Mastodon
Zdjęcie okładkowe wpisu App Store po 1 października. Ile naprawdę zostaje deweloperowi z aplikacji za 49,99 zł?

App Store po 1 października. Ile naprawdę zostaje deweloperowi z aplikacji za 49,99 zł?

0
Dodane: 7 godzin temu

Od 1 października 2026 roku w Unii Europejskiej obowiązują nowe zasady biznesowe App Store. To ważne rozróżnienie, bo przez ostatnie miesiące pisaliśmy głównie o tym, co Apple zamierza zmienić w odpowiedzi na Digital Markets Act. Teraz nie ma już trybu przyszłego. Nowy system działa.

Apple wprowadziło jeden zestaw warunków dla aplikacji dystrybuowanych w Unii Europejskiej. Znika przede wszystkim Core Technology Fee, czyli budząca spore emocje opłata naliczana wcześniej od instalacji aplikacji po przekroczeniu określonego progu. Zastępuje ją Core Technology Commission – 5-procentowa prowizja od sprzedaży cyfrowych dóbr i usług w aplikacjach dystrybuowanych poza App Store. Znikają też wcześniejsze Initial Acquisition Fee i Store Services Fee. (Apple Developer)

Tyle teoria. Znacznie ciekawsze jest jednak pytanie: ile po tych zmianach naprawdę zostaje deweloperowi ze sprzedaży produktu kosztującego użytkownika 49,99 zł?

Zacznijmy od 49,99 zł

Dla uproszczenia przyjmijmy sprzedaż cyfrowego produktu w Polsce za 49,99 zł brutto, objętego 23-procentowym VAT-em. Po odjęciu VAT wartość transakcji wynosi około 40,64 zł netto.

To właśnie ta kwota jest dla nas punktem odniesienia przy poniższych obliczeniach.

Przyjmuję też standardowego dewelopera, czyli bez preferencyjnych stawek App Store Small Business Program. W przypadku alternatywnych płatności jako przykład kosztu operatora wykorzystuję podstawową stawkę Stripe dla standardowej karty z Europejskiego Obszaru Gospodarczego: 1,5 proc. + 1 zł od transakcji. Dla zakupu za 49,99 zł oznacza to około 1,75 zł. (Stripe)

Wariant pierwszy: klasyczny App Store i Apple In-App Purchase

Najprostszy model pozostaje bez zmian z punktu widzenia użytkownika. Pobieramy aplikację z App Store i płacimy przez system Apple.

W nowych unijnych warunkach standardowa prowizja za transakcję wykorzystującą Apple In-App Purchase wynosi 26 proc. Apple zajmuje się przy tym obsługą płatności, podatków, zwrotów, przeliczeń walut i całym zapleczem sprzedażowym.

Z naszych 40,64 zł netto Apple otrzyma więc około 10,57 zł.

Deweloperowi zostaje około 30,08 zł.

Oczywiście mówimy o kwocie przed podatkiem dochodowym i innymi kosztami prowadzenia działalności.

Wariant drugi: App Store, ale własna płatność

Tu robi się ciekawiej. Od 1 października aplikacja dostępna w App Store może oferować własny system płatności obok Apple In-App Purchase. Deweloper nie musi więc wybierać jednego albo drugiego rozwiązania.

W przypadku płatności obsługiwanej przez zewnętrznego operatora prowizja Apple spada z 26 do 20 proc.

Od 40,64 zł Apple pobierze około 8,13 zł. Dochodzi jednak koszt samego operatora płatności. Przy wspomnianym przykładzie Stripe jest to około 1,75 zł.

Deweloperowi zostaje zatem około 30,76 zł.

I tu pojawia się pierwsza ciekawostka nowych zasad. Klient w obu przypadkach płaci 49,99 zł, ale przejście z Apple In-App Purchase na własną płatność zwiększa przychód dewelopera w naszym przykładzie zaledwie o około 69 groszy.

Apple pobiera wprawdzie o 6 punktów procentowych niższą prowizję, ale sporą część tej różnicy zjada zewnętrzny operator płatności.

Do tego dochodzi jeszcze odpowiedzialność dewelopera za podatki, zwroty, obsługę klienta, spory dotyczące płatności i raportowanie transakcji do Apple. Apple wyraźnie zaznacza, że przy zewnętrznych płatnościach nie będzie obsługiwać m.in. zwrotów czy zarządzania zakupami użytkownika.

Wariant trzeci: aplikacja całkowicie poza App Store

Największa różnica pojawia się dopiero wtedy, gdy aplikację dystrybuujemy poza App Store – na przykład bezpośrednio ze strony internetowej poprzez Web Distribution.

Tu nie ma już 26- ani 20-procentowej prowizji. Wchodzi natomiast Core Technology Commission wynosząca 5 proc.

Dla sprzedaży za 49,99 zł daje to około 2,03 zł dla Apple. Do tego ponownie doliczmy przykładowe 1,75 zł kosztu Stripe.

Po odjęciu VAT-u, prowizji Apple i kosztu płatności deweloperowi zostaje około 36,86 zł.

To już wyraźna różnica. W klasycznym App Store z IAP było to około 30,08 zł. Dystrybucja z własnej strony pozwala więc w naszym przykładzie zachować około 6,78 zł więcej z każdej transakcji.

Apple pobiera 5-procentową CTC zarówno od płatnych aplikacji dystrybuowanych w ten sposób, jak i od cyfrowych dóbr, jednorazowych zakupów czy subskrypcji sprzedawanych w tych aplikacjach. Prowizja liczona jest od ceny po odjęciu podatków transakcyjnych.

26 proc., 20 proc. czy 5 proc.?

Najprościej więc podsumować nasze 49,99 zł tak:

App Store + Apple In-App Purchase: deweloperowi zostaje około 30,08 zł.

App Store + własna płatność: około 30,76 zł, przy założeniu opłaty Stripe 1,5 proc. + 1 zł.

Dystrybucja przez własną stronę + własna płatność: około 36,86 zł.

Różnica jest spora, ale nie oznacza automatycznie, że każdy deweloper powinien jutro uciekać z App Store.

App Store nadal za coś bierze pieniądze

Przy własnej dystrybucji deweloper przejmuje na siebie znacznie więcej obowiązków. Musi pozyskać użytkownika, obsłużyć płatność, podatki i zwroty, zapewnić wsparcie oraz spełnić wymagania Apple dotyczące między innymi bezpieczeństwa i notaryzacji aplikacji.

Apple rozszerzyło wprawdzie od października kryteria pozwalające korzystać z Web Distribution. Nie jest już konieczne spełnienie wyłącznie wcześniejszego warunku miliona instalacji. Dostęp mogą uzyskać między innymi firmy spełniające określone kryteria finansowe Dun & Bradstreet, spółki giełdowe, firmy finansowane przez kwalifikowanych inwestorów venture capital, organizacje posiadające odpowiedni audyt finansowy czy podmioty zdolne zapewnić zabezpieczenie kredytowe w wysokości 1 mln dolarów.

To nadal nie jest więc prosty przycisk „opuść App Store”.

Największa zmiana jest gdzie indziej

Moim zdaniem najważniejszą zmianą po 1 października nie jest nawet sama wysokość prowizji. Apple stworzyło w UE system, w którym deweloper może realnie porównać kilka modeli biznesowych.

Może pozostać przy najwygodniejszym App Store i Apple In-App Purchase. Może nadal korzystać z dystrybucji App Store, ale samodzielnie obsługiwać płatności. Może wreszcie przejąć niemal cały proces sprzedaży i dystrybucji, oddając Apple jedynie 5-procentową Core Technology Commission.

W dodatku w App Store można teraz oferować własne płatności obok IAP, a więc użytkownik może dostać wybór bez konieczności rezygnowania przez dewelopera ze sklepu Apple.

DMA nie sprawił zatem, że korzystanie z infrastruktury Apple stało się darmowe. Sprawił natomiast, że cena poszczególnych elementów tego ekosystemu stała się znacznie bardziej widoczna.

I przy aplikacji kosztującej 49,99 zł możemy ją już całkiem konkretnie policzyć.

Dominik Łada

MacUser od 2001 roku, rowery, fotografia i dobra kuchnia. Redaktor naczelny iMagazine - @dominiklada

Zapraszamy do dalszej dyskusji na Mastodonie lub Twitterze .