyłączeniem silników został przechwycony przez specjalną, rozciągniętą na kablach stalową sieć.

Zastosowanie technologii chwytania w locie niesie za sobą istotne korzyści inżynieryjne:

  • Większy udźwig: rakieta nie musi wynosić na orbitę setek kilogramów dodatkowej masy w postaci mechanicznych nóg do lądowania.
  • Oszczędność paliwa: odzyskiwanie boostera na morzu, wzdłuż naturalnej trajektorii lotu, wymaga znacznie mniejszej ilości energii na powrót niż manewr powrotu do bazy na lądzie.

Wyścig na Księżyc i satelitarna wojna nerwów

Udany test Długiego Marszu 10B to fundament programu księżycowego Chin. Pekin oficjalnie deklaruje, że zamierza wysłać swoich obywateli na Srebrny Glob przed 2030 rokiem. Docelowa, ciężka wersja tej rakiety będzie składać się z trzech połączonych ze sobą wielorazowych członów, które wyniosą w kosmos nową załogową kapsułę Mengzhou oraz lądownik księżycowy. Przedstawiciele CASC zapowiedzieli, że pełny test ponownego lotu odzyskanego stopnia chcą zrealizować jeszcze przed końcem tego roku.

Dotychczasowa przewaga Pentagonu oraz amerykańskiego sektora komercyjnego opierała się na potężnej liczbie satelitów, wynoszonych masowo przez SpaceX. Jeżeli chińscy inżynierowie w pełni opanują i przeskalują technologię wielorazowości, mogą być w stanie błyskawicznie umieścić na orbicie własne megakonstelacje. Taki scenariusz pozwoli na radykalne zwiększenie zdolności operacyjnych chińskiej armii, co w obliczu ewentualnych napięć geopolitycznych budzi uzasadnione zaniepokojenie amerykańskich strategów wojskowych.

Zapraszamy do dalszej dyskusji na Mastodonie lub Twitterze .