Vibecoding zalewa App Store nowymi aplikacjami — pobrania rosną w znacznie wolniejszym tempie
Liczba nowych aplikacji trafiających do App Store gwałtownie rośnie dzięki łatwiej dostępnym narzędziom do tzw. vibecodingu — tworzenia aplikacji przy pomocy AI bez tradycyjnego pisania kodu — ale zainteresowanie użytkowników rośnie zdecydowanie wolniej, jak podaje „The New York Times”.
Według danych firmy analitycznej Sensor Tower, liczba nowych aplikacji w App Store urosła w zeszłym roku o 30%, do około 600 tysięcy. W samej pierwszej połowie 2026 roku liczba nowych aplikacji podwoiła się, osiągając około 560 tysięcy. Pobrania nie nadążają jednak za tym tempem — w zeszłym roku wzrosły zaledwie o 3%, do 35,4 miliarda, a w pierwszej połowie bieżącego roku o 2%, do 17,6 miliarda.
„The New York Times” przybliża sylwetki dwóch deweloperów korzystających z tego trendu. Marco Pérez, inżynier oprogramowania z Chicago, który nigdy wcześniej nie tworzył aplikacji mobilnej, spędził pięć tygodni zimą na prototypowaniu narzędzi vibecodingowych i kolejne dwa na przygotowaniu gotowej aplikacji do publikacji w App Store. Jego pierwsza aplikacja, InfoDrizzle, zebrała skromne 1300 pobrań i około 500 dolarów zysku. Druga, wydany w maju Stampa — aplikacja do tworzenia cyfrowych znaczków pocztowych ze zdjęć — poszła znacznie lepiej: 20 tysięcy pobrań i około 3000 dolarów zysku. Pérez planuje w przyszłym miesiącu odejść z pracy w JPMorgan Chase, żeby zająć się tworzeniem aplikacji na pełen etat. Drugi bohater tekstu, David Svensson, wydał w ciągu ostatnich pięciu miesięcy 11 niszowych aplikacji, ale traktuje vibecoding raczej jako hobby niż biznes.
Z raportu:
Pan Pérez, inżynier oprogramowania z Chicago, który nigdy wcześniej nie tworzył aplikacji mobilnych, spędził pięć tygodni zimą na eksperymentowaniu z narzędziami sztucznej inteligencji typu „vibecoding” w celu stworzenia prototypu, a kolejne dwa tygodnie na przygotowaniu aplikacji do umieszczenia w App Store firmy Apple. Aplikacja o nazwie InfoDrizzle odniosła umiarkowany sukces, osiągając 1 300 pobrań i przynosząc około 500 dolarów zysku.
Kolejna aplikacja pana Péreza cieszyła się większą popularnością. W maju, po około tygodniu pracy, wypuścił on Stampa – aplikację do tworzenia albumów z wycinkami, która zamienia zdjęcia w cyfrowe znaczki pocztowe. Aplikacja Stampa została pobrana 20 000 razy i przyniosła około 3 000 dolarów zysku.
W komentarzu dla NYT rzecznik Apple, Peter Ajemian, odniósł się też do drugiej strony tego boomu — obciążenia procesu recenzji App Store, o którym pisaliśmy już wcześniej na iMagazine. Ajemian zapewnił, że Apple konsekwentnie sprawdza 90% zgłoszeń aplikacji w ciągu 48 godzin, i dodał, że firma jest zachwycona nowym pokoleniem deweloperów, którzy sięgają po najnowsze narzędzia, by tworzyć i publikować aplikacje szybciej niż kiedykolwiek. Podkreślił też, że wszystkie aplikacje — niezależnie od tego, czy powstały dzięki vibecodingowi — muszą spełniać te same wysokie standardy jakości, prywatności i bezpieczeństwa.






