Mastodon
Zdjęcie okładkowe wpisu Range Rover Electric oficjalnie. Architektura 800 V, 550 KM i wyraźne ograniczenie na haku [galeria]

Range Rover Electric oficjalnie. Architektura 800 V, 550 KM i wyraźne ograniczenie na haku [galeria]

0
Dodane: 2 godziny temu

Po dekadzie prac rozwojowych oryginalny luksusowy SUV wkracza w erę pełnej elektromobilności.

Range Rover Electric zjeżdża z tej samej linii w Solihull co odmiany spalinowe, oferując architekturę 800 V, 550 KM oraz deklarowany zasięg do 599 km. Dla tradycyjnych klientów marki debiut niesie jednak jeden kluczowy kompromis: uciąg na haku zmniejszony aż o tonę.

Elektryczny Range Rover Sport zadebiutuje jeszcze w tym roku. Brytyjczycy szlifują formę na torze

Elektryczny wariant zachowuje proporcje i bryłę obecnej generacji, bazując na wielonapędowej platformie MLA-Flex. Zamiast widlastej ósemki pod maską, inżynierowie JLR zastosowali układ dwóch silników synchronicznych z magnesami trwałymi (po 260 kW każdy).

Osiągi na poziomie V8 i instalacja 800 V

Układ napędowy generuje systemowo 550 KM oraz 850 Nm momentu obrotowego, co stanowi dokładny odpowiednik osiągów benzynowego silnika 4.4 V8. Przyspieszenie od 0 do 96 km/h zajmuje 4,3 sekundy, a elastyczność w przedziale 80–121 km/h wynosi 3,4 sekundy. W silnikach zastosowano półprzewodniki z węglika krzemu (SiC), co przyspiesza przełączanie i optymalizuje zużycie energii.

Za zasilanie odpowiada dwuwarstwowy pakiet litowo-jonowy o pojemności 118,5 kWh brutto, złożony z 344 ogniw pryzmatycznych. Kluczowym elementem specyfikacji jest architektura 800 V. Oznacza to ładowanie prądem stałym (DC) z mocą sięgającą 350 kW, co według producenta pozwala uzupełnić energię od 10 do 80% w około 22 minuty (lub zyskać 220 km zasięgu w 10 minut).

Ponadto funkcja split-charging umożliwia wirtualny podział akumulatora na dwie sekcje 400 V ładowane równolegle, co eliminuje spadki wydajności na starszych stacjach szybkiego ładowania. Zasięg w cyklu mieszanym WLTP wynosi do 599 km, przy czym producent podaje również szacunkowy (jego zdaniem) zasięg rzeczywisty na poziomie ok. 535 km.

Terenowa precyzja kontra uciąg na haku

Układ zarządzania trakcją ITM kontroluje poślizg kół w czasie 50 milisekund – według JLR do stu razy szybciej niż układy mechaniczne w wersjach spalinowych. System współpracuje z trybem Single Pedal, ułatwiającym ruszanie na wzniesieniach o nachyleniu do 33 stopni i pokonywanie podjazdów do 45 stopni. Rekuperacja w najmocniejszym trybie generuje opóźnienie rzędu 0,5 g.

W specyfikacji pojawia się jednak istotne ograniczenie użytkowe. Spalinowy Range Rover od dekad pełni rolę holownika ciężkich przyczep konnych, platform samochodowych czy jachtów motorowych, oferując maksymalny uciąg 3500 kg (i 3000 kg w hybrydzie plug-in). W wersji Electric dopuszczalna masa przyczepy z hamulcem została zredukowana do 2500 kg. To oczywiście wciąż sporo, ale dla części zamożnej klienteli, traktującej to auto jako wszechstronne narzędzie rekreacyjne, strata 1000 kg uciągu może być istotnym argumentem przy wyborze napędu.

Przedsprzedaż otwarta

Samochód przeszedł program testów obejmujący ponad 1,5 miliona kilometrów w temperaturach od -40°C do +90°C. Elektryczny zespół napędowy objęty jest 8-letnią gwarancją z limitem do 160 000 km, a system Battery Digital Twin monitoruje stan podzespołów w ponad 900 punktach diagnostycznych.

Dealerzy rozpoczęli już zbieranie zamówień. Range Rover Electric dostępny będzie ze standardowym (SWB) oraz wydłużonym rozstawem osi (LWB) w wersjach wyposażenia SE, HSE, Autobiography, a także SV, SV Ultra i SV Black. Na start przewidziano limitowaną serię First Edition, ograniczoną do 2500 egzemplarzy na całym świecie, lakierowaną w odcieniu Belgravia Green z wnętrzem wykończonym tkaninami marek Ultrafabrics oraz Kvadrat. Ceny:

  • Bazowe SE (wariant EV450, 450 KM): od 784 900 zł
  • HSE EV450: 825 300 zł
  • HSE EV550 (ten 550-konny z notki): 863 800 zł
  • Autobiography EV550: 944 100 zł
  • First Edition EV550: 965 500 zł
  • SV EV550: 1 168 900 zł
  • SV Ultra EV550 (LWB): 1 439 840 zł (a jak wejdziesz w opcje Bespoke, to bez trudu pęka 1,6 miliona złotych).

Poniżej jeszcze galeria pierwszego, elektrycznego Range Rovera:

Zapraszamy do dalszej dyskusji na Mastodonie lub Twitterze .