Wniosek o miliardową karę i nagły zwrot. Meta zmienia zasady reklam w Polsce
Zbieżność dat zwraca uwagę. Zaledwie kilka dni po tym, jak Ministerstwo Cyfryzacji skierowało do Komisji Europejskiej wniosek o nałożenie na koncern Meta kary sięgającej 250 milionów euro, a rodzimy biznes zagroził zawiadomieniami do prokuratury, amerykański gigant ogłosił wdrożenie nowych zabezpieczeń.
Polska znalazła się w pierwszej grupie państw, w których platforma uruchamia ulepszone mechanizmy AI do detekcji oszustw oraz wprowadza obowiązkową weryfikację tożsamości dla reklamodawców z sektora finansowego.
O szczegółach planowanych zmian poinformował Jakub Turowski, dyrektor ds. polityki publicznej Mety w regionie Europy Środkowo-Wschodniej. Zgodnie z deklaracją spółki każdy podmiot oferujący usługi finansowe i kierujący swoje kampanie do odbiorców w Polsce zostanie objęty obowiązkową procedurą sprawdzającą, która ma zakończyć się w ciągu najbliższych tygodni.
Weryfikacja tożsamości w cieniu globalnych celów
Przedstawiciele Mety podkreślają, że decyzja wpisuje się w szerszy plan korporacyjny. Globalne założenia firmy przewidują, że do końca 2026 roku 90 procent przychodów reklamowych na świecie ma pochodzić od w pełni zweryfikowanych podmiotów (w porównaniu do 70 procent odnotowanych w 2025 roku).
Wdrożenie obowiązkowej procedury autoryzacji (KYC; Know Your Customer) w sektorze finansowym pokazuje natomiast, jak istotnym wyzwaniem pozostawało dotąd precyzyjne ustalenie, kto faktycznie stoi za reklamami usług finansowych publikowanymi na platformie. To właśnie brak szczelnego sita weryfikacyjnego był przez lata wskazywany przez ekspertów jako główne źródło fali internetowych oszustw.
Raporty platformy a audyt CERT Polska
W oficjalnym komunikacie Meta zwraca uwagę na efekty dotychczasowych inwestycji w bezpieczeństwo. Koncern podaje, że w ciągu ostatnich dwóch lat wskaźnik zgłoszeń oszustw reklamowych w Polsce spadł o 83 procent, a w minionym roku usunięto w naszym kraju 137 tysięcy nielegalnych materiałów – z czego ponad 88 procent automatycznie, przed jakimkolwiek raportem ze strony użytkowników.
Zupełnie inne wnioski płyną jednak z niezależnych testów prowadzonych przez polskie instytucje. Faktyczna skuteczność zgłoszeń w kontrolowanych próbach zrealizowanych przez ekspertów z CERT Polska (NASK) wyglądała inaczej. Zdaniem polskich instytucji systemy moderacyjne Mety odmówiły usunięcia aż 86,8 procent zgłoszonych ewidentnych oszustw. Dane te stały się jednym z kluczowych argumentów wykorzystywanych przez polską stronę w formalnym sporze z administratorem platformy.
Dwa wektory presji: Bruksela oraz prokuratura
Ogłoszenie zmian przez koncern nastąpiło bezpośrednio po zsynchronizowanych krokach polskiej administracji rządowej oraz przedstawicieli krajowego biznesu.
Wicepremier i minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski złożył formalny wniosek do Komisji Europejskiej na podstawie unijnego Aktu o usługach cyfrowych (DSA). Resort wskazał na naruszenie sześciu artykułów rozporządzenia i zawnioskował o nałożenie na Metę kary w wysokości 250 milionów euro (ponad 1 miliard złotych) wraz z zastosowaniem pilnych środków tymczasowych. Ostateczna decyzja oraz ewentualny wymiar sankcji zależą od oceny Brukseli, jednak ruch ten uruchomił formalną procedurę na najwyższym szczeblu unijnym.
Równolegle działania podjął Rafał Brzoska, prezes InPostu, którego wizerunek był masowo wykorzystywany w generowanych przez sztuczną inteligencję oszustwach inwestycyjnych. W ramach akcji „150% Stop Scam” przedsiębiorca zapowiedział kroki prawne z możliwością składania zawiadomień do prokuratury wobec osób odpowiedzialnych za świadome współsprawstwo w przestępstwach.
AI przeciwko AI: technologiczny impas
Podczas premiery obywatelskiego projektu ScamWatch – rozwijanego we współpracy z zespołem polskiego modelu Bielik AI – ujawniono szacunki ekspertów, według których Meta może zarabiać w Polsce ponad 20 milionów złotych dziennie na emisji wątpliwych etycznie i wprost oszukańczych kampanii. Narzędzie oparte na roju autonomicznych agentów AI ma w sposób ciągły gromadzić i zabezpieczać dowody procesowe na bierność algorytmów moderacyjnych.
W odpowiedzi Meta zapowiada teraz instalację w Polsce zaawansowanego systemu sztucznej inteligencji, którego zadaniem będzie proaktywna detekcja cyberzagrożeń i automatyczne blokowanie profili podszywających się pod znane postacie.
Czy nagłe przyspieszenie prac nad bezpieczeństwem w Polsce to wyłącznie realizacja globalnego harmonogramu, czy bezpośredni skutek zbiegu unijnego wniosku o karę i presji prawnej ze strony polskiego biznesu? Oficjalna narracja mówi o planowej ewolucji systemów. Jednak jak zauważamy w redakcji, zbieżność dat i fakt, że to polski rynek stał się jednym z pierwszych poligonów dla nowych zabezpieczeń, pozostawiają to pytanie otwartym.
Meta łata banalną lukę w prywatności w okularach Meta Ray-Ban






